Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
A to sorry... :)
Nauczony doświadczeniem mogę napisać typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki.
Nauczony własnym doświadczeniem, jak mniemam. Gburowatość nabyta, czy wyuczona...whatever.
Panowie nie zmieniajcie się, to nie ma sensu.
pozdrawiam.
4 załącznik(ów)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
diabolique
Dobra, doprecyzuję. Nie jest to moje odkrycie tylko znana fotografom zasada:
- w kolorze fotografujemy, gdy chcemy zwrócić uwagę odbiorcy na szczegóły
- czarnobiałe fotografie mają zwrócić uwagę odbiorcy na przedstawione emocje i wzajemne relacje.
Dlatego fotografuję w czarnobieli.
Tyle. Nie ma co dorabiać ideologii.
Nie wiem, czy tak kategorycznie sformułowana zasada zawsze się sprawdza. Diabolik na pewno mówi głównie o najbliższej sobie dziedzinie - streetowi czy dokumentowi, gdzie treść jest jednak najważniejsza. Trudno mówić o "emocjach i wzajemnych relacjach" w zdjęciach, gdzie główny nacisk położony jest na formę. Myślę, że bardziej sprawdziłaby się nasza "teoria" o wnoszeniu lub niewnoszeniu czegoś do zdjęcia koloru lub czerni i bieli, bo można to odnieść do większości dziedzin.
Posłużę się przykładami z własnego, malutkiego podwórka. Na obu przykładach trudno mówić o emocjach i relacjach. Również o oddawaniu szczegółów. Dla mnie to tylko zabawa formą. W jednym przykładzie kolor coś wnosi. W drugim - mi przeszkadza.
Przykłady mało wybitne ale chyba zrozumiałe?
Tu kolor i dla porównania szarości.
Załącznik 117847Załącznik 117846
Tu zaś efekt końcowy - cz-b, a dla porównania kolor.
Załącznik 117848Załącznik 117849
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
apz
Cóż mamy rózne doświadczenia...
(...)
Byłbym wdzięczny gdybyś użył lepiej naszego wspólnego bogatego polskiego języka i nie stosował takich jak powyższe uproszczeń.
Cóż, napisałem "typowy scenariusz powstawania typowej czarnobiałej fotki" i myślę, że wiele osób się ze mną zgodzi, że BARDZO duży odsetek (czytaj: znakomita większość) czarnobiałych fotografii tak własnie powstaje. Nigdzie nie napisałem, że wszystkie, więc gdzie tu uproszczenie?
Tym bardziej, że Saboor napisał dokładnie to samo
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
(...)odnoszę wrażenie, że zbyt wiele osób traktuje BW jako lajtową poprawę skopanej kolorowej fotki.
(...)
Czy jego wypowiedź też odniosłeś do siebie?
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Nie wiem, czy tak kategorycznie sformułowana zasada zawsze się sprawdza.
Cóż - zasada jest zasadą. Nie ja ją sformułowałem, tylko ludzie, którzy na czarnobiałej fotografii zęby zjedli.
Oczywiście od każdej zasady są odstępstwa, ale jakieś ogólne wytyczne trzeba mieć.
Wszystkim zapewne znane jest powiedzenie, że aby łamać zasady trzeba je najpierw znać :)
---------- Post dodany o 16:48 ---------- Poprzedni post był o 16:46 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
jarek_gd
Nauczony własnym doświadczeniem, jak mniemam. Gburowatość nabyta, czy wyuczona...whatever.
Cokolwiek masz na myśli.
Jeśli nie zgadzasz się z moim zdaniem, chętnie poznam również twoją opinię.
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
...Posłużę się przykładami z własnego, malutkiego podwórka. Na obu przykładach trudno mówić o emocjach i relacjach. Również o oddawaniu szczegółów. Dla mnie to tylko zabawa formą. W jednym przykładzie kolor coś wnosi. W drugim - mi przeszkadza.
Przykłady mało wybitne ale chyba zrozumiałe?
Tu kolor i dla porównania szarości.
Załącznik 117847Załącznik 117846
Tu zaś efekt końcowy - cz-b, a dla porównania kolor.
Załącznik 117848Załącznik 117849
Dzięki. Na takie coś czekałem.
Prawdę mówiąc, gdybym miał dokonać wyboru, miałbym kłopot. Być może z pierwszego zestawu wybrałbym kolor, a z drugiego cz.b.(ze względu na plamę na murze, która nieco odciąga wzrok, ale znowu szkoda tego fajnego wieczornego(chyba?) światła, ale znowu w cz.b. bardziej wpada w oko to, co najważniejsze, czyli układ cieni)
Nie jest więc łatwo dokonać ostatecznego wyboru. Przynajmniej nie zawsze.
............
Podziękowałbym plusem, ale wiadomo:)
2 załącznik(ów)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Które lepsze? Kolorowe, czy cz.b., a może oba do niczego?
1.Załącznik 118099 2.Załącznik 118100
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
jaclas
Które lepsze? Kolorowe, czy cz.b., a może oba do niczego?
Zależy, które się Tobie bardziej podoba :).
Dla mnie osobiście kolor jest lepszy - takie trochę sprane kolory jak z dawnych kolorowych klisz :)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Ciężka sprawa z tym B/W. Niby jest, ale jakoby nie było, bo używanie zarezerwowane do prezentowania 'wzniosłych i artystycznych' form fotograficznych. Można się udusić przy intensywnym zastanawianiu się 'czy to już ten kadr', aby użyć tylko szarości na zdjęciu...
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
jaclas
Przychylam się do drugiej opinii, dla mnie oba do kosza...
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b? Póki robię to samemu trochę "na czuja" ale lektura wątku pokazuje, że chyba warto się doszkolić :)
Odp: O "wyższości" fotografii czarno-białej nad kolorową lub na odwrót
Cytat:
Zamieszczone przez
szafir51
a czy ktoś byłby w stanie wskazać jakieś książki/poradniki/tutoriale, dzięki którym można się nauczyć prawidłowej konwersji koloru do cz-b?
Na allegro jest dość bogata oferta, łatwa do wyszukania. Trudno doradzić jakąś książkę, bo każdy ma swój sposób przyswajania wiedzy i styl danego autora może ci po prostu nie wchodzić do głowy.
Beardsworth, Busselle, Davis, to kilka dobrych nazwisk.
PS. Moim zdaniem źle podchodzisz do zagadnienia - dobra fotografia czarno-biała to nie jest kwestia konwersji, tylko najpierw postrzegania. Fajnie właśnie na ten temat pisze Busselle, opisując zdjęcia w ten właśnie sposób - jaka była sytuacja (patrzenie), na co zwrócił uwagę (myślenie) itd (działanie). Jednak część książki dotyczy klasycznej ciemni, więc nie chcę jej polecać, skoro szukasz czegoś typowo o cyfrowej obróbce.