Pozwolisz, że i ja wrzucę tutaj zaskrońca. Nie pamiętam czy go już pokazywałem, bo był focony tuż przed moją chorobą. To był popołudniowy spacer z moją Marysią.
Powiem tak - strasznie się darła jak "to coś" ruszyło się jej między nogami :)
Załącznik 210918

