Poprawione z ptaszyskami lepsze, bo jednolite oświetlenie na każdym kadrze i wszystkie równo, ale ucierpiała "niebieskość" i niebo stało się bure. Lepsze niebo (w sensie kolorów) było na wcześniej pokazanym zdjęciu.
Wersja do druku
Poprawione z ptaszyskami lepsze, bo jednolite oświetlenie na każdym kadrze i wszystkie równo, ale ucierpiała "niebieskość" i niebo stało się bure. Lepsze niebo (w sensie kolorów) było na wcześniej pokazanym zdjęciu.
Po poprawce wyszedł superowy tryptyk.
Do Galerii :)
No faktycznie teraz bardzo dobre, co wprawne oko to wprawne i detale wyłapie.
W związku z uwarunkowaniami rodzinnymi- mój mąż kapitan- większość wakacji spędzamy na wodzie. Dodaje kilka fotek z pokładu :)
Wszystkie dobre - ostatnie najlepsze - sielsko anielsko i na wodzie.
Zdjęcie zrobione w okolicy porciku na greckiej wyspie Halki. Kryształowa woda, rybacy oprawiający ośmiornice w porcie, kilka małych kawiarenek, sympatyczni tubylcy którzy zaskoczyli nas zupełnie- mają wielki szacunek do odwiedzajacych ich turystów- :) pierwsi witali nas "Kalimera "greckim dzieńdobry w wioskowej uliczce.
Trzy powyzej fajne, klimatyczne ale ostatnia w ogóle mi nie leży.
Obróbka dziwna, kompozycję psuje obcięty kawałek łódki z prawej a przede wszystkim są bardzo duże przepały.
Tym razem mnie zatkało. Ta woda (z pokładu jachtu), chciałbym tam zanurzyć choćby nogi, o reszcie już nawet nie mówię :D
Orzeźwiające te krajobrazy. Dokładnie - chciałoby się pomału płynąć ze stopami zanurzonymi w wodzie :)
Tam lepiej tego nie robić!!!:wink:
Chociaż odważyłam się i pochwalę że pływałam z rekinami :cool:
załączam dowód- choć marny- bo ręce mi się trzęsły:wink:
Kochani, bardzo wam dziękuję za wizytę, zwłaszcza stałym gościom!!!
Liczyłam co prawda, że zatroskacie się o stan moich kończyn po bliskim spotkaniu z Lemon Sharkiem- ale cóż...:wink:
Agapiet moczenie nóg z pokładu żaglóweczki śródziemnomorskiej jest dość trudne- choż nie niemożliwe- bo łódka jest wysoka, a robienie tego podczas płynięcia grozi wypadnięciem za rufę.
Ale nie ma to jak śpiew want pod wieczór i zapach morza:mrgreen:
Serdecznie gości pozdrawiam na drugi raz przygotuję kawę i ciasteczka:grin:
Ostatnie robi wrażenie, zwłaszcza w połączeniu z opisem "pływałam z rekinami". Jakość ma tutaj dla mnie mniejsze znaczenie. Ja się cieszę, że od czasu do czasu przełamuję barierę strachu i zbliżę do pająka. Jednak rekin, żywy, na wolności, to zupełnie inny ciężar gatunkowy.
Widoki z pokładu bardzo ładne. Na żywo zapewne odbiera się to jeszcze inaczej. Morze szumi, łódź się kołysze i dookoła takie krajobrazy.
Ja co prawda z nimi nie pływałem ale oglądałem z odległości poniżej metra.
W oceanarium :cool:
Szyba był solidna i jak dla mnie to wystarczy :roll:
Niemniej podziwiam odwagę i zazdroszę pływania i tak wspaniałych przygód :)
:grin: mój mąż śmiał się , że wszystkie rekiny pogryzłam :lol::cool:
Wrzycam fotki pt:"bliskie spotkania.."- zdjęcia z rafy i z lagunarium gdzie uroczy tubylec nie mówiący prawie po angielsku tłumaczył nam jak umiał jakie to ryby. Wśród nich jest stonefish którą nurkujący na pewno rozpoznają- trująca, niebezpieczna ryba, która upodabnia się do kamienia
( Nadmienię, że snurkowałam pierwszy raz w życiu i to od razu z rekinami :cool::lol:) drugiej nazwy ryby nie rozpoznałam ale po miganiu i uproszczonym (nawet jak dla mnie:wink:) angielskim dowiedziałam się , że to ryba której skóra i wątroba jest toksyczna jak u sławetnej ryby Fubu. W przypadku obydwu ma się godzinę na dotarcie do szpitala.
A może ktoś z gości rozpozna tę drugą- szukałam jej w internecie ale się poddałam.
Jakie piękności :) marzy mi się takie pooglądać na żywo.
Pzdr
Dziękuję Kasprzyk, miło, że mogę liczyć na Twój komentarz. A co powiecie na to?
Ładne :)
Choć za szybko z dołu ucięte.
Ostatnie zdjęcie niemalże magiczne, baśniowe. Straaaaaaaaasznie "fajoskie" :)
Przejrzałem ten wątek dopiero dzisiaj. Powiem jedno, zazdroszczę i podziwiam. Pozdrawiam. Dawaj więcej.
Ostania fotka zrobiła na mnie wrażenie , kolorki , odbicie w tafli wody, świetne..tylko pozazdrościć możliwości.
Cieszę się i dziękuję. :grin:
Mam nadzieję że czasem moje zdjęcia miewają wartość nie tylko reportażowo- turystyczną, bo jak mi się zasoby skończą to krucho ze mną:wink::shock:
Pozdrawiam:)
Cześć
kapitalny moment z kolorkami na ostatniej fotce, "bardzo pierwsza klasa" , jak to mój zmarły już sąsiad lubił mawiać ;)
pzdr
Cudze chwalicie...:wink: Kto pamięta takie sklepy???
Nie mam na myśli tej zarośniętej "laluni":lol:
Osobno dodam jeszcze fotki z ulicy
"Sklep" ozbudził we mnie jak najgorsze wspomnienia :| Ciekawe czy też mają kartki?
Tak na marginesie zadaję sobie pytanie: czy towaru nie ma bo ludzie mają za dużo pieniędzy i wszystko wykupili, czy po prostu "nie dowieźli"? :D
11 - mi sie podoba ... szkoda tylko ucietej kokardki ;)
A jest taka ładna :)
Sklep boski! Lalunię też mogłabym oglądać i oglądać, zazdroszczę Ci modela ;)
W ogóle... z Twojego wątku te kubańskie migawki pasują mi najbardziej, biją pozostałe na łeb.
Dziękuję Agapiet:)
Dzięki za odwiedziny, a co sądzicie o tym?
Nie podoba mi się obróbka (ale to tylko moje zdanie). Niebo ucierpiało na takiej tonacji i w sumie piasek też nieciekawy. Pokaż to zdjęcie albo BW albo w oryginalnym kolorze.
I jeszcze takie moje gdybanie - choć pewnie nikt się z tym nie zgodzi. To zdjęcie aż prosi się o ustawienie przedniego "kamyczka" w PD i ustawienie ostrości na nim z małą głębią ostrości. Ciekaw jestem, jak wyglądałby rezultat.
Dziękuję Kasprzyk:)
Osobiście lubię tę tonację.
Absolutnie się nie zgadzam, że poobcinane Rocco!:)
Tak właśnie mi się podoba:), ale specjalnie dla was spróbowałam jeszcze tak: lepiej?
o niebo (żółte) lepiej, ale... nie zmienia to faktu, ze z trescia nadal nie za dobrze :)
Kiedy zaczniesz robić czarno-białe, smutne, depresyjne zdjęcia??
Mam nadzieje, że nie zaczniesz i dalej będzie czuć na Forum żar tropików.
Bardzo chętnie obejrzałbym oryginalną, kolorową wersję. Mam nadzieję, że nie przeoczyłem jej w wątku.
Zdjęcia z Kuby bardzo mi się podobają. Z ostatnich "sklep" z pewnością robi wrażenie ale też podoba mi się portret Kubanki na 11.
Z przyjemnością oglądam klimatyczne foty z ciekawych miejsc. Wracam jeszcze do fot z kubańskiego miasteczka - zaczynające się siedzącą haftującą (?) panią.... Bardzo dobre kadry, nasiąknięte klimatem i zachęcające do odwiedzenia Kuby - może kiedyś tam będę...
Zaciekawił mnie aspekt techniczny - proporcje boków nie wskazywały na 4/3, foty robione Canonem 5 D, exify mnie zastanowiły - foty robione w pełnym słońcu ogniskową nawet 24 mm, sceny dość statyczne i 1600 ISO - w konsekwencji b. krótkie czasy i mocno przymknięty obiektyw a więc duże głębie ostrości... Nie wiem na ile to świadoma decyzja, może po prostu takie ustawienia jako gwarant dobrych technicznie zdjęć. Ostatnio fotografowałem kilka godzin 5 D znajomego i to co mnie kręci w FF to możliwość uzyskania plastyki małych głębi ostrości, pozycjonowania planów - pracowałem na niskim ISO z możliwie otwartymi szkłami... Takie moje ot, nie traktujcie tego jako początek dyskusji 4/3 - FF...
Wracając do zdjęć - będę śledzić ten wątek z ciekawością, wanilia - nie bój się eksperymentów, zazdroszczę plenerów...
Dziękuję ktotek za wizytę :) zapraszam częściej.
Dokonałeś wnikliwej analizy moich zdjęć :grin::wink:
Też ostatnio eksperymentuję z małymi głębiami, zobaczymy jakie będą efekty tej pracy. Jeszcze dużo przede mną jeśli chodzi o zdobywanie praktycznych umiejętności. Do tej pory wystarczało mi jako- takie poczucie estetyki i intuicja, niestety to nie wszystko, chcę więcej. Na ile mi się to uda- zobaczymy. Nie mam głowy do cyferek i parametrów technicznych ale podejmę rękawicę.
Dziękuję wszystkim moim gościom :)
Wujku, obiecuję że nie będzie za wiele jak mawiasz "depresyjnych zdjęć".
Za dwa dni jadę sprawdzić czy choroba morska o mnie zapomniała? Czy znowu powiem jak świnka z Toy Story "o! tego to dzisiaj nie jadłam!!!":wink::lol:
Może przywiozę coś optymistycznego.
A na tej plaży będę jeszcze raz i planuję tam dłuuugą sesję.:)
Drugie łódki superos ale...czy wyprostowanie kadru kłóci się z Twoją wizją kompozycji? ;)