Jakie tam są przestrzenie! Jakie niesamowite kolory i nastrój! Świetnie uchwyciłeś "ducha" tej krainy - cudne zdjęcia! :D
Wersja do druku
Jakie tam są przestrzenie! Jakie niesamowite kolory i nastrój! Świetnie uchwyciłeś "ducha" tej krainy - cudne zdjęcia! :D
Bardzo fajne zdjęcia widoczków. Miałeś okazję odwiedzić też jakieś miasteczka?
Świetne foty ,ciężko faworyzować poszczególne z nich. Wszystkie udane brawo.
Dzięki za tak liczne komentarze, bardzo mi miło, ze zdjecia sie podobają :-)
Okazje to były tyle, że z nich nie korzystałem ;-) Szkoda czasu na miasta i miasteczka w Finlandii.
Zatem kontynuuję wycieczkę.
Z Parku Narodowego Pallas-Yllastunturii jedziemy dalej na północ w kierunku największego PN Finlandii - Lemmenjoki i trzeciego co do wielkości jeziora w Finlandii, i szóstego w Europie - jez. Inari.
Początkowo droga była asfaltowa, ale po jakimś czasie zaczął sie szuter, żona mówi że to chyba jakieś roboty drogowe, ale żadnych znaków nie widziałem, a i ograniczenie prędkości do 80 km/h i 80 da sie spokojnie jechać. Była to normalna część drogi na północy - ta szutrówka - na drodze krajowej nr 955, jednej z dwóch dróg na północ, ciągnęła sie przez jakieś 60 km.
50.
Załącznik 101033
Przydrożna ubikacja na parkingu "made in laponia". W środku w miarę czysto i schludnie, wszystko w drewnie.
51.
Załącznik 101034
Przy drogach coraz wiecej stad reniferów. Codziennie spotykamy ich po kilka grup.
52.
Załącznik 101035
53.
Załącznik 101036
Droga już asfaltowa bardzo malowniczo wije sie wśród wzgórz. Jest bardzo jesiennie, to początek września, a jak w Polsce w drugiej połowie października. To już okolice PN Lemmenjoki.
54.
Załącznik 101037
55.
Załącznik 101038
I w końcu jez. Inari. Jest na nim ponad 3 tys. wysp. Jest to takie surowe piękno. Jego powierzchnia to około 1040 km2. Jest zamarznięte w okresie od listopada do czerwca. Zimą można na lodzie porobić piękne zdjecia, widziałem w pobliskim muzeum. Ma bardzo bogatą linię brzegową wynoszącą około 3300 km długości. Woda jest dobrej jakości i ma podobno duzą zawartość tlenu.
56.
Załącznik 101039
57.
Załącznik 101040
Te dwa ostatnie prawie jak Sachalin :D Chyba im bardziej na północ, tym większy koniec świata, co?
Zdjęcia naprawdę rewelacyjnie. Fajnie, że miałeś okazję wybrać się w taką podróż. Oczywiście sam wszystko przed wyjazdem zaplanowałeś z góry?
Zdjęcia z reniferami są świetne, już sam fakt obcowania tak blisko.. Mogę przy okazji zapytać jakiś obiektywów i puszki używałeś w swojej podróży? P.S. czekamy na więcej :)
Dzieki :-)
Jeżeli chodzi o plany, to tak szczegółowo nie było, z doświadczenia już wiem, że jak się założy, że tego dnia tu, tego tam, to potem trzeba sie spieszyć, coś tam zwiedza sie po łebkach i tak to wycodzi, że człowiek ciągle się spieszy. A my wolimy bardziej na luzie. Plan był ramowy, wiedzieliśmy co chcemy zobaczyć ale szczegółowo decydowaliśmy na miejscu.
Puszka, a w zasadzie puszki to OMD EM5 z mZD12-50, oraz ZD 9-18, ZD 12-60, ZD 50-200 i mZD 40-150. Drugi aparat to Sony A850 z Minoltą 24-105 i Sigmą 100-300. I w zasadzie tylko tych obiektywów używałem, w zależności od potrzeb, długości wycieczki, oraz tego czy potrzebuję szybkiego AF czy wystarczy MF. Czasem też rodzinne "kotleciki" robiłem kompaktem canona.
W samochodzie miałem zawsze pod ręką A850 i 100-300 na renifery i EM5 z 12-50 na inne sytuacje. Na dłuższe wycieczki długich tele nie brałem wystarczył mZD 40-150.
Z przyjemnością się tę relacje ogląda :-) A zdjęcia, no cóż, do takich nas autor już wcześniej przyzwyczaił. Świetne.
kręta droga jest wciągająca, reniferki są fajne, a drewniany kibel jest wesoły-oryginalny:grin:
swietnie kadry