Zyskasz dobry AF i wielkość. Stracisz trochę światła. Co do jakości jeden i drugi jest taki sobie. Co nie zmienia faktu, że da się robić fajne zdjęcia.
Wersja do druku
Warto na Lumixa 100-300, lub używać to co masz. Bodzip swoje 70-300 chwali... Chyba ,że chcesz szkło mniejsze i szybsze...
---------- Post dodany o 19:05 ---------- Poprzedni post był o 19:04 ----------
Moderator moze, trzeba w raporcie podać nowy tytuł i poczekać chwilę.
---------- Post dodany o 19:07 ---------- Poprzedni post był o 19:05 ----------
Cieszę sie, że mogłem podzielić się własnym doświadczeniem.
Jeszcze powinieneś dopisać "Jak nam przykro ..." :wink:.
---------- Post dodany o 23:08 ---------- Poprzedni post był o 23:05 ----------
Tak się zapytam. Czyżbyś jakiejś niechęci nabrał do 75-300? :wink:
Bo niektórzy twierdzą, że jest optycznie lepsze niż panas.
Pierwsze strzały z OM-D EM-5 i obiektywu ZD 12-50
1) Załącznik 92823 2) Załącznik 92822 3) Załącznik 92824 4) Załącznik 92826 5) Załącznik 92827
Chyba za bardzo te fotki skompresowałem :/
Widoki bardzo ciekawe :)
Też bym się wybrał kiedyś w te okolice.
Zwłaszcza 4 zdjęcie mnie urzekło.
Trochę mnie ta utrata światła boli :/
---------- Post dodany o 07:48 ---------- Poprzedni post był o 07:46 ----------
Dzięki, polecam, jest coś pooglądać. Generalnie zawsze z żoną zapuszczaliśmy się na bardziej wymagające wyprawy ale przyjście na świat w lutym synka wymusiło niejako taką mniej wymagającą wycieczkę. Jeśli nie ma tragedii to dorzucę coś wieczorem.
---------- Post dodany o 07:49 ---------- Poprzedni post był o 07:48 ----------
Tak, zdjęć cyknąłem dużo więcej ale niestety tego "pocztówkowego" się nie udało. Za późno się zorientowałem, że wypadałoby pochodzić po dachach i niestety niebieskie kopuły muszą na mnie poczekać :)
Widoczki fajne, chyba OM-D się sprawdza :)
odnośnie zakupu Nikona - byłem ostatnio na małej wycieczce w zamku Książ i chyba 90% odwiedzających z lustrzankami na szyjach miało właśnie Nikony.
Auto też dla ludzi ale poco kupować sprzęt za gazylion złotych obiektyw za kolejny gazylon lub nawet dwa i tłuc na auto. Swoją drogą zastanawiam się, z czego to wynika? Czy z przekonania, że super drogi aparat sam załatwi za kogoś resztę czy z jakiegoś totalnego lenistwa i braku zainteresowania w kierunku " a może by tak sprawdzić po co mam te inne tryby i jak je wykorzystać" :) Jeśli chodzi o widoczki, to wrzucę wieczorem kilka innych zdjęć.
ja tam mam tryb Auto dla żonki i małej, a sam jadę przeważnie w półautomacie, ostatnio więcej w trybie priorytetu przysłowny, nie wyobrażam sobie non stopa pracować w M
Tryb "A" cz "Auto" - bo to mała ździebko różnica jest :roll:
Nie miałem na myśli pracę w M non-stop ale o jakąś minimalną wiedzę w kwestii przełączania się między trybami. No i wiesz co innego jak przy okazji Ciebie ktoś inny korzysta z aparatu i sobie robi na auto bo mu wygodniej a co innego jak ktoś wydaje gazyliony zł na sprzęt z najwyższej półki tylko po to by pstrykać tylko i wyłącznie na auto :)
Z tym trybem auto i sprzętem za wiele tysięcy złotych to czasem prosta sprawa jest. Dobrze zarabiamy i pojawia się nam dziecko - trzeba kupić jakiś aparat. Nie interesujemy się fotografią ale zaglądamy do Internetu i dowiadujemy się, że potrzebujemy najszybszego na rynku AF. I wybór pada zazwyczaj na N lub C (w sklepie jeszcze dodatkowo zachęcą do czegoś droższego bo lepsze zdjęcia będą), a że nie mamy czasu/chęci na poznawanie aparatu to pozostaje tryb auto.
