Aż sobie poczytałem tę instrukcję. Ten aparat to kombajn :-)
Wersja do druku
Aż sobie poczytałem tę instrukcję. Ten aparat to kombajn :-)
No dobra, może być kawa zbożowa, choć nie przepadam ;p
kombajn może też urabiać węgiel po ziemią
Trochę zdjęć testowych:
https://plus.google.com/photos/11380...38853457982369
Studyjne fotki przykładowe, w tym .orf'y.
http://www.imaging-resource.com/PROD...mpus-ep5A7.HTM
Wszystko fajnie, ale czemy kit z 17/1.8 oraz wizjerkiem kosztuje 6.900 PLN? Cały czas myślę o powrocie do m4/3, ale 7 tysia za pena w kicie to nawet jak na moje entuzjastyczne podejście ciut sporo się wydaje... w końcu to tylko PEN! Gdyby miał wizjer na pokładzie, no to bardziej bym rozumiał (pewna unikalność puszki w tym systemie) ale tak? No nic, czekam na spadki...
Podejrzewam, że po wakacjach cena może już nieco spaść.
Najbardziej ciekawy jestem tego nowego wizjera.
Po wakacjach, to sobie poczekam na nowego OM-D. 7 tysia za PEN w kicie 17mm i VF4 to stanowczo za duzo.
Juz nie mowiac o takich paranojach, ze w Polsce samo body E-P5 kosztuje wiecej (!) niz ten sam ale w kicie 14-42 w Niemczech (!!!). Z amazon.de idzie kilka dni, podatkow nie ma oczywiscie zadnych. Czy to nie jest chore? :/
W ogóle elektronika często jest tańsza w krajach sąsiednich.
Nie wiem czy to wina wysokiego VATu, czy też marż pośredników.
Przykładowe fotki redakcji dc watch http://tinyurl.com/l88qsbq
Robin Wong i E-P5
http://robinwong.blogspot.com/2013/0...-shooting.html
Podobno w E-P5 focus peaking działa tylko ze szkłami, które posiadają elektronikę, czyli generalnie z m4/3 i 4/3 :-)
http://www.43rumors.com/e-p5-focus-p...by-robin-wong/
Jeżeli to prawda to już tylko śmiać mi się chce z Olka, tak samo jak ze sterowania poprzez wifi tylko w trybie automatycznym. E-P5 to aparat który ma głównie dobrze wyglądać???
Hmm. W sumie można to uznać za wadę. Takie optyczne robią zazwyczaj tragiczne zdjęcia, ale dzięki temu można się zapoznać ze wszystkimi potencjalnymi wadami aparatu/obiektywu.
Z drugiej strony dowodzi to, że praktycznie każdym produkowanym aktualnie aparatem można zrobić świetne zdjęcia.
To coś na optycznych to nawet nie są zdjęcia.
Stanowczo ich nie doceniasz. Ja ostatnio łaziłem za słońcem ze 2 godziny, a i tak nie udało mi się złapać tak fatalnych blinków, jak ichni specjaliści w teście.
Jakby nie ich zdjęcia to może żyłbym w nieświadomości, że coś takiego może wystąpić. I przypadkowo zszedłbym na zawał po np. dwóch latach używania sprzętu.
Trochę się zaśmiałem :)
Z drugiej strony...
Wiele osób z "Was" to artyści, którzy "wywołują" cudeńka a nie zdjęcia :)
Dla zdecydowanej większości (która chce jedynie pstrykać fotki) zdjęcia optycznych mogą w jakiś sposób odzwierciedlać możliwości jaki daje aparat także w ich rękach.
Nie ma co ukrywać - niejedna osoba widząc testowe fotki fotografów myślą, że to samo można uzyskać mając włączone auto + jpg.
Przy okazji mam pytanie:
Myślicie, że jest (lub powinna być) jakaś granica "obróbki", którą nie powinno się przekraczać testując aparat?
Niestety Optyczni testują na najgorszych możliwych kombinacjach ustawień jpegów, więc osoba, która chce używać automatu, niewiele z się z takiego testu dowie.
Obawiam się, że już od jakiegoś czasu do odzwierciedlania możliwości ktoś tam używa krzywego zwierciadła.
