Zabawa z długimi czasami naświetlania...
Wersja do druku
Zabawa z długimi czasami naświetlania...
O, fajne :-)Cytat:
Zamieszczone przez WUJEK MARO
No to dorzucę jeszcze drugą seryjkę :-)
fajne efekty wyszly :-)
ja ostanio na impreze probowalem na dlugim czasie dowalac lampa ale efekty wyszly mizerne...
Ja w ogóle nie mam zdjęć robionych z lampą błyskową, którymi mógłbym się pochwalić :-)
Trochę mi palce skostniały podczas tropienia tych parasolek - zastanawiam się nad noszeniem cienkich rękawiczek w torbie ;-)
czyli to co tutaj pokazujesz to panoramowanie?
To co ja probowalem zrobic to byly fotki w ciemnym klubie wiec lampa to podstawa... zreszta chcialem uchwycic dynamike w tancu i jednoczesnie zatrzymac chwile (eh wyszlo marnie)
/EDIT
no ja tez kiedys sie w to bawilem... ale takie ladne tlo to mi nie wychodzilo ;-)
Zgadza się, to panoramowanie, najzupełniej zgodne z definicją podaną w innym wątku przez jednego z klubowiczów :-) Czasy naświetlania 1/2 - 1/5 sekundy, przesłona 22 i moje drżące ręce... (nie zabrałem z domu monopodu, a szkoda, bo byłoby porównanie do zdjęć z podpartego aparatu).
WItam
Trochę inaczej pojmuje technikę panoramowania lub jej często opisywaną definicję - tutaj tło jest rozmyte czyli ok - ale same postacie także, nie ostre - może nie o to chodzi.. ?
Pzdr
To raczej namiastka panoramowania. Obiekt musi trzymać ostrość - tu tak nie jest.
Ale koncepcja dobra. Najbardziej podoba mi się druga seria jako tryptyk z tym samym tłem. Wygląda naprawdę ciekawie :)
Czyli jak rozumiem z ręki robiłeś? Bo monopod przy tego typu fotografii to podstawa raczej. Ciężko panoramować z ręki - ja akurat robiłem to ale z marnym efektem - no i krótszym czasem.
bardzo przyjemne zdjecia