Mam, dokupiłem słonecznik, jak radził kasprzyk.
Na razie nie ma światła ale ćwiczę :grin:
Wersja do druku
Gdyby nie wspomniane przez ciebie swiatelko ptaszynka byla by superek , ladnie w kadrze.:grin:
Eeee tam bedziesz biednemu ptaszkowi po dziobie walil ;)
Program zatrudnij do roboty :)
(szum wlazl, bo za male do obrobki)
Naprawdę, zrobiłem wszystko co umiałem.
Oryginał (ISO400) był tak ciemny, że już zaczynał wyłazić ten kolorowy szum i dlatego więcej nie rozjaśniałem. Muszę czekać na lepsze światło.
Fajny avatar helmuth. ;)
A tak sobie "dłubałem" z internetową kamerką. :wink:
Nie wiem co masz na myśli (GW :roll:) ale nie próbowałem nic "małpować" :-P
Próbowałem "ukryć" kiepską jakość obrazka z kamerki i tak mi wyszło :grin:
Teraz następne zdjęcia ptaszków z "mojego" drzewa. Dalej brak światła, dlatego ISO800, duży otwór, długi czas i tylko rudzik wyszedł nieporuszony i w GO (za to na kiepskim tle). Przy okazji przekonałem się jak trudno "ustrzelić" sikorkę- strasznie toto ruchliwe :grin:
Helmuth krok po kroku i coraz lepiej ci te ptasiory wychodza.:wink:
Rudzik ladnie sie prezentuje na tle zielonych igielek.
Rudzik faktycznie niezły a z sikorkami też się męczyłem to wiem jakie są szybkie :-)
Rudzik bardzo dobry. W dobrym kierunku zmierzasz. Przyznasz, że to całkiem ciekawe wyzwanie, prawda?
coraz lepsze zdjecia ptaszkow, mnie tez rudzik najbardziej do gustu przypadl, ale czy nie kusilo Cie Helmuth, zeby go troche rozjasnic i ocieplic?:wink:
Rudzik superek..:grin::):)
Nawet wędkowanie, wydaje mi się daje możliwość wyluzowania. Tu musisz być cały czas w gotowości, a i tak ptaszek jest szybszy albo siądzie nie tam gdzie byś chciał (lepsze światło, lepsze tło itp) :mrgreen:
Ja go trochę ociepliłem, wydaje mi się dość "ciepły" ale może to kwestia kalibracji monitora? :roll:
Bo to z plastiku, postawiłem na wodorostach.
A co! Niech gupiki mają towarzystwo!
:mrgreen:
Cieszę się, że się podoba :wink:
Ja wolałbym mieć tło bardziej rozmyte ale rudzik usiadł akurat w takim miejscu :evil:
edit
Wstawiłem go do galerii- ciekawe, czy tam też się spodoba :roll:
Kapitalne te ptaszyny.
Ostatnio odwiedził mnie ten Rudzik ale właśnie słabe światło spowodowało, że odpuściłem sobie fotografowanie.
Helmuth coś z jakością nie tak na sikorce:roll:
Wiem, zauważyłem w czasie obróbki ale i tak wstawiłem :-P.
Jak pisałem sikorki są strasznie ruchliwe a ja miałem dość długi czas.
Dzisiaj zauważyłem, że siateczka w której jest kula pokarmu, jest jakaś poszarpana a sama kula jakaś się zrobiła mniejsza. Pomyślałem, że może sikorki zrobiły się żarłoczne ale żeby porwać siatkę :roll: (zał.1)
Wkrótce sprawa się wyjaśniła. Już wiem co to za żarłoczny "ptaszek" (zał.2) :grin:
Wiem, że jakość marna ale zdjęcia są tylko po to, żeby udokumentować sytuację :)
Przerabane Helmuth, bo ten gryzon bedzie ci ptaszki odstraszal :???:
Nic z tego :evil:
Dzisiaj patrzę... i widzę- siatka rozerwana doszczętnie a kuli pokarmu nie ma, to po co ma przychodzić? :roll:
Przy okazji pytanie: czy odczekać jakiś czas z następną kulą czy dać sobie spokój do wiosny?
Póki co podsypuję słonecznik :-P
Oto kilka zmokłych kosek? kosic? :roll::-P
A może jedna kula niżej dla gryzonia, niech się nią zajmie :wink: A wyżej dla ptaszków.
Aj tam, aj tam - wiatrówkę zaraz - myszowate też boskie stworzonko i też potrzebuje.
Foto fajne.
Pozdrawiam.
Fajowe kosiki :)
W zeszłym roku w domu zamieszkały ze mną myszy. Nie byłoby źle, chałupka pomieści wszystkich, ale gryzonie zaczeły się rozmnazać.
Byłam zmuszona nastawić łapki. Wyjmowanie myszy z takiej łapki, to nie jest miłe zajęcie.
Któregoś razu łapka złapała mysz za paluszki. Zrozumiałam że pod szafą jakaś batalia się toczy bo mysz próbując sie uwolnić robiła mnóstwo hałasu. Wyjęłam ją w końcu , uwolniłam łapkę podważając nożem i włożyłam mysz do słoika. Mysz miała sie nieźle. Razem z kromką chleba zaniosłam ją do kantorka na narzędzia. Od tamtej pory nie rozstawiam łapek. mam nadzieję, że nie skończę jak Popiel :wink:
Pozdrawiam Helmuth :grin:
Rudzik prześliczny a ten gryzoń to mi na szczurka zalatuje.
Witaj
Widzę że ptaszkiem'ami zaczynasz się bawić, nawet niezłe początki byłem u Ciebie dwa tygodnie temu ale nie miałem czasu się odezwać, przesiedzieliśmy 3dni na Grieshaimie ale kupiłem co trzeba :)
Pozdrawiam
P.S.
Powodzenia z ptaszkami.
To drzewo sięga drugiego piętra a kula wisiała na wysokości mojego okna (pierwsze piętro). Nie będę się wdrapywał, przedtem udało mi się "zarzucić" :-P
Też nie będę pod drzewem rozkładał pułapek :grin:
Mnie też, jak na myszkę był za duży :roll:
Może następnym razem znajdziesz trochę czasu to wypijemy jakieś niemieckie piwo a może nawet znowu pofotografujemy :grin:
Skorzystałem z tego, że napadało sporo śniegu (co we Frankfurcie nieczęsto się zdarza), wyszedłem z aparatem z domu.
Słońce co chwilę wyglądało zza chmur, świeży śnieg cieszył oko. Park w śniegu był tak piękny, że nie wiedziałem gdzie najpierw skierować obiektyw.
Nie trwało to jednak długo- zaczął padać tak gęsty śnieg, że schowałem głęboko aparat i uciekłem do domu :-P
Ostatnie bardzo malownicze- jakbys sie jeszcze pozbyl tego czegos niebieskiego, to bylbym gotow ocenic w galerii :)
PS
Siadales na tej laweczce? Nie zlapales wilka? ;)
Witaj
Helmuth - ale wilka i tak zlapales :grin: no wlasnie te dwie foty pierwsze jakos w te niebieskosc poszly ale moze ja ma zdezelowane oczy wiec na niebiesko widze , poza tym jestem po nocnym duzurze a to wiadomo roznie sie wtedy widzi. :wink:
ladna sesyjka.:):):)