Zamieszczone przez
Ola_Olga
Wszystko co piękne szybko się kończy, nawet prawie 3-tygodniowy urlop dobiegł końca. Po raz kolejny spędziłam go w mojej ukochanej krainie stawów milickich. Cudowny, bajkowy świat, samo serce natury, bez tłumów ludzi, komórek, telewizji, internetu. Setki kilometrów przejechanych na rowerze, obłędne widoki, jeleń przebiegający parę metrów przed kołami, liski bawiące się na brzegu stawu, tysiące wrzeszczących żurawi odlatujących rano na żerowisko i wieczorem powracających, cudowne zachody i wschody słońca, przepiękna pogoda.. mogłabym tak długo. Chciałabym chociaż w części pokazać to co widziałam, chociaż zawsze twierdzę, że nawet najlepsze zdjęcie nie odda tego, co może zobaczyć ludzkie oko. Postaram się wybrać te najciekawsze â czy dobre â ocena należy do Was.
Później opowiem o rykowisku jeleni, chorym myszołowie i latających rybach. A póki co, muszę jakoś mózg przestawić na inne tory, co idzie mi bardzo opornie...
Żeby nie robić zbytniego chaosu, zdjęcia umieszczę w grupach tematycznych, jako pierwsza:
PTAKI
221 222 223 224