Bo Nikon to synonim (i tu nalezy sobie wpisac co kto woli), dlatego tyle ludzi kupuje :)
I wcale nieprawda, ze jak N. to kosztuje fortune, wezmy takie d3200...
pozdro
Co do tych z lustrami na szyi to faktycznie, nie zauważyłem, żeby podczas fotografowania cokolwiek zmieniali w nastawach itp. Inna rzecz, że większość nastaw można zrobić dzięki dobrej ergonomii body bez odrywania oka od wizjera i po prostu może to być niezauważalne.
Można przecież mieć ustawiony priorytet przysłony + swoje ulubione nastawy w menu + RAW i robić zdjęcia praktycznie "w biegu", a obróbką zająć się później.
nyny - dokładnie, 3200 dużo nie kosztuje, jakieś fajne obiektywy można do niego dokupić też za niewielki pieniądz. Ta ilość Nikoniarzy pokazuje MZ jaka marka obecnie dominuje na rynku. W żaden sposób nie chciałbym podważać umiejętności fotografujących 1/ bo nic o nich nie wiem, 2/ bo nie mi to oceniać :P
Ale przecież w większości przypadków to użytkownicy entry-leveli z kitem, więc jakie znowu gazyliony? Dla nich lustrzanka ma zrobić zdjęcie po wciśnięciu przycisku, tak jak dla mnie mikrofalówka ma podgrzać jedzenie i nie wnikam w jej dodatkowe funkcje. A że mają nieporęcznego klocka dyndającego na szyi, zamiast prostego kompakta w kieszeni, wynika tylko z tego, że dali się podpuścić - czy to znajomym, czy reklamom, sprzedawcy czy może obiegowej opinii, że lustrzanki dobre zdjęcia robią. I tyle.
Stać ich, to się dają...
Dali sie podpuscic,albo uwazaja,ze do dobrego tonu nalezy miec kamien na szyi bywajac w danym srodowisku.
Moze jak linie lotnicze zmniejsza wage dopuszczalna podrecznego to wiecej kompaktow zacznie sie sprzedawac.Chyba,ze przez rok wiecej od ust sie zacznie odejmowac aby na nadanie sprzetu starczylo.:mrgreen:
No dobra, teraz czas dorwać 45 1.8 i przemyśleć zakup 75-300 (gdyby nie to słabsze światełko to nie miałbym żadnych zahamowań..).
---------- Post dodany o 10:07 ---------- Poprzedni post był o 10:06 ----------
A Ty Mirku widziałeś, żeby większość z nich z aparatami na szyi lub torbami w samolocie leciała? "Sruuu" do zwykłego bagażu bez zbędnych pieszczot.
Pomijając aspekt "dyndalności klocka" oraz finansowy (jednych stać innych nie), to który aparat zrobi lepsze zdjęcie na "auto"? Lustro z szybkim AF, dużą matrycą, szybkim, dobrym szkłem czy kompakt z matrycą 1/2.3"? Szczególnie w gorszych warunkach oświetleniowych :)
osiem1984 - niektóre zdjęcia lekko walą po oczach jasnością, ale tak to chyba wyglądało? Białe budynki w ostrym słońcu raczej nie będą wyglądać inaczej. OM-D daje tutaj radę, widać sporą rozpiętość tonalną, biel nie zlewa się w jedną białą plamę.
Byłem ostatnio w Regietowie, na konikach - przez dwa dni.
W pierwszym dniu byłem z eplem trzecim i 14-150. W drugim wziąłem E-30 plus 14-35.
W pierwszym dniu reakcji żadnej. W drugim "ale ma pan fajny aparat".
Jeju, czułem się taki podbudowany, a jaka mnie wena wzięła ... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A jak brzmi pytanie wielu znajomych oglądających zdjęcia? Przeważnie pytają "czym robiłeś te zdjęcia" :).
Obiegowa opinia głosi, że do dobrych efektów pracy jest potrzebny dobry sprzęt. Generalnie jest to prawda. Tyle, że mając dobre narzędzia człowiek w tym momencie nie widzi już potrzeby upgrade'u swoich umiejętności. Oczywiście zakładam, że chce otrzymywać dobre rezultaty, a nie tylko mieć drogą "biżuterię" na szyi.
Ostatnio poznałem przypadek, kiedy fotografujący zrobił 22 portrety na białej ścianie w pomieszczeniu oświetlonym dobrym światłem z dużych okien. Wszystkie zdjęcia były ciemne, nieostre, wręcz rozmyte. Nie pomogło, że był to Nikon D5000, tryb auto, auto ISO, tryb LiveView, podgląd zrobionych zdjęć po wykonaniu i... AF z rozpoznawaniem twarzy. Po prostu jak ktoś się uprze i nie będzie chciał to nie zrobi przyzwoitych zdjęć.
Dopóki aparat nie trafia w ręce człowieka choćby takiego który przeczytał i zrozumiał instrukcje, nawet nie papierową, ale z ekranu aparatu (teraz aparaty w trybie auto naprawdę potrafią poprawić człowieka za rękę), to udane zdjęcia są jedynie serią szczęśliwych zbiegów okoliczności. Jeśli ktoś ma kartę napchaną takimi "szczęśliwymi zbiegami okoliczności" powinien zagrać w totka.
Witam !
Nie ocenialbym tak surowo ludzi, ktorzy kupuja lustrzanki.
Widzialem wiele delikatnych i subtelnych dziewczyn co nosza swoje lustrzanki i zadna z nich nie
plakala z tego powodu.
Grunt, ze aparat daje zadowolenie i radosc rejestrowania fot a... tak naprawde czym kto foci to kazdego indywidualna sprawa.
Pozdrawiam
Z aparatami jak z samochodami...
W miastach też jeżdżą np. terenówkami - można się zastanawiać nad sensem, jednak pamiętajmy, że to ma dawać radość :)
Czego chcesz od nich, w końcu tak moda teraz nam nastała. Sam też długo się zastanawiałem nad jakimś maluchem z napędem na 4 koła. I w miasteczku byłbym terenówką...
Sam też noszę biżuterię na zwiedzaniu w postaci OM-D z ZD i wiem dlaczego tak robię.
A poza tym na tych nowoukładanych współczesnych brukach strach jeżdzić inną oponą jak terenowa, końce kostki ostre, i bosko nierówne powierzchnie kamienia łamanego maszynowo i nie obrabianego potem - taki bruk granitowy leży np. w centrum w Wadowicach.
Akurat ta terenowka w naszych miastach to wcale nie glupi pomysl, zwazywszy na stan naszej infrastruktury drogowej ;)
pozdro
To co - zrobić porónwanie do smartfonów? :)
Mój kolega w pracy kupił sobie lustrzankę . Mówił mi że jego znajomy zna się na aparatach fotograficznych i pomógł mu w wyborze .
I szukał odpowiedniego modelu i doradził temu mojego koledze , że sobie kupił lustrzankę z jakimś jednym obiektywem. Gdyż nie chce obiektywów zmieniać . Kolega mój zadowolony jest, bo ma fajny sprzęt. Ma lustrzanke z obiektywem i robi fajne zdjęcia.
Jakieś 3-4 miesiące temu koleżanka zapytała mnie o aparat, poleciłem Panasa G5 w zestawie z dwoma kitowymi obiektywami (był w dobrej cenie z bonem rabatowym). Nie, tylko lustrzanka...
Dopytywałem na forum nynego o D5100 z ob. 18-105VR bo mieścił się w przedziale cenowym i moim zdaniem to fajny aparat ( jeżeli już koniecznie ma być lustro). Zreferowałem jej jak jest, wady, zalety, wysłałem linki do sklepów gdzie mieli aparat w dobre cenie.
Dzwoni po miesiącu, niedziela... Adam jestem w markecie, to był Nikon D... (mówię 5100). A, a te tam inne cyferki co miał mieć... ? :grin:
Była jedna pani, a jakże, z N na szyi. W letniej sukience z mooocno wyciętymi plecami i w gustownym kapeluszu. Ślicznie wyglądała pochylając się z aparatem nad fotografowanymi kwiatami :)