Coś nie tak z detalem na niskim ISO?
Wersja do druku
Coś nie tak z detalem na niskim ISO?
Janko, to jest matryca uzywana w NEX, lustrach Sony, Pentaxa, Nikona.
Wkrotce LEICA tez dostanie wersje FF (EVIL ponoc juz na ukonczeniu), mam nadzieje wykastrowana z AA.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Matryce masz wieksza niz 43, rozdzielczosc wieksza niz u43, czy E-5 (pisze teraz na bazie matrycy NEX) - a detali na niskim ISO nie zobaczysz wiecej, a czasem nawet mniej - jesli tlem sa np. wlosy, nitki materialu - dzieku filtrowi AA. Owszem - wszystko bedzie wieksze, rozdmuchane.
A ja myślę, na podstawie swoich własnych zupełnie amatorksich obserwacji, że ów legendarny "detal na niskim ISo dla matryc 4/3 i u4/3" jest... sporo rozdmuchany:twisted:
Obecność AA oraz różna jego siła w różnych systemach są faktem jednak w codziennym foceniu znaczenie tego parametru (ilości detalu w 4/3 i u4/3) jest tu chyba jednak przeceniane.
Ilosc Mpix nie ma znaczenia. Chodzi o technologie. Sony nie tworzy matryc w dziesieciu technologiach.
Tak jak obraz z GH2 - matryca o wiekszej ilosci Mpix niz GH1 - rodzina ta sama, efekt zblizony.
I na pewno inny, niz NEX, czy X100.
Sample, ktore widzialem z X100 przypominaja to co na codzien dostaje z NEX.
Czekam na RAW'y.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Najpierw piszesz o matrycy, a przyklad dajesz engine'u JPG. Zdecyduj sie.
Dziesiejsze, ostatnie matryce APS-C - walcza juz na milimetry, nie metry.
To co bardziej zaczyna sie liczyc to nie jakosc matrycy (w obrebie APS-C), ale ergonomia aparatu, akcesoria, szkla, itd. Mowie o tzw. mainstream'ie.
dałem przykład jedyny jaki mam, nie ma sampli z raw, jeśli o takie Ci chodzi.
jakość wynikowych JPEGów nie są funkcją tylko engine'u, ale także a może przede wszystkim matrycy, zresztą jako fotografa (amatora) nie interesuje mnie tak bardzo z czego wynika dobra jakość, o ile jest
tak na marginesie ... jaki właściwie masz teraz aparat ? NEX ? oczywiście z ciekawości pytam:wink:
pozdrawiam
Fuji zagralo nie fair, zrobili wielkie lal kolo x100, a okazuje sie, ze matryca jest z jakiego starego soniaka a500, tylko porzadnie oprogramowana i dlatego fuj skonczyl sie dla mnie na S-kach, choc nie powiem dezajnersko x100 jest miodzio.
pozdrawiam serdecznie
Janek
Widziales roznice w JPG miedzy Olkiem i Panasem? Poczawszy od czasow G1 i E-P1?
A wiesz, ze matryca (z wyj. GHx) jest ta sama?
Roznice o ktorych napisales - mowia w 99% o engin'ie JPG oraz ewentualnie oprogramowaniu matrycy. Ale nie o roznych matrycach.
Plus jakis (ale na pewno nie drastyczny) wplyw moze rowniez miec ciut mniejsza rozdzielczosc.
Uzywam NEX, M9, obserwuje X100 oraz nadchodzacy EVIL FF.
Co Wy z tym wysokim ISO tak w kolko...
To wazne, ale nie najistotniejsze...
Ci co uzywali S3\S5 - chyba patrza tez na cos innego.
Nie tylko oni.
widziałem i wiem :wink:
ale nie wycofuję się z tego co napisałem wyżej, bo gdyby faktycznie jakość zdjęć zależałaby w 99% od oprogramowania jak piszesz, to każda zwykła małpka z matrycą 1/2.3 i 14 mpix dawałaby taką jakość jak aparaty z "lustrzankowymi" matrycami.
A zdjęcia które zobaczyłem po prostu mi się podobają, nie tylko na wysokich czułościach, na niskich też. Dlatego chciałem się nimi z Wami podzielić.
