Aura jest świetna, lenie ;)Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Zresztą zobaczcie (na górze):
http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/index.htm
Wersja do druku
Aura jest świetna, lenie ;)Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
Zresztą zobaczcie (na górze):
http://www.ckmedia.pl/~jankomuzykant/index.htm
Znaczy jak ma być dobrze? Bo ja chyba z zagranicy (systemowej co prawda)i nie kumam... ;)Cytat:
Zamieszczone przez fotomic
Następujące po sobie wypowiedzi umieszczaj w jednym liście.
Tak by nie powstawał monolog Janka w 20 odsłonach.
A, o to chodzi, okej. Co forum, to romanum...Cytat:
Zamieszczone przez RadioErewan
nie do końca bym się zgodził. aby zapanować nad oświetleniem i kontrastem, dobłysk w wielu momentach jest niezbędny. no, chyba że szarawe twarze są na topie.Cytat:
Profesjonalna fotografia ślubna = przeniesienie pełnej informacji bez walenia lampą
chodzi bardziej o zminimalizowanie udziału lampy, niż całkowitą eliminację błysku. to co jest "trendy" nie zawsze wychodzi klientowi na zdrowie.
Dzisiejszy sprzęt do tego przeznaczony naprawdę rzadko potrzebuje lampy do takich celów. Owszem, potrzebuje sprawnego ''szopowca'', bo niestety żaden aparat nie da zadowalających rezultatów tak trudnych scen.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Nie, no oczywiście lampy nie wyrzucamy, ale nie może być ona bezpośrednim źródłem światła (czy to ''goła'', czy puszczona przez wszelkiego rodzaju dyfuzory) przede wszystkim z powodu braku naturalności takich scen (światło ''z niewiadomokąd'', zróżnicowanie doświetlenia planów, problemy niespójnego wb, błysk w oku z miejsca, w którym naturalnie nic nie świeciło). Część tych zjawisk można minimalizować, ale najlepiej jest po prostu je wyeliminować usuwając lampę z kościołów.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Pogoda była taka sobie ale dało się robić zdjęcia: 27-28.10.2007Cytat:
Zamieszczone przez Janko Muzykant
Witam
jaki to dzisiejszy sprzęt jest do tego przeznaczony ,
tylko proszę o konkretną odpowiedz
Pozdrawiam
a co sądzicie o tym co napisał "wido" wyżej ?
Cytat:
Nowe sample z E-3:
http://www.dcview.com/art...cle.asp&id=5705
login: yws, hasło: 123456 i trzeba kliknąć ten przycisk poniżej.
Nie wiem, czy chodzi o moją wypowiedź nt. zdjęć ślubnych - Uważam, że nadają sie do takiej pracy Canony 20, 30, 40, 5D i wyższe (być może także 400D) oraz Nikon D200 i D80 i najnowsze. Najprawdopodobniej też nowe Sony.Cytat:
Zamieszczone przez OBYWATELGC
Ja nic nie sądzę, czekam na oficjalne rawy, bo jak widać na razie to tylko spekulacje.Cytat:
Zamieszczone przez fotomic
(Tak nawiasem mówiąc to te wszystkie przecieki robią znacznie więcej złego niż dobrego).
PS. Dobrze cytuję? :)
Na większości forumów (-rum? -rów?) samosię chronologicznie dokleja się do cytatów. Może da się tu tak włączyć?
Janku, udzielam się na kilkunastu forach i nigdzie się samo nie dokleja :)
Już mi się nie chce oglądać tych jpeg-ów z E-3, bo są robione przy takich ustawieniach, że jest za duży kontrast, przez co jest pełno przepałów lub brak szczegółów w cieniach, a do tego redukcja szumów robi ze zdjęć malowidła. Niepodobają mi się jedynie fioletowe szumy we włosach przy ISO 400 i brak detali, bo w RAW-ie detale jakieś będą, ale ten szum kolorowy również. Mimo to i tak wygląda to lepiej niż A700 i D300, ale gorzej od 40D. Z tego co napisał koleś z fourthirds-user.com w tym E-3, które testował, jest podobnie z szumami do E-510, ale trochę mniejsze ziarno.
