kto jest odwazny niech poda e-mail
juz sle mu foty
Wersja do druku
Ja bym poprosiła o odpowiedź na moje pytania, czemu taka zabawa ma służyć. Po prostu jestem ciekawa, mnie zawsze intrygowały takie manipulacje. :) Weź pod uwagę, że takie zabawy, sprawiają, że ludzie się stają podejrzliwi. Tutaj podklejony listek, tam podmieniony plik - jeśli masz oryginały to wiesz, że możesz sobie na to pozwolić. Jednak my, po drugiej stronie kabla tego nie wiemy - widzimy tylko to,co fotografujący pozwoli nam zobaczyć. :)
Nie wiem co na tym zdjęciu dalej było że zostało zamaskowane ale znalazłem kolejny efekt klonowania ... liście też pasują ...
Bernard, powiedz, te sowy są wypchane, co?
na niebiesko - element ktory moim zdaniem na niczym się nie trzyma i powinien spaść pod wpływem siły grawitacji....
e-mail podałem i nic, ale czekam cierpliwie. Dla przypomnienia poczta@pumeks.pl
Co do sów miałem sytuację kiedy w biały dzień sowa siedziala na drzewie przy ulicy (typowa na wsi w górach) i nie przejmowała się ludźmi, uciekła dopiero jak ktoś podszedł prawie pod samo drzewo.
Więc z tą płochliwością to jest różnie.
A co do fotek, chętnie dowiem się prawdy :)
No i pozazdrościć uzyskania błysku w oku.
pewnie tez przypadek ze wśród gałęzi ptaki miały tak doskonale oświetlone gałki oczne :)
Bernard. Zadam pytanie w prost i proszę odpowiedz również zgodnie z prawdą ?
Chcesz tu kogoś nabrać ? czy są to żywe ptaki sfotografwane w takim srodowisku jak je ogladamy ?
czy po prostu wklejasz z jednego zdjęcia na drugie.
Generalnie napisz proszę jak się robi takie zdjęcie.
Te ptaki są wypchane i przyklejone do gałęzi, mówię wam!
;-)
poczta@pumeks.pl
pliki 2 pierwsz z sowami wyslalem na ten e-mail
zaraz najde trzecia
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
juz wyslane 2 pierwsze....
jesli dowiode ze udalo mi sie zlapac zywe ptaki w ich naturalnym srodowisku to tylko o was zle swidczy urzadzajac sobie lincz , a co do bawienia sie PS to juz moja wizja , jakies tam nie udolne poprawki czegosc co jakos przeszkadzalo..., niestety zasmuciliscie mnie tak oskarzajac...
szacun wielki dla gromady.