Nie, dlaczego? Skoro można coś zrobić mając za bazę wyjściową taki, a nie inny ''produkt'', to znaczy, że... każdy może coś takiego zrobić :)
Oczywiście, alternatywnie dobrze byłoby pokazać np. zdjęcie z pełnego auto, ale sprawiedliwie powinno się zadbać o identyczne warunki oświetlenia. Tylko wtedy to też nie będzie pokaz możliwości sprzętu, a sprzętu plus widzimisię programistów od trybu auto i koniec końców taki test też nie powie nam wiele o potencjalnych możliwościach.
dobre :)
Mi nie chodzi nawet o pełne auto...
Fajnie byłoby gdyby fotki były jakoś opisane lub gdyby ograniczyć możliwość ingerencji w zdjęcia do pewnych działań.
Tu można byłoby pokazać jedną fotkę "przed" i "po", by pokazać jaki efekt można uzyskać "podstawowymi" działanimi. Oczywiście obok mogą też być te "wypięknione" by pokazać potencjał sprzętu :)
Więcej roboty? Tak...
Jednak to trochę wyedukowałoby ludzi i (a noż) zachęcało do coraz lepszego sprzętu...
Tylko cholera go wie czy sprzęt byłby tak chętnie rozdawany do testów, gdyby pokazywać to "przed" ;)
To nie ma sensu. Lepiej pokazać jpegi prosto z puszki i działanie różnych gadżetów typu hdry, filtry artystyczne, a dla zaawansowanych wrzucić rawy, żeby sami pogrzebali.
Trochę się nie da, bo jeśli robi się zdjęcie z myślą o mocnej obróbce (np. dynamicznej), zwykle wygląda ono inaczej niż typowe zdjęcie naświetlone zgodnie ze sztuką fotografii klasycznej. Dla wyciskania dynamiki jest blade i jasne, dla wyciskania koloru (np. zdjęcia kwiatów) - ciemne i niedoświetlone itd.
To samo dotyczy też filmu, robione z myślą o obróbce są zwykle bardzo blade i nieostre (niewyostrzone), a nawet czasem niedokadrowane (robione z myślą o stabilizacji programowej).
Trochę makro od Robina Wonga:
http://robinwong.blogspot.it/2013/06...ect-macro.html
Tylka nie urywaja, na ich podstawie nie kupilbym tego zestawu do robali.
pozdro
Ja bym wolał, żeby testy polegały na tym co złapiemy zazwyczaj, a ekstrema były wspominane na marginesie. Po przeczytaniu takich testów człowiek może się spodziewać, że wystarczy odrobina światła słonecznego i już mu flary zjedzą zdjęcie. A tu nic z tego.
Druga rzecz. Testowanie pracy obiektywu pod światło, albo ze światłem w rogach bez osłony przeciwsłonecznej. Po coś te kawałki plastiku ktoś do tych obiektywów dodaje.
1. Tylko trzeba mieć świadomość tego, ze dane szkiełko może psuć nam obraz. Inaczej robisz, flary się pojawiają, a ty błogo, nieświadomo, nie masz pojęcia, ze to wina taniej UVki, która miała pomagać w widoczkach...
2. Ostatnio, to często tych kawałków plastiku nie dostajemy w zestawach :/
Obecnie prawie do żadnego szkła nie dają osłony :-( w ten sposób można nas skasować na dodatkowe pieniądze, bo nie jest to tania sprawa.
Niezależnie od tego, robiąc zdjęcia pod ostre światło (niekoniecznie słońce) trzeba mieś świadomość utraty kontrastu czy ewentualnych blików i osłona też nie rozwiąże tego problemu jeśli źródło światła jest w kadrze.
Zaraz wyjdzie z tego wątek, jak (nie)testować obiektywów. Ja próbowałem jak najbardziej bez osłony. Za pierwszym razem uznałem, że to słońce jest pewnie trochę zamglone. Za drugim razem udało mi się zrobić flary (nie tak spektakularne) na dosłownie kilku % zdjęć. I to celując w światło.
Utrata kontrastu to inna rzecz, i żadne szĸlo sobie z tym dobrze nie radzi.
A jeśli chodzi o brak osłon przeciwsłonecznych. Kiedyś było normalnie. Tzn. z obiektywami kitowymi dostawałem osłony, z taniznami typu 70-300 dostawałem osłony.
Z dużego 4/3 tylko z 50 makro nie dostałem (potem dodawali). Za to w droższych szkłach był dodatkowo pokrowiec.
Teraz olek z tego wszystkiego zrezygnował. Nawet w topowej szklarni. Delikatnie mówiąc szkoda. Bo to się odbija na PR marki. Ile to wszystko kosztuje. Dodatkowe 20-30zł?.