Czy chcesz porównywać zdjęcie otrzymane cyzelowaniem kadru i wybrane kolejne z serii? Jeśli będą porównywalne to powolne dłubanie nad kadrem jest czystym marnotrawstwem czasu. Zresztą same strzelanie serią też wymaga pewnego przygotowania i jakiś umiejętności. Wypracowanych umiejętności przećwiczonych dla danego zestawu aparat-szkło. Co ma przyjemność z obcowania z naturą do powolnego fotografowania? Jak idę na spacer i przy okazji focę to po co mam targać ze sobą kilka obiektywów, statyw, dodatkowe oświetlenie jeśli te same rezultaty mogę często otrzymać uproszczonym minimalnym zestawem. Mnóstwo fajnych,ciekawych zdjęć jest przypadkowych i to, że dało się zrobić dany temat czy w danych warunkach zastanawiająco często jest zlepkiem losowych zdarzeń. Czy należy mieć pretensje, bo ktoś używa szybszej migawki, wyższego iso, dłuższego czy też jaśniejszego obiektywu i dzięki temu uzyskuje rezultaty którze przy pomocy starszego sprzętu wymagają dużo więcej czasu i wymyślnych kosztownych metod pracy, a czasami rezultaty są wprost nieosiągalne. Bo gdzieś tam istnieją ograniczenia fizyczne. Mówi/uważa się, że to nie sprzęt robi zdjęcia. Ale mnóstwo zdjęć powstało tylko dzięki sprzętowi. Zastanawiające jak wielu użytkowników słabszych sprzętów często uważa to za pewną niesprawiedliwość.
A dla mnie osobiście to ograniczenia sprzętowe były powodem przesiadki ze smartfona na bezlusterkowiec. I to ograniczenia sprzętowe spowodowały, że robieniem zdjęć nie zainteresowałem się te 20,30 czy 40 lat temu. A dzisiaj żałuję, że nie zacząłem te 10 lat temu.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Owszem cena to dostępność.
Ale są gdzieś tam jeszcze umiejętności i łatwość + przyjazność ich nabycia dla początkujących fotoamatorów. U nas istnieje (wyjątkowo szkodliwe) przekonanie, że nauka to tylko metodami z ery aparatu łupanego czyli manualne ustawienia, statyw, myślenie lustrzanką i całe mnóstwo złych rad które dają błędne rezultaty zastosowane do innego narzędzia jakim jest bezlusterkowiec. To odepchnie/odpycha wielu pomimo przystępnych cen na rynku wtórnym. Smartfony są jednak łatwiejsze w obsłudze. I dużo lżejsze. Producenci aparatów jednak nie przeanalizowali jakie są powody,że ludzie przesiadają się na smartfony. Czy łatwość i waga są większymi atutami niż ergonomia i możliwości fotograficzne?