Na elektrodzie się dokleja. A w ogóle fora są głupie, bo treść użyteczna zajmuje 2% strony i jest się skazanym na ustalony ''czytnik''. Usenet to było to, ale powolutku umiera...Cytat:
Zamieszczone przez dzemski
hmmm, to nadal nie RAWy, ale nawet JPG przy 1600 wygląda naprawdę nieźle i ma dużo szczegółów. Przepałów nie widziałem na żadnym ze zdjęć (poza blikami). Ale ja mam stare CRT wyświetlające ponad 16,77 miliona kolorów, a nie nowoczesne LCD udające że potrafi to samo. Na 2 zdjęciach troszkę jest prześwietleń, ale ni tak, żeby tego nie zaakceptować.
Czekam na RAWy póki co to co widzę podoba mi się bardzo.
Oto próbki z 40D pobrane z dpreview:
Jak widać wcale nie ma przepaleń ;P
Tak chodziło mi o zdjęcie ślubne ,
Dzięki
I to jest zarazem dowód na to, że jpg można sobie wsadzić. Prawdziwą wartość aparatu wyznacza możliwość wsadzenia dynamiki tych scen w rawa i późniejsze ich wyciągnięcie. A takie pstrykanie to se można kompaktem... albo velvią :)Cytat:
Zamieszczone przez dzemski
Dziwne jest takie trzymanie do końca w tajemnicy tego najważniejszego dla dbających o poziom zdjęcia informacji.
Opisuje się techniczne wyposażenie a nie daje się sampli w raw aby ucieszyć oko i duszę.
I stąd tak dużo domniemań na temat jakości.
A swoją drogą ciekawe te sample z 40D, dynamika także nie powala uwzględniając nawet ,że to tylko jpeg.
A co do używania lamp w kościołach, to jest to raczej konieczność, ponieważ nie tylko mamy do czynienia z czernią i bielą ale kolory także występują no i wiadomo że barwy wyjdą w "brudnych" odcieniach , biel bardziej szara niż biała i później powiedzą pannie młodej ,że miała używaną suknię ślubną i dodatkowo zapomniała użyć Viziru.
Samym wysokim ISO nie załatwimy problemu oddania barw , jeżeli jest zbyt mało światła zastanego.
No chyba, że ktoś ma na myśli opcję pozowanych fotek , przy długich czasach i przepalaniu świateł naturalnych i sztucznych we wnętrzu kościoła.
Stanisław:
dobrze gadasz, ja podobnie widzę temat focenia z lampą. wiele "arcydzieł" w zastanym mnie nie zachwyca, z tych względów które opisałeś. poza szaro-burymi kolorami w oczy kłują światła, lampy, żyrandole, które dominują w obrazie.
a 40D osiąga ponoć 9EV i bardzo dobrze, bo inni też będą musieli DR pocisnąć.
Mozna i bez lampy piekne rzeczy wydobyc, ale lampa czesto byc musi i kosciele, a przede wszystkim w plenerze, gdzie kontrastowe tlo nie pozwala na jednoczesne dobre naswietlenie planu pierwszego. Bardziej w plenerze( slonce rowniez przeszkadza) niz w kosciele.
Janku, zawsze cholera mnie uczyli, ze blysk w oku byc musi bo inaczej jest "martwe", a Ty piszecz, ze swiatlo nie wiadomo skad. Nawet na obrazach stosowany jest ten chwyt.
Czesc.Ch.
Bo niestety do takich zdjęć trzeba fachmana z szopem. Samo się nie zrobi. Zgadzam się z tym, że zrobić dobry obraz z kościoła bez lampy jest trudno, ale da się i rezultaty bywają naprawdę fajne.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
9EV to jest kupa danych i właśnie dlatego da się robić cuda bez lampy.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Oj, w plenerze to już lapma jest w ogóle do odstrzału. Odrealnia totalnie. Nie ma żadnego problemu z kontrastem od czasów niej więcej 20D. Lampa daje światło, którego nie ma - bierze się ''z nikąd'', niczym drugie słońce, najczęściej jeszcze odstaje kolorystycznie i najbardziej to boli na jaśniejących czołach wpadających we fiolety oraz na świecących dołach sukien czy spodni. I ten błysk w oku - iskierka niczym wybuch jądrowy 30 km za plecami fotografa :)Cytat:
Zamieszczone przez chomsky
Okej, lampy mogą być, ale softboxy, blendy ze skosa. I to zresztą bez przesady, gazety z modą pełne takich przedobrzonych sesji.
