Taaaa, robię sobie pasemka w damskim zakładzie fryzjerskim. :grin:
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Nieeee, to modelka od Willowa przed sesją. :grin: Serio.
Wersja do druku
Kolejna fota ulicznikowska:
863
864 jest po prostu cycuś!
Rafał, kurczę, ostatnio niezbyt mi się podobało, ale teraz... Świetne i to wszystkie (864-867)! Chyba jednak najlepsze jest 867, fantastycznie złapane. Ogromnie podoba mi się też to, że cała ta seria ma ze sobą wiele wspólnego: tę grę twarz odbita/na plakacie i twarz przechodzącego człowieka. No, no, pięknie :)
Pzdr
Fartnęło mię się dziś na mieście. Kolejna fota też świeża jak ciepła buła. Nosi przydługawy (jak zwykle) tytuł:
"Mam dla Was dwie wiadomości - jedną dobrą, drugą złą. Dobra - Święty Mikołaj się odnalazł. Zła - w tym roku prezentów nie będzie..."
868
857- budzi sympatię, pomimo swoistego sposobu na życie. Roztacza aurę ufności którą czuć w oczach i uśmiechu.
858- charakterystyczni przedstawiciele nowo powstałej u nas warstwy społecznej. Zdjęcie w pełni oddaje charakter i przynależność do kasty.
859- na pewno się mylę, ale odbieram to jako zniesmaczony bankomat.
860- sympatyczne, dobrze, że taki psiak mobilizuje do działania i wychodzenie z domu.
861- dopowiem moją interpretację, po czym donośnym głosem wszem i wobec wskazując winnego palcem wypowiedziała „apage satanas” na skutek czego skruszony Rafał zwany Czarnym zniknął z mieszczańskich ulic a wraz z nim jego czarny narząd z magicznym szkłem. Plotka głosi, że widziano pomienionego jak moc swojego narządu skierował na kwiatki, robaczki, wschody i krajobrazy. Powiadają też, że w każdej plotce jest część prawdy.
862- potwierdzona teza, że ładna dziewczyna jest zawsze ładna.
863- on jej szepce świństewka do ucha a ona ……. . Widać po uśmiechu.
865- coś jakby z zakresu przesłań metafizycznych.
867- złapałeś tyle zalotnych spojrzeń.
868- przedstawiciel kasty udaje się z urobkiem do skupu. Przykre, że tak nieraz układa się życie.
Dzięki chłopacy. Kolejna fota, nieuliczna:
Renia.
869
Nie wiem czy to za dużo procentów w wątku u Mysikrólika czy co ale jakoś mi ostrość w ostatnim ucieka :grin:
Faktycznie nieostre. Musiałem poruszyć. Odstawię chyba butapren raz na zawsze...
Nie podejmuj pochopnie tak poważnych decyzji, mikołaj na przykład jest po prostu zaje... fajny :!::!::!:
Jeszcze jedna fota z dzisiejszego łazikowania po mieście:
Edyta
870
870 bardzo fajne i ten wyraz twarzy, zupełnie jakby była modelką.
Rafał - za dużo wypiłeś, po prostu pojechałeś po bandzie!!
Jeżeli za 864 lub 867 lub 865 nie dostaniesz nagrody na jakimś konkursie, to po prostu jestem zbyt "wypity"
Genialne zdjęcia, jedne z lepszych jakie u Ciebie ostatnio oglądałem
pzdr
Ale jeśli ktoś o tym nie wie, że się znacie pomyśli że zrobione z przypadku, na zdjęciu bardzo fajnie uchwycony jest ruch. Włosy i sylwetka sprawiają wrażenie jakby modelka rzuciła to spojrzenie mimowolnie.
864. i 868. wymiatająąąą!!!
Edyta - bardzo fajny portret - naturalny, oko cieszy.
870 Świetne - nieukładany kadr, przypadkowość chwili (włosy na twarzy), b/w... Bardzo mi się podoba.
