Dokładnie tak... fotograficzna "ameryka" już została odkryta dawno temu. Niestety...
Wersja do druku
Nazwałbym to płonnymi nadziejami tych, którzy nie potrafią się odnaleźć w obróbce zdjęć i słusznie obawiają się, że ich prace nie będą mogły konkurować z lepszymi zdjęciami, których autorzy umiejętnie potrafią wykorzystać nowoczesne technologie :)
Ja mam inną wizję: zdjęcia staną się tylko jednym z kilku elementów multimedialnych aplikacji, który na wszelkie możliwe sposoby przeplatać się będzie z grafiką, krótkimi klipami video, muzyką. Weźmiesz do ręki elektroniczną gazetę wyświetloną na jakimś e-papierze i na pierwszej stronie nie będzie nieruchomega zdjęcia, tylko żywa multimedialna aplikacja. Żeby zaimponować wymagającej parze młodej, dla której wykonasz zdjęcia ślubne, nie podrzucisz jej tak jak dziś albumu z powklejanymi fotkami, tylko będziesz musiał zrobić multimedialną aplikację na cienkiego jak kawałek tektury tableta z przyszłości :) A na ludzi kurczowo trzymających się "tradycyjnej fotografii cyfrowej" będziemy patrzeć tak, jak dzisiaj patrzymy na amatorów fotografii otworkowej :D I z łezką w oku wspominać będziemy czasy, w których fotografia była prosta i ograniczała się jedynie do zrobienia hdra, wygładzenia skóry, stemplowania, klonowania, odchudzania, powiększania piersi i na koniec przepuszczenia wszystkiego przez dziesięć filtrów w Color Efex :D
Obawiam się, że nie ma już na świecie rzeczy, która nie ma zdjęć z każdej perspektywy i każdą ogniskową. Co więcej, skoro miliony ludzi robi dziennie miliardy zdjęć, to choćby z samego prawdopodobieństwa zdarzeń losowych powinniśmy co chwilę widzieć coś nowego. A niestety, nawet wymienione wcześniej 500px.com oglądałem... 10 sekund.
Są rzeczy, które będą zachwycać, ale już nigdy nie ukażą niczego nowego. Jak kolory - są piękne, ale od wielu lat nie odkryto żadnego. Mam obawy, że w tym koszyczku znalazła się fotografia...
Zupełnie się z Toba nie zgodzę, te zdjęcia w ogromnej większości są sztuczne ale oczywiście akceptuje, że są tacy, którym się podobają - mnie na przykład te ze strony, którą podałeś zupełnie nie przypadły do gustu (pierwsza strona z najbardziej popularnymi). Co do tego, ze nic się już nie wymyśli to tego nie możemy wiedzieć i nie chodzi o to, ze już wszystko było fotografowane. Umysł ludzki nie zna granic i zawsze może pojawić się jakas nowa koncepcja na zdjęcia, która będzie inna i wniesie coś nowego.
A możesz podać jakieś konkrety - mam na myśli "wielkie dzieła"? Chyba, że to jest tekst w stylu: Chopin to przynudzał strasznie, ale Michael Jackson był geniuszem, a Pan Józek z Zespołem na weselu kuzynki Samanty to już w ogóle "rzondzi".
---------- Post dodany o 12:45 ---------- Poprzedni post był o 12:31 ----------
Ale tak jest w każdej dziedzinie tzw. kultury i sztuki. Paradygmat nowatorstwa był istotny w XIX i w pierwszej połowie XX w. Pozostaje też pytanie na ile był sensowny.
W dziedzinie fotografii? Chyba każde zdjęcie z dowolnego dwudziestowiecznego albumu zostało ostatnio powtórzone wielokrotnie, świadomie i nieświadomie. Oczywiście trudno wymagać, żeby pokazywało dokument współczesny pierwowzorom, ale na początek odrzućmy tę dziedzinę, żeby było prościej.
Są jednak dziedziny mocniej i słabiej wyeksploatowane. Wciąż np. w filmie ukazuje się coś nowego, w muzyce już rzadziej, w fotografii - praktycznie w ogóle nie.
Dla mnie film to chyba najbardziej stetryczała dziedzina. Z tego względu niemal wyłącznie oglądam kino komercyjne i traktuje to medium wyłącznie jako produkt. W kinie "artystycznym" dominuje mały realizm albo - jak wszędzie indziej - podróby. Oczywiście zdarzają się jeszcze postaci takie jak Bela Tarr - ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę.
Z tych dywagacji wynika że przawdziwa sztuka współczesnej fotografii tkwi w obróbce, zgodnie z zasadą akademizmu ze nie wazne co namalowane , byle było dobrze namalowane.
Informatycy do dzieła!
W pokazaniu.Jesli sfotografujesz deszcz i ogladajacy fotografie tego deszczu poczuje wilgoc w sobie to znaczy,ze dobrze pokazany zostal deszcz.
Gorzej jak zdumionemu widzowi bedzie sie tlumaczyc,ze to jest deszcz.
To takie tlumacznie ja tytulowanie fotek-np:Kasia oparta o drzewo na ulicy w Bydgoszczy.Patrzysz,widzisz i juz wiesz,ze Kasia,ze oparta,ze o drzewo, ze na ulicy i ze w Bydgoszczy.Co niektory zagrzmi,ale nie kazdy.:mrgreen:
Zawsze fotograf może się tłumaczyć , że tak widział deszcz akurat w tym momencie , to w końcu "sztuka" ;) ... podobno .
po pół roku rozwijania się z e pl3 dojrzałem do zamiany na OMD/e pl5 a ponieważ 20/1,7 jest dla mnie szkłem podstawowym obawiam się nieszczesnego bandingu i mam pytanie czy do iso 800 istnieje ów problem ? ,
ośmiele sie zadać jeszcze jedno - czy rzeczywiście jest b. duża różnica na + w stosunku do e pl3 jeśli chodzi o jakość zdjęć , szumy?
pozdrawiam
perski
Na żadnym zdjęciu do ISO 1600 nie stwierdziłem bandingu. Mam około 100 rawów do wywołania/wywalenia robionych w podziemiach przy ISO 3200, przeglądając je pobieżnie również nie stwierdziłem bandingu.
Jest bardzo duża różnica pomiędzy matrycami w E-PL3 a OM-D/E-PL5.
Sprzedaj 20, kup 17/1.8 - zyskujesz af i brak buczenia/bzyczenia af na filmikach, podobno tracisz ostrość (na wykresach).
E-M5 jest dużo lepszy, zobacz wątek o E-MP2 (ta sama matryca i troszkę gorszy jej stabilizator) i posty Janko z nocnym fotkami: całkiem małe D5100 ;)
ps. ja raczej najpierw zadbałbym o jasne szkiełka.
dzieki za info, właśnie zależało mi na odniesieniu do d5100 wiec biorę się za wymianę
pozdrawiam