Zamieszczone przez
dzarro
Ja raczej mam szacunek dla tych ludzi, którzy nie dali sobie zrobić wody z mózgu i nie kupili aparatów, których nie potrzebują. Ludzie, którzy traktują aparaty użytkowo(bo fajnie zrobić zdjęcie dziecku albo cioci na wycieczce) nie będą się zastanawiać nad jakimiś technicznymi bzdetami. Podoba im się Nikon 1 - to kupują, płacą za markę, fajny wygląd(wzorniczo to najlepszy współczesny projekt obok NEX7) i automatykę obsługi(dla większości to zaleta a nie wada). Inni, którzy chcą kasę wydać na ciekawsze rzeczy, kupują tanie kompakty - po cholerę mają kupować Pena albo lustrzankę, żeby zrobić zdjęcie ogródka, albo pięc fotek żony na tle zabytkowej fontanny?
Mnie to raczej irytują osoby, które pakują kasę w sprzęt(ich prawo oczywiście) po czym raz w roku robią zdjęcie ogródka(nie chodzi mi o wystudiowane pasjonackie zdjęcia kwiatów) i trzy razy w roku kochanki na tle zabytkowej fontanny. To już prędzej wydali by tę kasę na kochankę.... i ogrodnika(żeby żona nie czuła się pokrzywdzona).