Tak, tak, idę zamówić do szklarza, kryształową gablotę, będę szczuł znajomych. :-D :-D :-D
Wersja do druku
Ja kupując EM-1 z góry zakładałem że nie będę robił lepszych zdjęć, ale jestem gdżeciarz i uwielbiam zabawki które mają mnóstwo różnych dziwnych guziczków i dźwigienek :)
Dziwne, że nikt nie biadoli, że Maybach jest taki drogi.
Każdy jeździ tym na co go stać, i jest szczęśliwy.
Jedni kupują tańsze autka, inni te szrotowe, ale i tak się cieszą z nowego nabytku.
Już kiedyś pisałem, aby nie biadolić o ekonomii w naszych kieszeniach.
Skupmy się na możliwościach sprzętu.
Wiem, jednych stać na taki zakup, innych nie, nie mamy wpływu na cenę.
O niej decyduje sprzedający, jeśli mu sprzedaż spadnie to cenę obniży albo i nie.
Wszelkie nowości na rynku, zawsze mają cenę wziętą z kosmosu,
która z czasem normalnieje.
A takie pseudoekonomiczne dyskusje kończą się nieciekawą atmosferą.
I to byłoby na tyle, jak mawiał pewien profesor.
No i gites Tadzik, kazdemu wedle potrzeb :-)
A dziekuje.Sie pobawilem,bez odszumiania,bo i po co.Załącznik 103586Załącznik 103587Załącznik 103588
NO dobrze, ja też. A co :mrgreen:
Załącznik 103591
Ten pierwszy szał to potrwa co najmniej rok ... oby tylko rok i cena zapewne nie drgnie, albo nieznacznie. Dodam jeszcze dlaczego ... Dlatego że nie ma konkurencji dla E-M1 - a sam sobie tej konkurencji zapewne przez najbliższe dwa lata Olympus nie stworzy. Nie ma konkurencji, bo żaden inny producent nie oferuje tak solidnej obudowy. Z GX7 czy A7 nie wyjdzie się w deszcz w góry popstrykać fotki. W A7 zapewne mimo lepszych osiągów matrycy jest problem żeby cokolwiek pod niego podpiąć i jeszcze sporo czasu upłynie zanim to się zmieni.
co tu dużo gadać , e-m1 jest drogi i tyle
na forach zagranicznych też jest ujadanie na cenę
rynek w ostatnich dniach został zalany nowościami i w to nam graj, potencjalnym nabywcom
rynek zweryfikuje cenę e-m1, Olympus to raczej "ciekawostka" na rynku foto, duży potencjał i całkowity brak umiejetności przekucia dobrego pomysłu w sukces
usmiercili 4/3 , w to miejsce wrzucili m4/3 pomysł fantastyczny, tylko co dalej ? jaki kawałek tortu wyrwali ?
dużo szkieł , kilka korpusów, suppppeeerrrrr !!
nie oszukujmy się Sony załatwia sprawę bezlusterkowców , w wakacje wybrałem się na spacer po starówce Gd, wszędzie C i N (lustra), bezlusterkowce w przewadze Sony, Nikon
na palcach jednej ręki O
S, N nie są "lepsze" od O, tylko lepiej się sprzedają , wszedzie widać w sklepach aparaty tych marek, a nie gdzieś wciśniete w kąt Olympusy
za kilka tygodni "szał"e-m1 minie, emocje na forum opadną , wszyscy zamieszcza recenzje jak to jest wspaniale
wygranym bedzie i tak sony z puszkami A7/A7r, które mają cenę (A7) podobną do e-m1, na dodatek S szykuje wysyp szkieł,moim zdaniem O jest w stanie tylko i wyłacznie powalczyć ceną
ze smutkiem to piszę , ale tak to widzę, z drugiej strony się cieszę bo postanowiłem sobie kupić e-m1 za 1000 USD, jezeli moje wizje sie spełnia to bedzie całkiem szybko :)
z innej beczki
u nas cena e-m1 to (http://www.cyfrowe.pl/aparaty/aparat...e-m1-body.html) 6990 zł, moze nie jest to najtańszy sklep ?
USA, (http://www.amazon.com/Olympus-Compac...&keywords=e-m1) przy kursie 3,10, około 4350 zł
pozdrawiam
ps. Sony Alpha 7
http://www.amazon.com/Sony-ILCE7-Ful...dp/B00FRDUZXM/ , preorder , róznica 300 dolków
"Dlaczegoś biedny, boś głupi,
dlaczegoś głupi, boś biedny"
Czy jakoś tak jest w obiegowym powiedzonku ... a o czyją głupotę mi chodzi, zapewne Wszyscy wiedzą :wink:
Co do wielkiego uproszczenia to mam taki przykład:
Chciał Jaś zbudować sobie drogę, pojazd do własnego domu. Spotkał Tadzia, co mu powiedział, że mu pomoże. Tadzio powiedział tak, jak dasz swoje 50% to dołożę ci drugie 50% na drogę. Jaś z propozycji się ucieszył, ale musiał zlecić robotę krewnemu Tadzia (bo dał najlepszą ofertę). Tadzio się ucieszył bo krewny nie miał roboty od jakiegoś czasu, i Tadzio musiał utrzymywać jego rodzinę. Tak więc generalnie rodzina Tadzia i sam Tadzio dostali z powrotem swoje 50%, i 50% Jasia. Jaś ma drogę i jak się w niej zrobi dziura to poprosi krewnego Tadzia o naprawę, normalka, bo w okolicy Jasia nie ma już nikogo kto umie budować drogi.
Aha, i z tymi 50% Tadzia to nie do końca prawda, bo Jaś coś tam obiecał rok rocznie od 2004 coś tam płacić do wspólnego Tadziowego worka św. Mikołaja ... :wink:
Ciekawe kiedy Jaś wpadnie na pomysł, że może by tak własnymi siłami za te swoje 50% coś wybudować i dać przy okazji zarobić swoim sąsiadom, co aktualnie nie mają roboty .... i za marne grosze podnajmują się u krewnego Tadzia :wink:
Do ceny US dolicz transport i VAT :)
PS Tadzio sobie doskonale radzi, generalnie jest pogodnym człowiekiem i nigdy nie narzeka a jak coś można zrobić razem to zawsze pomoże :)