Te owady to chruściki. Widzieliście kiedyś coś takiego?;)
Zamieszczam bardziej jako ciekawostkę a nie do oceny. Zdjęcia są już dość stare i zdaję sobie sprawę, że pod względem technicznym nie są zbyt dobre.
Wersja do druku
Te owady to chruściki. Widzieliście kiedyś coś takiego?;)
Zamieszczam bardziej jako ciekawostkę a nie do oceny. Zdjęcia są już dość stare i zdaję sobie sprawę, że pod względem technicznym nie są zbyt dobre.
Nie widziałam czegoś takiego.
Rozumiem, że zdjecie pierwsze to forma dorosła a następne to larwy?
Dokładnie:), choć na każdym zdjęciu jest inny gatunek. Larwy u większości gatunków budują domki z różnych materiałów, różne u różnych gatunków (patyczki, piasek, fragmenty liści, kamienie). Tutaj larwy zostały wyjęte z domków (z wyjątkiem zdjęcia nr 2, na którym jest larwa gatunku bezdomkowego).
chyba nie powiesz ze to tylko tryb super makro? a moze jakies pierscienie makro nakladales na tulejke?
bardzo dobrze ryby na to biora ;)
To jest super macro... niestety musialem kadrowac:(, wiec zdjecia są w małej rozdzielczości.. Muszę dorwac binokular do którego mógłbym podłaczyć mojego C4000;)
no niezle!! az mi sie wierzyc nie chce ze druga fotka to super macro.
Pozdro
To jest super macro, ale kadrowane, jak mowiłem.
Oryginał niekadrowany wygląda tak (oryginalna rozdzielczość 3200x2400 - 7MP interpolowane, na potrzeby forum zmniejszone do 640x480):
Niestety obiekt jest malutki, coś koło 1 cm...
Fajowe robale :)
Gdzie mozna takie znalezc? Moj jaszczur na pewno by przekasil taka larwe.
Szkoda ze GO kuleje...
Postacie dorosłe można łapać najlepiej w pobliżu wody (jakieś jeziora, choć nie tylko) na roślinności szuwarowej, i innej. Najlepiej siatką entomologiczną. Poza tym chętnie przylatują do światła, więc można je w ten sposób wabić. Dorosle rzeczywiście byłyby dobrym pokarmem i można je czasem łowić w dużych ilościach. Larwy występują w rzekach, jeziorach, drobnych zbiornikach wodnych. Ogólnie jest ich dużo. W jeziorach najmniej larw jest latem. W rzekach mogą występować szczególnie masowo, zwłaszcza bezdomkowe, z rodzaju Hydropsyche. Larwy najlepiej łowić czerpakiem, albo na "upatrzonego" - wypatrując je w wodzie i zbierając, szczególnie z kłód drzew, kamieni (z tych szczególnie w rzekach). Jest to świetna przynęta na ryby, tzw "kłódki". Nie wiem czy larwy są dobrym pokarmem dla jaszczurek, skoro larwy żyją w wodzie. W zasadzie mogą mieć nawet 2 cm długości (oczywiście wyjęte z domku) więc może... Aczkolwiek wyciągnięte z wody są nieruchawe. A co to za jaszczurka?
GO jest kiepska, to są dość stare zdjęcia więc wtedy po prostu pstrykałem wszystko na P, nie zastanawiając się w ogóle.
Agama brodata (lac. pogona vitticeps). Zyjaca na stepach Australii, nieduza jaszczurka. W naturze zywi sie larwami, owadami (glw. swierszcze), malymi gadami (rowniez swojego gatunku) a dorosle osobniki potrafia wszamac nawet gryzonia. Poza tym im starszy osobnik tym wiekszy % udzial pokarmu roslinnego.
W warunkach terraryjnych zjada glownie swierszcze, larwy maczniaka lub drewnojada. Czasem mozna dla urozmaicenia podac patyczaka, straszyka (choc to droga zabawa, gdyz te gatunki to nie karmowka).
TU sa fotki, ktore jakisz czas temu wrzucilem na forum do oceny.
A pytam, bo wykarminie takiego gada troche kosztuje. Popularne jest wylapywanie "planktonu lakowego". Z tym ze powoli zmniejsza sie ilosc owadow na lakach, polankach, wiec spytalem o te chrusciki. Tylko, ze ja do wody mam daleko :( .
Hmm.. to jednak za duża jaszczurka jak na chruściki. Dorosłe owady mają max 2 cm, z czego duże są same skrzydła. To mogłby być dobry pokarm dla małych jaszczrek. Rzeczywiście pokarm o tej porze roku to problem. Dobrym rozwiązaniem jest hodowla świerszczy:) Nie jest to zbyt trudne i szybko się rozmnażają.
Niestety jest trudne. Kupiony wyleg czesto umrze zanim sie rozmnozy.
Wyjmowanie i selekcja odpowiednio duzych swierszczy jest klopotliwa.
Wprawdzie samce ladnie "cwierkaja" ale przez pierwsze 5 min. Potem staje sie to meczace, a w koncu irytujace (zawsze z paczki na pierwszy ofien dla mojej agamy ida samce).
No i lubia sobie uciekac, szczegolnie male, ktorych nozki maja max przyczepnosci dzieki czemu wchodza po szybie, a sa na tyle male ze przez oczka gazy przejda. Potem nie wiedziec jak z takiego malucha wyrasta dorosly swiersz i sie zabarykaduje gdzies pod boazeria, albo za szafa i "cwierka ile fabryka dala" co doprowadza do szalu.
Przerabialem to... :x
Malenkosc chruscikow nie byla by przeszkoda. Mozna nadrobic iloscia i np. na deser podac liscie akacji. Tylko, ze i tak dla mnie to klopot bo nad jakas wode to mam za daleko, zeby sobie raz na kilka dni pojechac.
Ale dzieki za info :)