Hmm, 0,5" to dla Ciebie dłuższy czas? :wink:
Wydaje mi się, że próbowałaś uzyskać niemożliwe- nieruchome łódki i rozmazaną wodę.
Wersja do druku
Odnosnie ostatniej nie wiem jaki były zamierzenia, jednak poruszone łodzie fajnie oddają efekt kołysania na fali. W moim odczuciu dodały zdjęciu ożywienia.
Nie Helmuth na taki pomysł bym nie wpadła, dłuższego czasu nie mogłam ustawić bo było już zbyt jasno, to wszystko, co udalo mi się wycisnąć na daną chwilę, a wierz mi , że próbowałam :)
Z drugiej strony kto wie , czy w tym konkretnym kadrze jeszcze mocniejsze rozmycie by się spisało?, myślę, że nie. Co innego gdybym złapała jakąś jedną samotną gondolę w luźniejszym kadrze.
Ja bardzo z tego zdjęcia osobiście jestem zadowolona, dokładnie taki zamysł miałam i udało mi się go zrealizować. Mimo to wszystkie opinie chętnie usłyszę , i jestem na nie otwarta :grin:
Chłopcy , dziękuję za odwiedziny :grin:
Wstawiam kolejne z Dubaju :)
Nocne piękne.... :)
Mnie też się nocne podoba i ciekawa obróbka autostrady. Za to golf ma wypalone, brzydkie kolory w każdym razie na moim monitorze.
Ta noc to rzeczywiście dość czarna jak na duże miasto, ale największy budynek świata robi wrażenie :)
Golfowe wypalone?Gdzie?
Za to Burj Dubai nocą... Bajka :roll:
wiecej nocnych, wiecej prosze :)
Imponujący, nocny widok Dubaju, chyba stracił bez kolorów. Przy kompletnym braku nieba, kolorowe światła dodały by uroku. Tak sobie myślę :wink:
Natomiast pokusił bym się o wyprostowanie perspektywy. Nie przeszkadza mi zbieżność głównego budynku ale już przewracające się "mniejsze" wieżowce po bokach, wyglądają dziwnie :roll:
Piękny ten Dubaj a zwłaszcza nocą.:grin:
Dziękuję Wam za komentarze :grin:
Helmuth prawda jest chyba taka , że tak do końca, to nie mam raczej serca do zdjeć architektury. Nie sprawiają mi one takiej frajdy jak np. krajobraz i portret. Kolory w tym ujęciu nie były jakieś wyjątkowe (podobno Dubaj oszczędza w tej chwili na energii z powodu kryzysu) dlatego pozwoliłam sobie na taką obróbkę, która moim zdaniem nie odbiera kadrowi urody. Jednak mogę nie mieć racji. Jeśli ktoś ma serce i ochotę pobawić się zdjęciem to chętnie wyślę.
Serdecznie pozdrawiam :grin:
Nie uwierzę :mrgreen::
Jaki u nich kryzys, woda podrożała?
Chętnie zobaczę oryginał zdjęcia. Może jest tak, że tylko Ci się wydaje, że nie masz serca do architektury? Dlatego się nie przykładasz, mimo, że masz wiele okazji do fotografowania ciekawej architektury :-P Przyłóż się, spróbuj :grin:
Prawie jak Street foto :wink:
Dubaj
Bardzo podoba mi się 4 :) Że tak zapozował :) Nie gonił Cię?
Udawałam że to nie jego fotografuję :lol:
Spryciara :)
:???:To ty odwazna jestes, bo gdyby pan sie wkurzyl nie wiadomo jak moglo sie to skoñczyc. W krajach arabskich trzeba bardzo uwazac z fotografowaniem urzednikow jak i rowniez budynkow rzadowych.
Ale ci co robia streeta zawsze ryzykuja :grin:
Jednego złapałam jak dłubał w nosie, ale niestety poruszone było. Urzędnik też człowiek :wink:
Brawa za ostatnie uliczne. To wcale nie łatwe zrobić zdjęcia ludzi w takim kraju.:)
Na ostatnich z ulicy elegancko prezentuje sie mundurowy, uwagę zwraca nazwałbym go luzakiem, ten na ostatnim i dwie kobiety siedzące na ławce z których starsza ma dość władczy wyraz twarzy a może tylko tak odczytuje ten profil i jakby dla kontrastu skromność tej młodszej.
W Emiratach przeżyłam ciekawe spotkanie. Z pola golfowego w Dubaju wiózł nas kierowca do miejscowości typowo turystycznej oddalonej o 3 h drogi. W związku z szansą sfocenia czegoś ciekawego usadowiłam się obok kierowcy. Golfiarze odpoczywali z tyłu. Kierowca był bardzo chętny do rozmowy. Mój angielski zdecydowanie nie jest książkowy ani dostatecznie gramatyczny ale mimo to pozwolił na dialog z ochoczo nastawionym kierowcą który językiem władał w dość podobnym stopniu więc oboje nie czuliśmy się zażenowani :wink:
No było to moje pierwsze spotkanie z "innym światem" inną kulturą. Muszę przyznać, że wciągneła mnie ta dyskusja. Zeszliśmy na temat związków. Pan stwierdził , że swoją żonę poznał kiedy się urodziła. Jego rodzice mu ją powiedzmy brzydko "zaklepali". Są małżeństwem 25 lat mają 3 synów i jedną córkę. Powiedziałam, że u nas jest najpierw miłość, a potem ślub. On na to , że absolutnie najpierw ślub, a miłość przyjdzie później. Małżeństwa z namiętności są nietrwałe, bo namiętność się kończy i czar pryska. Pochodził z tej bardziej konserwatywnej rodziny, jego żona chodzi w tej czarnej szacie z odsłoniętymi oczami, w "burce". Zapytałam dlaczego. "Bo ona maluje się i ubiera tylko dla mnie". Jego córka ma już od 9tego roku życia wybranego męża. Niedawno podobno widziała go , bo odwiedził ich z rodzicami podczas zaręczyn. Zapytałam czy była bez burki. Tak! A czy rozmawiali ze sobą? Nie, widzieli się! - odpowiedział :shock:
Długo by pisać. Pan opowiadał mi o Koranie i swojej wierze, mówił z taką pasją, że dreszcz przechodził po plecach.
