Ojej! Ależ przecudny klimat uchwycony w tych kadrach!
Wersja do druku
Ojej! Ależ przecudny klimat uchwycony w tych kadrach!
Sławku potencjał przeogromny, mnóstwo ptactwa wodnego, podczas ost pobytu zaobserwowałem czaple białe, sarny, ślady dzików. Jeleni niestety nie zaobserwowałem ale na pewno żerują.
Dzięki Grizz
O! będziemy cudne fotki oglądać :)
Darz Bór Kowal, ale żeś pojechał z ostatnią serią - gdzie Cię poniosło? Ależ piękne klimaty
Yac to zdjęcia z Rogalina ok 25 km od Poznania, starorzecze Warty, dęby Lech Czech i Rus, ostoja ptactwa ... piękne miejsce
To tylko 300 km ode mnie. Nigdy nie byłem w tych rejonach - trza by odwiedzić te strony bo widzę że warto
Jak pogoda w weekend będzie sprzyjała to się widzimy?
Jeśli w tym tygodniu nie będę jechał z Babcią do Bydgoszczy /odtwarzanie historii rodziny/ to w sobotę rano bym się pewnie mógł zjawić
ps. a chętnie się wyrwę
Kowal73 rogalińskie klimaty mnie powaliły.
kowal73, ostatnia seria świetna, szczególnie dwa środkowe kadry b. dobre.
nyny> na Twoim miejscu poszperałbym za padlinką. 9 bielików nie siedzi w jednym miejscu dla przyjemności. Wczoraj kruki i bielik doprowadziły mnie do pięknego kozła z trzema parostkami.
kowal - z...biste kadry z Rogalina :-)
Ciezko bedzie namierzyc padlinke, nie dosc ze mnostwo bagien, to stawy, rzeka, hektary lasu i lak. Malo tego jestem pewien ze nie za padlinka sobie wtedy podazaly, bo widze z okna gdzie zeruja. Z okolicznych stawow hodowlanych pospuszczli wode i rybek jest mnostwo i sobie rzez urzadzaja:)
Zobaczymy co weekend przyniesie:)
pozdro
nyny > trzaskaj budę na bieliki koło stawu!!! Normalnie masz skarb pod nosem.
no a jak już zbudujesz to zaprosić się dam :D
Na razie próbuję, jak dopracuję programy do filmów to kiedyś pokażę coś konkretnego. Dzisiaj po prostu sklejone migawki tak jak były nagrane. Jakość marna bo skompresowałem maksymalnie, w rzeczywistości jest OK .
http://www.youtube.com/watch?v=sIM2jhUVK0Y
Ale wielkie stado! W życiu takiej ilości przechadzającej się po łąkach nie widziałem.
Przyznaj się - chodziły w kółko. :wink:
To tylko część chmary, dzień wcześniej było ich 2 razy więcej, to obrzeże Puszczy Lubuskiej, tu takie widoki są normalne.
Widze, ze nic sobie nie robily ze smigajacych to w lewo to w prawo samochodow;) pozdro
duuużo ich ;-) teraz jeszcze tylko w full HD :D
Wyjątkowo ufny batalion- chodził spokojnie w odległości 5 m.
"Zatrzymałem i chwilę patrzyłem - nic"; z tymi samochodami to jest różnie. Ja zauważyłem, że i ptaki i zwierzęta dość spokojnie reagują na jadący samochód. Jeśli się zatrzymuję, nie wspominając o zgaszeniu silnika i wyjściu, zwierzyna rzuca się do ucieczki. Myślę, że zależy to od penetracji danego terenu przez myśliwych. Obawiam się, że niektórzy z nich strzelają z samochodu, no oczywiście muszą się przedtem zatrzymać.
jak strzelają z samochodu to są kłusownikami
Zwróć uwagę że obraz widziany przez ogniskową 500mm jest bardzo spłaszczony. Jelenie były ode mnie w odległości około50-60m a droga ponad 1 km. Po 18ej z tamtej drogi na tle ciemnego lasu bez lornetki nie wiele zauważysz i jelenie (mądre zwierzaki) jakby o tym wiedzą. Wiedzą też, że jednostajny hałas i oddalające się samochody nie stanowią zagrożenia. Wiedzą, że zatrzymujący się samochód i trzaśnięcie drzwiami to niebezpieczeństwo (nawet w znacznej odległości). Potrafią też odróżnić grzybiarza od myśliwego, niestety fotograf kojarzy im się z tym drugim:???: szkoda. Jelenie wiedzą też dużo innych rzeczy a szczególną "mądrością" wyróżniają się stare, doświadczone łanie (licówki), które przewodzą całej chmarze.
Oczywiście inaczej zachowuje się zwierzak w sąsiedztwie drogi a inaczej w środku puszczy, inaczej też w tych miejscach wpływają na nie różne człowiecze wynalazki.
Ciągły, nieprzemieszczający się hałas po jakimś czasie zostaje uznany za nieszkodliwy. Przykładem może być harwester ścinający drzewa gdzieś w głębokiej głuszy. Operatorzy opowiadają o jeleniach przechadzających się w odległości 30m od pracującej maszyny, w nocy potrafią nawet operatora nieźle wystraszyć.
