Hm.. a mi sens tego tematu wydawał się zupełnie inny- zdjęcie nie jest fajne automagicznie z powodu użycia małej głębi ostrości.
Wersja do druku
Hm.. a mi sens tego tematu wydawał się zupełnie inny- zdjęcie nie jest fajne automagicznie z powodu użycia małej głębi ostrości.
a gdyby głębia ostrości na tym zdjęciu:
https://galeria.olympusclub.pl/displ...pn&cat=0&pos=1
była większa, to czy nie straciło by ono całego swojego uroku?
to sekor 90 mm na 3,8 z mamijki RB 67...
Mozliwe, ale skoro tutaj fajnie to gra to o czym dyskutujemy. Jakbys popelnial to zdjecie FF albo 4/3 to inaczej bys wykadrowal, ustalil ostrosc i pewnie bylo by rownie dobrze. Chyba, ze tworczoscia twoich zdjec rzadzi przypadek a Mamamija znalazla sie w szafie, wiec robisz zdjecia, czym masz. Jednak nie sadze aby tak bylo. To jak ? Mala GO jest dobra czy zla. Bo moze to poprostu niewlasciwe uzyta mala GO jest zla a moze, wlasciwie uzyta duza GO jest zla ?
Wiecie w czym aparaty FF sa lepsze od 4/3 czy APS-C ? Ja nie wiem, ale myslac w ten sposob najlepsze sa srednie formaty an wogole naj naj lepsze wielkoformatowe.
nie wiem czemu tak się dzieje ale w 4/3 potrzebuję praktycznie całego zakresu ogniskowych od 7 do 200 mm. Natomiast stara poczciwa mamyia załatwia wszystkie moje zachcianki tylko 50 i 90 mm. Te dwa obiektywy to dwa różne światy 50 to bardzo szeroki kąt z gigantyczną GO a 90 z papierową, i tak skacząc od skrajności w skrajność
Inna sprawa to fakt że naciśnięcie spustu w RB oznacza uszczuplenie portfela o min 3 zł, z czym nie ma kłopotu w 4/3