Nagle sie okaze, ze x100 ma full detalu i jest panaceum na wszystko i kto to mowi....
Tak sie karmi ludzi marketingowym belkotem, opanujcie sie ludziska, 35 f2 i iso pierdyliard, do czego to Wam?
Dla mnie to jakosc matrycy nexa, tylko dobrze oprogramowana, szczerze nierozumiem piania nad matrycami soniaka pchanymi do wiekszosci nowych puszek wszech systemow...
I tak jerry masz racje jak sie zasmakowalo w S-kach od fuji, to takie cus co to to, to mozna tylko rozwazac w kategoriach szpanu na miescie...
Janko, lal, fuji bije twojego kanona, niemozliwe...
pozdrawiam serdecznie
Janek
Niech zgadnę: do robienia zdjęć? Obiektyw f/2 nie służy tylko do tego, żeby pstrykać nim bez zastanowienia na pełnej dziurze zawsze i wszędzie. To obiektyw dla tych, którzy wiedzą, kiedy chcą mieć małą GO, a kiedy dużą. To obiektyw dla tych, którzy wiedzą, kiedy chcą mieć krótkie czasy, a kiedy długie. A iso pierdyliard jest dla tych, którzy wiedzą, kiedy chcą mieć jednocześnie dużą GO i krótkie czasy.
Do szpanu to za małe, ani aparat, ani tym bardziej lufa, a raczej jej brak do lansu niestety nie nadają się.
Wracając do ISO...:)
wiem, że niekórym wystarczy max iso 400, ale czasem, niektórym innym potrzeba ISO 800, 1600, 3200. Rozważanie tego w kategoriach bezwzględnej przydatności lub nieprzydatności jest z góry bez sensu.
Jednak ... nawet dla tych co im nie potrzeba dobrego iso 3200, albo 6400 (albo się im wydaje, że niepotrzeba) lepiej gdy maszynka to oferuje niż gdyby nie. Zawsze można z tego... nie korzystać:twisted:
Podoba mi się ten aparat. Fajna ogniskowa, dobre światło, użyteczne wysokie iso, nie widziałem jeszcze dolnych, wygląd sexi i ten wizjer - sprytnie. Ciekawe ile będzie kosztował, ale obstawiam ok. 5000. Jaką to ma migawkę? Centralną w obiektywie? Czy jakąś elektroniczną, że się matryca po prostu aktywuje?
Ponoć ma centralną migawkę.
Kurde, fajowy aparacik do strita, jako aparacik na podróże itd. No cacuszko.
Niby fajny, ale niewymienna optyka jest dla mnie porażką.
Czy ja wiem? 35mm to bardzo fajna ogniskowa. Pewnie pojawią się jakieś konwertery - np dający 50mm i drugi, dający 28mm. Ale 35mm zasadniczo zaspokaja moje potrzeby. Wiadomo, to nie aparat do wszystkiego, ale do stritu, jako aparat podróżniczy, imho ideał.
Do streetu też się czasem przydają dłuższe ogniskowe, jakieś portrety kloszardów itp. Mnie by wystarczyły trzy obiektywy stałoogniskowe - 28mm, 50mm i 100mm do portretu. Taki zestaw z dalmierzem i mogę wystawić na allegro wszystkie moje klamoty. A tak? Do klamotów doszedłby jeszcze jeden klamot - fuji.
Mój ideał aparatu - takie cóś jak ten fuji ale z wymienną optyką i z matrycą na wyjmowanej ściance. Wyjmuję, zakładam "kasetę" z filmem i mam zaj..stego analoga.
Poniosła mnie trochę wyobraźnia.
Oddałbym ten fikuśny wizjer za wymienne obiektywy.