868 - także rewelacyjne!
868 jest faktycznie rewelacyjne. Tytuł pasuje, nawet taki długi, a wręcz dodaje uroku temu zdjęciu. Takiego Św. Mikołaja jeszcze nie spotkałem. Pozostaje pytanie, czy ja w ogóle widziałem Św. Mikołaja?
Pzdr
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Aha, jeszcze jedno: Rafał, nie aż tyle naraz...
Attenzione!
Numerem jeden jest dla mnie Osiem sześć cztery!!! Jak z innego świata!
Fotka słownie: osiemsześćsiedem fajne skojarzenie i nawiązany kontakt werbalny z Panią?
Number osiemszesćosiem- niezły ten Giant, widać po pracy
Edyta- urocza fotka ;-)
ps. ale zbombardowałeś to forum ostatnio;-)
Pani Edyta to bardzo piękna kobieta. Podoba mi się ten portret.
Dzięki za komentarze. Kolejne foty:
871
872
871 Grunt to zainteresowanie potrzebującymi reszty co mam na myśli zgodnie z regulaminem nie dopowiem, fota świetna. Najlepiej odwrócić głowę i udawać że się nie widzi.
no fakt, mogli mu dać na klina...
Najpierw musiałby pokazać kartkę ze spowiedzi :|
Ale żal patrzeć na takich ludzi, jakoś bym miał problem z cyknięciem, więc chyba do streeta trzeba mieć predyspozycje.
Klerycy nie są zrobieni z biodra. Przymierzyłem z Rikosia i strzeliłem z odległości ok. 1,5 metra.
Ostatnio mniej robię fot w ten sposób (czyli z biodra). Trochę mi się znudziła taka perspektywa.
Kolejna fota:
873
864, 867 - super
864 - kapitalna fota, chylę czoła
O to ostatnie jest git! Wreszcie zmiana klimatu :)
Menelik z zakonnikami - super ustrzelone!
Bez zakonników zupełnie zmienia charakter - smutne. Nie przepadam za takimi zdjęciami, jestem pewna, że jako przyjaciel ludzkości masz czyste intencje ale zawsze czuję pewien niesmak/niestosowność, jakby człowiek ów był ośmieszany, odarty z resztek godności.
Parkour - świetne, dynamiczne, mistrzowskie.
Aga, hipokryzją byłoby zajmowanie się streetfoterką i pomijanie na zdjęciach takich tematów. Ci ludzie tam po prostu są. Na każdym roku ulicy można się na nich natknąć. Tak się wtopili w miejski pejzaż, że przechodnie ich nie zauważają. Ja widzę i smuci mnie to niepomiernie.
874
hehe, sokoli wzrok... pies na kontrasty ludzkie :P
czaaad, jak to mówią.
869- bardzo zadumana Renia to szukające spojrzenie.
870- Edyta jestem zachwycony pełną spontanicznością i całkowicie naturalnym pięknem dziewczyny.
871- jak na ironię podejścia do bliźniego.
872- też człowiek.
873- skaczący przez auto świetnie oddane z dynamiką, ruchem koloru.
874- kontrast pokoleń skóry skłania do refleksji.
Zdjęcie z bezdomnym i zakonnikami ma w sobie to "coś", znaczy się bardzo czytelny przekaz. Ot, znieczulica, zobojętnienie na ludzki los. Zobojętnienie to zostało wyeksponowane przez postacie dwóch zakonników. Dobra robota, najlepsza ostatnimi czasy.
Zdjęcie z "ostrym zadkiem" - podoba mi się to że na chwilę porzuciłeś swój styl.
Co do dwóch pań - starej i młodej. Gra kontrastów, zarówno jeśli chodzi o wiek modelek, jak i barwy. Zastanawiam się do której z nich zagaiłeś. Znając życie pewnie do obu albo wcale;) Dobre, wielowymiarowe zdjęcie.
P. S. Na ostatnim zdjęciu widzę nie dwie, ale trzy laski;)