Inny przykład to ptaki drapieżne siadające tuż za pracującym na polu traktorem. One też wiedzą, że jeżdżący po polu traktor nie jest zagrożeniem dopóki się nie zatrzyma i nie wyjdzie z niego człowiek.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ciut większa rozdzielczość i inna bohaterka
http://www.youtube.com/watch?v=W8llOUhFOvA
No to moze ja cos wreszcie zaczne podsylac. Pierwsza lustrzanke testuje juz pare miesiecy. Nie jest to zadne cudo tylko 600 z podstawowym kitem. Do tego nie mam zamiaru stawac w szeregu z profesionalistami. Traktuje ta zabawe jako jakis dodatek. Wrzucam aparat do plecaka i lece robic swoje .Jak cos sie trafi to mam satysfakcje.
Zaczne od lowow na rogacze bo temat jest na czasie. Niestety wrazliwych na szumy prosze o nie zagladanie . Zdjecia z ostatnich wieczorowych biegow po lesie i parku. Ciezko biegac ze statywem , do tego swiatlo ostatnimi wieczorami bylo slabe. Jakosc wiec slaba ,raczej skupilem sie na jakiejs kompozycji .Mam nadzieje ,ze nie dojdzie jeszcze wiecej szumow przy przesylaniu zdjec.
Od razu wyjasnie wszystkim zaszywajacym sie na dlugie godziny w kryjowkach lesnych ,ze mam latwiej .:) Zwierzyna jest hodowana w wielkim parku i nie jest tak plochliwa.
Na jutro mam ladne prognozy moze uda sie cos ustrzelic przy lepszym swietle.
Oczywiscie wszystkie rady na temat fotografowania o zmroku ruchliwej zwierzyny mile widziane.;)
Napiszę w tym wątku, bo tu zagląda większość leśnych łazików :)
Jak część z Was wie, pracuję w sanepidzie. Dlaczego to piszę ? - otóż w okolicach mojego miejsca zamieszkania ostatnio panuje wścieklizna wśród dzikich zwierząt, zwłaszcza lisów.
Weterynarze przypuszczają, że wzrost zachorowalności spowodowany jest tym, że wiosenno-letnie powodzie spłukały i zabrały szczepionkę, która jest rozrzucana w lasach.
To co piszę to pewnego rodzaju apel i ostrzeżenie przed kontaktem z padłymi zwierzętami, lub takimi które się dziwnie zachowują. Chodzi przede wszystkim o powiat gorlicki, jak jest w innych beskidzkich - nie wiem :roll:
A stwierdzono już kilkanaście przypadków padnięcia zwierząt domowych (psy, koty), w tym także bydła z potwierdzoną wścieklizną.
No i sporo ludzi się szczepi.
A teraz przykład takiego nietypowego zachowania: poszedłem wczoraj do lasu, ot tak połazić. W pewnym momencie natknąłem się na lisa.
Lis jak lis - niejednego widziałem, ale ten był dziwny. W przeciwieństwie do innych - nie uciekał przed człowiekiem, wręcz przeciwnie - zawarczał na mnie (jakieś dziwne to warczenie, raczej jak pomruk hrrrr). Potem podrapał się jak psiak i spokojnie przebiegł przez przecinkę.
Schyliłem się aby podnieść jakiegoś patyka - aby w przypadku :) no wiadomo, nie mieć bezpośredniego kontaktu ze zwierzem. Przypominam, że ślina jest zakaźna.
No więc kucnąłem i takiego gada :-P przyniosłem do domu (zdrowiutki)
Bodzip> wścieklizna była bardzo dobrym, naturalnym regulatorem liczby lisów. I tak mogło zostać ale raz zasiane ziarno paniki kiełkuje swobodnie do dziś. Tu, na wsi jak ktoś znajdzie lisa/jenota przy wiosce, bierze szpadel, zakopuje i po problemie. Tak robili 40 lat temu i tak robią teraz. Tylko lisów coraz więcej, w gorszej kondycji i coraz mniej bojaźliwych.
Faktycznie lisów tej jesieni widać dużo, za dużo. Łatwiej spotkać lisa jak zająca. W sobotę rano pomiędzy Łomżą a Wizną naliczyłem trzy myszkujące lisy, na szczęście te "zdrowo" uciekały na sam widok samochodu. Zdjęcie dokumentacyjne (było daleko).
mi się zwłaszcza podoba to :
uwielbiam mgły i takie krzaczory :)
dobra robota !!
Dla mnie drugie i trzecie. Bardzo ładnie poranne światło przebija się przez mgłę i zarośla :)
Śliczne i klimatyczne. :)
Celowałeś z miejscem i pogodą? Czy też akurat byłeś we właściwym miejscu i o właściwej porze.
Celowałem w światło i miejsce.
Rogalin to bardzo klimatyczne miejsce i obfotografowany każdy m2.
Ależ miejsce... samograj, pewnie o każdej porze roku jest pięknie. Zazdroszczę (chyba że zaprosisz kiedyś na plenerek ;)).
Samograj to fakt. Dla miłośników pejzaży i ptactwa wszelakiego.
Co do pleneru to można zorganizować i połączyć np z Poznaniem?