Ale w studio! W warunkach nienaturalnych, kreowanych. Jeśli ktoś ma taką koncepcję - okej. Natomiast w parku czy nad potoczkiem to po prostu wieje sztuczyzną - przyjrzyjcie się takim typowym dopalanym zdjęcią ślubnym, niech będzie z pleneru. Ja tam od razu podświadomie szukam z tyłu takiej wieży z lampami jak były przy kopalniach, hutach czy na dużych stacjach :)Cytat:
Zamieszczone przez chomsky
To pojęcie lampy pokutuje od analogowych czasów 5EV i nie chce się zreformować.
Obróbka zdjęć naświetlonych przy dużych kontrastach przed kościołem , czy też w plenerze powinna być wspomagana doświetlaniem: albo ekrany albo blendy albo śródła światła ciągłego albo lampa błyskowa.
Problemem jest później wynilowa temp, barwowa kadru ale to inna bajka .
Natomiast nie wiem , czy naswietlanie bez wspomagania a póżniej obróbka jakiś software jest mniejszym oszukaństwem niż doświetlanie.
Przecież w starej fotografi , jak wysypał się negaryw , to ile było sposobów na podratowanie zdjęcia, aby klient był zadowolony.
Ja wiem jedno , jak nie ma światła, pomijam zdjęcia nocna , to i dynamika i plastyka jest trudna do oddania i wtedy albo trzeba być dobrym specem od foto aby oddać klimat , a ja do takich nie należę, albo wyjdzie efekt prac taki sobie.
Stąd ratunek w doświetlaniu.
Próbujecie udowodnić wyższość świąt... itd.
Nie można generalizować, że lampa użyta (bądź nie), na dworze (bądź nie) jest lepsza (bądź nie). Najważniejszy jest efekt końcowy - a jak fotograf do niego doszedł, to już dla widza sprawa zupełnie nieistotna.
ps. Ale dyskusja jest ciekawa. Lepsze to po stokroć niż biadolenie o E3.
Ależ jest oszustwem i to często większym niż klasyczne doświetlanie. Tylko przed komputerem możesz kreować sobie ''światło'' do skończenia świata, a przed kościołem masz mało czasu i środków.Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Gdy robi się sesje komercyjne, gdzie kasa leje się strumieniami to można sobie postawić niejednego boxa i dziergać zdjęcia tydzień. I oczywiście efekt jest lepszy, gdyż w ten sposób można nie tylko mieć wszystko pod kontrolą, ale także zawęzić dynamikę w dowolnym stopniu. Tylko wątek dotykał innych zdjęć :)
No wlasnie! Nie ma mi kto tej blendy nosic i modrze ja ustawiac. A praca w PS wykluczona. Za dlugo to trwa. Mocne cienie od slonca najlatwiej zniwelowac niedoswietlajac lekko kadr i dopalajac lekko lampa. Uzywam wszelkich mozliwych kombinacji by rozproszyc jakos blysk i lekko go zmiekczyc. Wiadomo, z roznym skutkiem.Cytat:
Zamieszczone przez Janko Muzykant
Pamietam technike maskowania z ciemni, w celu niwelowania kontrastu, ile to pracy wymagalo. Jak sie robilo kilka fotek na jakas wystawke, to moze i mialo to sens. Na tluke weselna to nie za bardzo.
Co do wad doswietlania lampa to sie zgodze. Przy masowych fotkach lampa pozostaje blogoslawienstwem.
No i jak ludziskom sie podobuje! Soczyste barwy, kontrasty, szczegoly, wszystko jak na dloni. I kto by sie zastanawial, z ktorej strony swieci to "drugie sloneczko"? :D
Musi trwać te dwa - trzy dni. Ale klient za to płaci. A jak nie chce płacić, to niech szuka innego. Zresztą ślubów to prawie nie robię.Cytat:
Zamieszczone przez chomsky
Nigdy nie oddałbym zdjęć nie zweryfikowanych w szopie, nigdy zresztą nie robie niczego poza rawami. Dlatego nie jestem raczej tani :)
Tez siedze nad Rawami ze trzy dni, ale gdyby jeszcze mial meczyc sie wyprowadzac swiatla, to wole dopalic lampa. No i moj klient nie za bardzi chce placic krocie.
