mogłem
Wersja do druku
:-D
Na razie przerobiłem jakieś 25 km rzeki ( jeszcze tylko około 120 mi zostało...) i jak zima dopisze to będą żniwa :-)
Jeżeli brzeg nieprzyjazny to ponton + odbierająca osoba w dole rzeki. Zimą spacer to bajka, ale teraz może być trudno. Do 6h jeszcze da rade. Parę razy robiłem 9h marszu po bagnie i ledwo żywy docierałem do samochodu. W zasadzie to nieżywy. I byle prędzej do cukru.....:-)
Łosi zeszli byli do lasów. Sezon ,,z okna wozu" otwarty :-)
Teraz ciut przymarzło i po śladach i tropach widać, że na Bagnie Ławki śpią na poboczu szosy. Bóbr koło kładki przed 15tą wyrusza na łowy :-)
Pierwsze kruki padlinowe. Jeszcze bezśnieżne. Budę muszę przestawić, bo woda poszła w górę i do obecnej nie dowiozę padła.
Zazdroszę Tobie takich kadrów:-P
Kruki mi się bardzo podobają
Kadry i opisy świetne i bardzo pomocne (dopiero teraz poczytałem o Twoich boberkach). Muszę się wybrać na Twoje bagna, może w niedzielę będzie jakaś chwila. Pozdrawiam
Właśnie zakończyłem przeglądanie wątku. Jestem pod wielkim wrażeniem, tyle fantastycznych ujęć. Gratuluję wielkiej pasji. Czekam na następne zdjęcia pstrykając w międzyczasie sikorki w karmniku i wróble na płocie :roll: