E tam... Szumi, nie szumi :-P 55 bardzo fajne!
Wersja do druku
E tam... Szumi, nie szumi :-P 55 bardzo fajne!
Druga część pstryków z Festiwalu - tym razem uwiecznione już same "eksponaty" :)
58.
Załącznik 104586
59.
Załącznik 104587
60.
Załącznik 104588
61.
Załącznik 104589
Jak już chyba wspominałam, straciłam ostatnio energię do robienia zdjęć, stąd też nie było mnie na Forum. Na szczęście, zgodnie z przewidywaniami, mój zapał na nowo odżył po sprezentowaniu sobie naleśnikowej dwudziestki. Bardzo często robię zdjęcia we wnętrzach i w koszmarnych warunkach oświetleniowych, co przy użytecznym iso w okolicach 1000 jest prawdziwym utrapieniem. Po kupnie tego obiektywu przeżywam istną ekstazę za każdym razem, kiedy mam okazję coś fotografować. A że ogniskowa też świetnie nadaje się do streetów, to korzystając w pięknej aury na początku stycznia udałam się na nasze piękne ulice :) Szkoda, że moje zapędy szybko ukróciła zima, ale to może dobry moment, żeby usunąć usterkę w aparacie...
62.
Załącznik 108612
63.
Załącznik 108613
64.
Załącznik 108614
65.
Załącznik 108615
66.
Załącznik 108616
Nie ma to jak abstynencja ;-) . Dla mnie najciekawsze pierwsze dwa.
Dla mnie pierwsze(62) bezkonkurencyjne ;)
A dla mnie ostatnie.
Fajne, takie fotki jak 62 to robisz ukradkiem, pytasz o zgodę, czy tak na "beszczela"?
Dla mnie 62 najgorsze a najlepsze 66 i 64
Już dawno nie było takiego rozrzutu, każdemu się inne podoba ;)
Mnie się podoba i pierwsze (choć nie przepadam za zdjęciami takich "biduli") i ostatnie. Jeśli dobrze pamiętam, to kiedyś narzekałaś na brak śmiałości by podejść do ludzi z aparatem. Widzę, że dużo się zmieniło :)
Pozdr
Boją się Ciebie. 62 fajne, choć jednocześnie smutne. jakbyś panom podrzuciła z dyszkę, na pewno pojawiłyby się uśmiechy. Żart. Choć na pewno za małe pieniądze można mieć zgodę na portret. B. Peterson potrafił wynająć takiego kolesia, przebrać i zrobić z nim sesję :).
62; 64 i 65 - świetne - mbsz.
Pozdrawiam.
Dzięki :) Zdaję sobie sprawę, że 62 jest dość banalne i sztampowe, ale jakoś się nie mogę powstrzymać przed takimi ujęciami... Zmienia się powoli, chociaż muszę się przyznać, że akurat to zdjęcie sporo skadrowałam :P
Mnie to w ogóle się ludzie boją, szczególnie ci, których najbardziej lubię fotografować :( Cóż, kontrowersyjny wygląd i street nie idą w parze...
Ale uliczne portrety kręcą mnie na tyle, że pewnie w końcu się przemogę i zagadam do tych ludzi :)
Baardzo dziękuję :D
Ale akurat panwie ze zdjęcia 62 nie powinni się specjalnie bać. To raczej ich ludzie się boją. No chyba, że się mylę?
U nas to ludzie w ogóle mają zbyt wiele negatywnych emocji w sobie. Wobec wszystkich i wszystkiego.
Bylem swiadkiem jak takie focenie z nienacka skonczylo sie oddaniem karty.Nie bylo to czy tamto.Chyba jak ktos by mnie probowal tak z nienacka to tez by sie tak skonczylo.
Ci po drugiej stronie obiektywu tez maja swoje prawa.To ze to nasze hobby to nie znaczy,ze kazdemu w butach do lozka wchodzic nam wolno.
No ale to nie musi być powód , żeby pozostać przy samych kwiatkach, bo nie nakrzyczą i karty nie zabiorą. Btw zabranie karty to jeszcze nic, może dojść do tego, że podchmielone towarzystwo zechce doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu fotoamatora, bo nie dość, że patrzy krzywo, to jeszcze przez obiektyw.
Też mi się zdarzały nerwowe sytuacje, ale staram się nie zrażać :)
Ja nigdzie nikomu z butami nie wchodzę. Po prostu utrwalam rzeczywistość, jaka mnie otacza. Póki co jestem za mało dyskretna, żeby fotografowani ludzie mnie nie odnotowali, a jak ktoś wyraźnie mówi, że sobie nie życzy, to pasuję. A co do oddawania karty, to już kiedyś ustaliliśmy, że w cywilizowanych krajach takie praktyki nie mają miejsca i nie są zgodne z prawem.
Otóż to :)
To ze utrwalasz rzeczywistosc to chwala Ci.Jednak pamietac musimy,ze nie tylko my to rzeczywistosc.Sa tez inni.Widocznie kraj gdzie mieszkam nie jest cywilizowany i policja dziala nie zgodnie z prawem.Bronisz sie kontrowersyjnym wygladem.Tu u mnie nikt na to uwagi nie zwraca,palcem nie pokazuje nie zegna sie z trwoga w oczach.Normalna demokracja,co nie znaczy,ze jednym wolno wiecej a drugim mniej.
A to o kwiatkach to chyba niepotrzebne.A moze za trudny to temat,co?
Nie wiem, na jakiej podstawie piszesz, że jednym wolno więcej - zdjęcie może zrobić każdy, co jest dziś łatwiejsze o tyle, że aparatem, chociażby tym w komórce dysponuje coraz większa część społeczeństwa. Mnie też może uwiecznić każdy i nie mam z tym problemu. A co do kwiatków, to zacytowałam Jarka i nie było w tym złośliwości, więc nie wiem, po co ta uszczypliwość.
Na tej podstawie ze kazdy majacy aparat mysli,ze jak ma aparat to juz moze zrobic zdjecie,kazde i kazdemu..Sama napisalas,ze"zdjęcie może zrobić każdy.Ale tez kazdy moze powiedziec,ze - nie rob mi zdjecia.Czy racje ma ten z aparatem czy ten fotografowany.
Popieram to co napisalac o ustepowaniu.Czesto lepiej jest ustapic,zapoznac sie ze srodowiskiem i wtedy zrobi sie napewno lepsze zdjecia.A obawa kogos,ze moze beda sztuczne chyba jest nietrafiona.
Panowie, czy Wy mnie czasem do złego nie namawiacie? Ja wiem, że sztuka wymaga poświęceń, ale żeby aż tak...
Znaczy jak sztuka nie da się oblecieć połowicznie , trzeba pełnego zaangażowania i czasem ryzyka, ale pomyśl tu nie jest Arabia Saudyjska czy Indie, ryzyko jest, ale te tylko połowiczne... A co do Łódzkich zwyczajów, ekspertem wydawał się mi tam-bylec autochton Biker.
Albo mięsa armatniego ;-)