Jestem wsiowym artysta.
czesc.Ch.
Po to robimy w raw, aby późnij mieć jakieś pole manewru przy "wywołaniu"
Siedzę w PS i próbuję dochodzić do ideału ale zawsze coś stanie na przeszkodzie.
Mając duże kontrasty, prześwietlone niebo, przepalone światła nawet PS nic nie poradzę.
Można bawić się w kilkukrotne wywołanie raw, nakładanie ich na siebie, wyciąganie szczegółów w cieniach, ale z przepalonymi światłami to ja sobie nie radzę.
Poza tym dla mnie to ma sens wtedy , gdy uważam,że zdjęcie jest warte tej pracy a takich w serii kilkudziesięciu trafia się jedno- dwa, na resztę szkoda wysiłku.
Ale ja teraz jestem tylko amatorem,może dla kolegów z lepszym przygotowaniem w seriach zdjęć jest odwrotnie ,jedno- dwa do kitu i pozostałe są do wypieszczenia ale wtedy to mogę tylko pozazdrościć warsztatu i sytuacji zdjęciowych.
Za zrobione zdjęcia kasy nie biorę, bo to najczęściej dla rodziny, znajomych lub własnej satysfakcji, a tak między nami mówiąc , gdy nasiedzę się nad zdjęciami w PS, to po pewnym czasie żadne mo się nie podoba, choć innym , którzy oglądają na odwrót.
Ja widzę do bólu wszystkie braki a inni nie i chyba na tym to polega.
No, raczej powinniśmy wiedzieć od razu co i po co, a pole manewru poświęcić masymalizowaniu dynamiki i jakości.Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Nie ma być ideał, tylko ma być dobrze ;)Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Ale i święty Piotr sobie nie radzi :) Właśnie liveview nadzieją na minimalizację takich wypadków, bo światłomierze niepracujące w oparciu o sygnał z matrycy, jak wskazuje praktyka, nie radzą sobie nigdzie.Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Z tym pieszczeniem to przesada, jeśli nie ma plamkowania czy robienia jakiegoś science fiction, to taka obróbka trwa kilka minut. Oczywiście po jakimś czasie :)Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
Polega to głównie na zmęczeniu materiału - jak się za długo siedzi nad jednym, to się ma dość.Cytat:
Zamieszczone przez Stanisław Rozalski
sample jakieś
http://translate.google.com/translat...language_tools
i znów jakieś JPG :(
Jedno widać, że przy 1/4 sekundy robi się ostre foty. Czyli stabilizacja działa rewelacyjnie.
aha aha na szerokim kącie ;) czyli tak jak z E1 sam se utrzymam ;pCytat:
Zamieszczone przez dzemski
to jesteś niezły (spójrz na liny w moście), ja nie utrzymam przy 24/2.8, potrzeba minimum 1/24s (podbijając ISO do 200 1/12)
Wiesz, 1 na 10 zdjęć mi się uda, ale to za mało.
(Soft v 0.9, ekspozycja -0.7EV z lampą)
no soft nie finalny jeszcze
zapowiada się bardzo efektowny system redukcji wstrząsów ---:)
o co Wy się tak ciśnieniujecie? nie ma sampli to nie ma, więc wbijać w to. konkretne testy będą i tak dopiero za miesiąć, półtora, bo jak widać sprzęt nie jest jeszcze dopracowany a na RAWY chłopaki mają embargo.
Efektowny to non nie musi być, wystarczy, żeby byl efektywny ;)Cytat:
Zamieszczone przez andytown
To wszystko jest jakieś chore :evil: Skoro w Japonii są E3 w sklepach do sprzedania to jaki jest w nich firmware?! I skoro można go kupić to czemu nikt nie publikuje RAWów?!
kolejneCytat:
Zamieszczone przez celebrity plus
http://pixinfo.com/fgep/Olympus_E-3/...09_PA297315_oa
Może chętnych na zakup brakuje ;-)Cytat:
Zamieszczone przez celebrity plus
cos mi sie wydaje ze nie ma jeszcze finalnej wersji a ta 0.9 nie pozwala zapisywać w RAW.