Ruch jest z założenia prawostronny. W realu jeżdżą jak chcą, np. na pomniejsze pojazdy jadące pod prąd nawet nie trąbią ;)
Opuszczamy gościnny Pekin, pociągiem, ze stacji BeijingNan. Zdjęcia ze smartfonu.
Koczujemy
Poczekalnia
Żółte numerki zejść na perony ginące w oddali, bodajże 23 :) Na peron schodzi się bezposrednio przed przyjazdem pociągu, nie ma stania na peronach.
Superszybki chiński pociąg, druga klasa, pomimo prawie identycznego rozstawu szyn jak u nas mają zdecydowanie szersze wagony, w II klasie mieści się 5 foteli w rzędzie, u nas w Pendolino tylko 4. I zapewniam, fotele mają europejski rozmiar ;) Po prostu mają większą skrajnię wagonów. Wszystkie fotele zawsze zwrócone sa w kierunku jazdy, odwracaja się po prostu :) W każdym wagonie OBOWIĄZKOWY kranik z wrzątkiem, bo jak tu wybrać się w podróż bez chińskiej zupki czy czajnika z herbatą.
No i jedziemy, pozdrowienia dla Pindolino i PKP :mrgreen:
Niektóre linie dochodzą do 350 km/h
Jechaliśmy, jechaliśmy, w 3.5 godziny jakieś 800 km. I przyjechalismy.
Hotel w Weifang - światowej stolicy latawców - w którym spędzimy kilka następnych dni.
Muszę uwierzyć na słowo że to HOTEL. Tam nigdzie nic takiego nie pisze :-P
Idzie się tam jakoś dogadać ? Wiem, że miliardy much mogą mieć rację, że gόwno jest najlepsze, ale miliardy mówiące po mandaryńsku mnie nie przekonują :mrgreen:
Obejrzałem od początku, ciekawe owszem ale strasznie dużo ludzi wszędzie .:wink:
Dołączam się do zwiedzania. Zdjęcia ciekawe więc czekam na kolejne.
a propo tego zdjęcia - zastanawia mnie czy w jakimkolwiek miejscu mają ten znaczek :roll:
zdaje Ci się ;)