Bardzo ciekawe spotkanie:grin:
p.s. Oglądałam zdjęcia jego synów w telefonie, oraz jego samego 20 lat wstecz- oczy z orbit mi wyszły, no cieżko przystojni. Fajne te ciemne typy, niiestety bardzo inni od nas.
A może powinniśmy im zazdrościć, że mają zasady,których się trzymają, kiedy u nas ideały umierają? ... tak się zastanawiam....
Ciekawe :D
Ciekawe, bo ja po mojej wizycie w Algierii mam dokladnie takie same odczucia (na temat idealow) ale ciarki mi przechodza jak pomysle o burce i o tym jak niewiele znaczy tam kobieta.
Mnie tez kiedys przyszlo do glowy zapytac jednego z naszych "nowych" arabskich znajomych, dlaczego w Algierii niektore kobiety przykrywaja tylko wlosy a niektore cala twarz zostawiajac odkryte tylko oczy.......
Wiedzialam, ze ich religia zmusza kobiety do przykrycia wlosow, ale nie do calej twarzy i nie moglam sie oprzec ciekawosci....
Pan odpowiedzial mi, ze to jeszcze zwyczaje z epoki kolonialnej, podobno zolnierze francuscy, zmuszali do niegodnych czynow najpiekniesze kobiety w miescie, wiec w obawie przed tym ich ojcowie i mezowie kazali im przykryc twarz , aby nie bylo wiadomo czy sa piekne....:roll:
Chyba chcial mi wcisnac kit:shock:
Powiedzial rowniez, ze u nich jest absolutnie nie do pomyslenia, aby kobieta i mezczyzna mieszkali razem przed slubem i zakonczylismy dyskusje jak zapytalam czy u nich nie ma bezmeznych kobiet z dziecmi......niestety musial powiedziec, ze tak bo akurat jedna taka pania mielimy w naszym otoczeniu...Pozniej juz maz mnie szczypal zebym wiecej nie pytala...:???::mrgreen:
Sorry, nie chce zasmiecac Ci watku, ale to intrygujacy temat.
No coś Ty, jakie zamiecasz!, cieszę sie z dialogu :grin:
Dzis przy okazji robienia obiadu leciał w tle program Drzyzgi (ostatnio schodzi na psy), pokazywali w nim panny które w internecie i nie tylko pokazują co tylko mają do pokazania, a co niektóre mamusie nie miały z tym problemu. Większość z tych panienek była po prostu żenująco pusta. Modlę się aby moje dzieci były normalne .
Właśnie w chwilach gdy oglądam i słucham takich ludzi chciałabym aby jakieś zasady ponowały w naszym świecie a nie ich brak.
Chyba stara już jestem, bo ciśnie mi się na usta "za moich czasów..." :wink:
:lol::lol::lol: Skad ja to znam.
Te zasady niestety są bezwzględne, i narzucają tylko wybrany i określony sposób działania. Nie ma w nich miejsca na wolność, która powinna rodzić odpowiedzialność. Pewnej grupie ludzi one odpowiadają, ale sądzę że to silniejsza mniejszość.
Ale chciałby Cię pocieszyć, że wcale nie jest tak źle jak przedstawiają to media i ludzkie bajania, które przecież żerują na ekstremach.
Znam wielu, wielu ludzi w tym kraju i w innych, którzy mają jasno określone, wysokie standardy życia i postępowania o ponadczasowej inspiracji. Realizują je, przekazują je swoim potomkom, dzielą z otoczeniem.
Ludzie nie są wcale tacy źli, do złego są tylko zmuszani.
Fotki ze swiata dalekiego... ciekawe a i tez dyskusja wywiazala sie interesujaca..! Tak trzymac!
Nie o zdjęciach ale w ramach dyskusji o zasadach :wink:
Nie, nie zazdroszczę im takich zasad, które bratu pozwalają zbić siostrę, za to, że zamiast "zaklepanego" przez rodziców, wybrała innego i to na dodatek z innego kręgu kulturowego.
Nie znaczy też, że jest dobrze, ze mamy im czego zazdrościć. Właśnie te ekstrema, są najlepsze do pokazania wypaczeń i wynaturzeń, do jakich prowadzi fundamentalizm.
Dziś przed śniadaniem w mglisty poranek
A jak z rybami w tej wodzie :) Fajne zdjątko :)
Ostatnie pustynne- rewelka!
Streetowe a szczególnie fota policjanta, a mówiłaś że masz obawy przed rozbieniem zdjęć z bliska;-)
Wielce poznawczy wątek
Pozdrawiam
to się zaszwendała dziołcha:) aż miło:)
nocne piękne, kolory autostradowego wspaniałe:) jeszcze!!
Czy to zdjęcie jest "HDR-owane"?
Jest lekko ściemnione w stosunku do poprzedniego ale dalej uważam, że to nie to :-P. Za ostro(?), za dużo szczegółów(?) nie potrafię tego nazwać. W dalszym ciągu uważam, że "odarłaś" krajobraz z tej odrobiny tajemniczości jaki tworzy mgła.
Takie mam odczucia ale może nie mam racji? :roll:
Streety bardzo fajne, zwłaszcza pierwszy. Czwóreczka też bardzo zacna.