Do większości rodzajów sportu (ogólnie: do fotografii szybko poruszających się obiektów) potrzebny jest również wizjer optyczny. Z elektronicznym też się da, ale to nie to samo.
Wersja do druku
Nawet M1 nie da rady tak krecic, by byc pewnym zawsze i wszedzie. Zwlaszcza w dosyc czesto ozywanym w tej rodzaju foto trybie ciaglym.
AF to jeden z argumentow drugi to szkla, bo na razie to w dedykowanym systemie jest jeden obiektyw tele o "odpowiedniej" jasnosci, wiec kto wejdzie w system gdzie nie ma czym focic...
pozdro
Optyczny ma praktycznie zero opóźnień w wizjerze. Elektroniczny zawsze ma jakieś opóźnienie (lag) no i częstotliwość odświeżania. Nie próbowałem E-M1, ale E-M5 nawet z włączoną opcją "EVF Refresh Rate" na "high" do fotografii samolotów się nie nadaje - sprawdzałem empirycznie podczas ostatniego radom Air Show: http://www.tomaszworek.com/galeria-r...13--pl-35.html (te zdjęcia robiłem Pentaxem K-5 + TC 1.4 + Sigma 100-300 f/4).
Być może E-M1 jest lepszy pod tym względem, ale przyznaję, że jak narazie jestem nastawiony sceptycznie do pomysłu wykorzystania go do szybkiej akcji (samoloty, rajdy, piłka nożna itp.)
moim zdaniem Olympus niepotrzebnie próbuje rywalizować z profi Canonem i Nikonem. Tej rywalizacji nie wygra, naraża się na śmieszność i traci cześć rynku. Dużo sensowniej byłoby moim zdaniem skupić się na rynku zaawansowanych amatorów i pasjonatów. Zmiana wszakże powinna bardziej dotyczyć cen niż oferty. Bo oferta jest przyzwoita. Ale ceny zabijają. Przy tym poziomie cen, amator pasjonat raczej wybierze jakieś DSLR bo za mniejsze pieniądze dostanie lepszą jakość. W bonusie będzie miał dostęp do oferty producentów niezależnych.
A zawodowiec też raczej na Olympusa się nie skusi - mniejsza ofert sprzętu i osprzętu, problemy z AF, żywotność akumulatorów, nieco niższe osiągi matryc (rozdzielczość / dynamika)... a oferta konkurencji naprawdę bogata.
Co innego gdyby taki E-P5, E-M1, mZD 75/1,8, mZD 40-15/2,8,... kosztowały połowę tego co obecnie. Myślę że system mógłby być wtedy liderem rankingów sprzedaży...
Oczywiście, jest jakieś grono Olympusowych pasjonatów, jest jakieś grono fotografów dla których waga i rozmiary są ważniejsze niż cena czy możliwości. Ale to jest za małe grono by myśleć o zawojowaniu rynku. A szkoda, bo idea m4/3 potencjał ku temu ma duży.
Nie jestem specjalistą w kwestii sprzętu ale nie do końca mogę się zgodzić z tym, że specjaliście się na niego nie zdecydują. Bez wazeliny w stronę Dobasa, ale czy osoba, której prace trafiają do poczytnych pism podróżniczych, turystycznych i wielu pewnie innych, o których nie wiemy nie jest specjalistą? A Marcin nie raz zaznaczał, że nic więcej nie jest potrzebne.
Po aktualizacji nr 2.0, wizjer M1 ma opóźnienie 16 ms, taki NX1 tylko 5 ms.
Ale przecież dokładnie to robi! M1 to wyjątek dla osierociałych ZD. Są PENy, są małe OMD. Zauważ, że to cena wejściowa a Polska nie jest jedynym krajem, gdzie jest stosowany program OJ.
Poza tym wiesz za ile dzisiaj chodzą jak nowe, w pudełku Panasy 35-100X? $500 taniej niż cena wejściowa. Teraz weź sobie takie M1 czy GH4, gdzie matryce są OK i jeżeli ktoś ma doświadczenie to jest w stanie obejść braki puszki w powiedzmy 70% fotografii "szybkiej" ;)
Teraz spójrz ile w B&H kosztuje D4 (chyba, że jest już D5) i 70-200VR II a ile M1, 40-150 z konwerterem.
Będzie gorzej? Tak! Ile? Dzisiaj to zależy już tylko od fotografa.
Dziękuję.
Ale jest właśnie odwrotnie. Bardzo dużo osób z fufu wybiera OMD M5. To największy skarb Olka, forma tego modelu. Jeśli "zepsują" ten koncept (patrząc oczami właściciela fufu: mały aparat z jajami) to będzie źle.
I tak i nie. Jak obejrzysz to video, gdzie chłopaki porównują 35-100 z 40-150 widać w pewnym momencie ... jednak zauważalnie większy zasięg Oly.
Chcę powiedzieć, że dobas chyba ucieszyłby się z 24 Mpx matrycy.
Ooooo własnie, ten typ fotografii (podróżnicza, krajobrazowa, przyroda, dzikie zwierzeta itp.) to jest dziedzina, w której Olek ma przewagę i w której może śmiało konkurować z największymi.
Ale sport...? Nieeee... przynajmniej jeszcze nie. Tu jest wymagana (moim zdaniem) przede wszystkim jakaś rewolucja w elektronicznych wizjerach i ulepszenie C-AF. Szybkostrzelność i wielkość bufora już teraz jest ok.
Chyba trochę zbaczamy z tematu ;)
Dobas jest specyficzny, mieści się w tej grupie o której wspomniałem że przedkłada wagę i rozmiary nad inne cechy... ale jedna jaskółka wiosny nie czyni...
Zresztą... wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało że jego przywiązanie do Olympusa ma charakter finansowy. Ale to się już sam zainteresowany musi wypowiedzieć.
---------- Post dodany o 11:18 ---------- Poprzedni post był o 11:14 ----------
Jak na imprezie sportowej, wielkim koncercie, wizycie głowy państwa czy choćby ślubie w kościele parafialnym zobaczę częściej i więcej bezlusterkowców niż FuFu od Canona i Nikona to uwierzę. Jak na razie Twoje słowa traktuję jako pobożne życzenia, całkowicie oderwane od rzeczywistości.
Jezusie, trochę tego Oly sprzedał...
Trzeba być tego świadomym gdy się ogląda te zabłocone puszki, kąpiele etc. Generalnie nie ma to (finanse) żadnego znaczenia jeśli broni się zarąbistymi fotkami. A chyba się broni, prawda?
Słuchaj Jan, jak ja zobaczę, że ty w końcu coś kupiłeś a nie "czekasz"; bez złośliwości, to tylko wniosek na podstawie historii twoich postów tu czy na optycznych (nie pamiętam), to pogadamy a póki co, to w C/N/S nie pracują barany tylko najwyższej klasy specjaliści od wyrywania forsy z chłopców (i dziewczynek) do bicia/golenia.
Kończąc oftopa czekam na kolejną generację matryc (elektronika vs AF) i FOTKI DOBASA z 40-150 :mrgreen: