-
Motywy z doliny Redy
Wklejam 5 fotek do pogapienia się na to, jak usiłowałem obiektywem "obmacać" dolinę Redy. Wyszło na to, że skupiłem się na szczegółach, które mogą zaistnieć w każdej dolinie. Reda, to krótka rzeka płynąca wśród pagórków o przewyższeniu do około 80 m, płaską doliną o szerokości od 500 m do kilometra, wpadająca do morza w Zatoce Puckiej, w Rewie.
Reda 1
Reda 2
Reda 3
Reda 4
Reda 5
-
Bardzo podoba mi się nr 4, bliższy brzeg w kolorze brązu a dalszy jeszcze zielony. Rzeka tworzy naturalną granicę.
-
Wędrujesz po mojej okolicy i nic nie dasz znać... :)
Ostatnie dwa mi się podobają, Fajne nastrojowe
-
Piękne tereny, które odwiedzam dość często. Szczególnie polecam miłośnikom ptaków (ale nie tylko) rezerwat Beka, obejmujący okolice ujścia Redy.
-
Do mnie najbardziej przemawia 5ka. Fotografie 2 i 4 robione prawdopodobnie pod światło i stąd lekkie mydełko plus "niespodzianki" w kadrze (szczególnie 4, lewy, górny róg).
Pozdrawiam i czekam na dalsze foty ;)
-
Pod światło te fotki i trochę straciły na jakości. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć.
Pierwsza za to zachęca aby oderwać się sprzed komputera.
-
Sympatyczne te zdjęcia (szczególnie 1 i 5) aż chce się wyjść na spacer w pola i łąki...:wink:
Pozdrawiam
-
Dziękuję wszystkim za sympatyczne opowiedzenie się w sprawie fotek (i doliny Redy).
Fotki od 2 do 5 były robione pod światło. W połowie listopada slońce na naszej szerokości geograficznej nie wznosi sie wyżej nad horyzont niż kilkanaście stopni. Skierowanie obiektywu pod światlo, to duża szansa na uzyskanie odbić wewnętrznych - zielone flary na Reda 3 - konie i na Reda 4 - rzeka w lesie. Obiektyw także rozprasza wewnątrz dużo światła (fotka 3 - konie), co powoduje, że fotka z lekka matowieje. Takie rozproszone światło obniża jakość zdjęć, choć nie dla wszystkich rodzajów zdjęć.
Z drugiej strony jesienne światło, moim zdaniem jest bardzo fotograficzne, ponieważ lepiej robi plastykę terenu niż górne słońce i ma cieplutką barwę nadającą zdjęciom malarskość. Na moich zdjęciach usiłowałem to niskie ciepłe światło wykorzystać, choć z umiarkowanym powodzeniem.
Pzdr, TJ
-
Dużo sympatii wzbudziły skubiące trawę konie, które w pełnej zgodzie i właściwym im wdziękiem wybierają ostatnie ździebełka soczystej trawki. Bieg rzeki który rozgraniczył na kolory swoje brzegi. Mozaika gałązek w świetle słońca. Te trzy kadry wieją naturą i świeżością przyrody. Zdjęcia 1 i 3 przypominają mi ile to pięknych plenerów musiałem sobie odpuścić przez wystające z ziemi słupy elektryczne, telefoniczne i kolejowych szlaków.
-
Wiejo,
Dziekuje za komentarz.
Jeśli chodzi o słupy, to jest to stały problem fotografów krajobrazowych - odpuścić sobie fotkę, czy tolerować te wtręty. Jestem w stałej rozterce.
Pzdr, TJ