Ale wymyslono juz przeciez Contaxa G ze swietnymi stalkami, dla mnie ideal i do tego na film!:)
Wracajac do fuji, rozbijam sie po roznych reportazach, zdarza sie zrobic slub itp, nie spotkalem sie z uzywaniem przy tak jasnym szkle iso wiekszego od 1600, jak wiecie nawet 4/3 tu daje rade, wiec DLA SIEBIE nadal nie widze zastosowania wysokiego iso w tym aparacie, a dla tych co widza, to podpowiem, ze w ciemnosciach egipskich nawet wysokie iso psu na buty, jak nie ma swiatla to i tak pozostanie pewnie konwersja do bw, a to kazdy aparat potrafi.
pozdrawiam serdecznie
Janek
to prawda, potwierdzam jako posiadacz E-PL1 + Lumix 20/1.7, tylko że sądząc z tych sampli (oczywiście to musi być jeszcze potwierdzone bo na razie tylko tych kilka zdjęć jest dostępnych w sieci), iso 1600 z Fuji x100 bije na głowę to z m4/3 (podobnie jak 800 i 400).
pozdrawiam
Ja już sobie nie dam wmówić, że wysokie iso jest kompletnie niepotrzebne. Miałem okazję robić zdjęcia na ślubie i z obiektywem f/1,4 faktycznie wystarczało mi iso 800. Problem w tym, że taka przysłona jest fajna do portretów w plenerze, a nie do zdjęć, na których często są dwie osoby znajdujące się w różnych odległościach i obie muszą być ostre. Jeśli nie są ustawieni specjalnie do zdjęcia, to nie ma szans, aby stali w jednej linii. A w kościele poustawiać się ich nie da. Wejść księdzu na ambonę tak, aby parę młodą mieć przed sobą dokładnie na wprost też się nie da. Jedyne, co można, to przymknąć przysłonę, i to dość mocno. Naprawdę nie pogardziłbym wtedy użytecznym iso 6400, jednak iso 800 to było maksimum, na jakie mogłem się odważyć.
też prawda.
Skoro już koncert życzeń trwa...;)
to ja wolałabym obiektyw dający w przeliczeniu 50mm - (czyli mogliby przyspawać 35mm) - taka moja indywidualna preferencja.
Wizjera nie oddałabym... kadrowanie na LCD....można sobie wmawiac że jest fajne, wygodne i w ogóle cool;)) ale.. tak po prostu nie jest, a czasem warunki po prostu to całkowicie uniemożliwiają.
To, że obiektyw jest niewymienny - na pewno lepiej aby dało się choćby teoretycznie przypiąć inny, ale taka opcja jak w X100 też ma sporo zalet. Po jakimś czasie człowiek się przyzwyczaja z jakiej odległości co zobaczy w kadrze i w sumie zanim zdąży kadr zaplanować, to już podświadomie odpowiednio się względem zamierzonej sceny przemieści.
Na pewno jest to inne fotografowanie niż zoomem, ale zwykle daje duuużo lepsze efekty;)
Nieczęsto bywam w kościele, nie znam się na żargonie kościelnego fachu ;) Zawsze myślałem, że ta mównica z mikrofonem i telebimem z tyłu, na którym lecą teksty piosenek, to właśnie ambona :)
Janko,
Nie musze, rezerwuje ja na inne sfery zycia, koncert, ciemnica, nastroj jeden spocik w postaci zarowki w dodatku czerwonej na wokalistke, f2 i 35mm czy uzyje iso 1600 czy uzytecznego 6400 zdjecia beda podobne, generalnie nadajace sie do bw.
Jak nie ma swiatla, to iso miliard nie pomoze i cudowna matryca z sony w fuju tez nie pomoze....
Owszem lepiej miec niz nie miec, podkresle jeszcze raz DLA MNIE absolutnie zbedna sprawa, zrobilem juz setki eventow i reportazy i nie wychodzilem z jasnymi szklami po za 1600, a to wiekszosc sprzetu potrafi, lepiej lub gorzej ale potrafi.
A teraz sobie pozwole pomarzyc:
Niedlugo wychodzi aparat kompaktowy z apsc od sigmy z wymienna optyka i dadza nam swietne kompaktowe 24, 43 i 90 w jasnym standardzie z polowka matrycy z sd1....
wspomnicie moje slowa:)
pozdrawiam serdecznie
Janek
Nie jeszcze raz, tylko nareszcie :)
Dla Ciebie nie ma światła, dla wielu jest. Tysiące iso to reporterka w ciemniejszych miejscach i to nie tylko podczas nocy polarnej, ale w trzęsącym się autobusie, pociągu, w wieczornym mieście, pomieszczeniach wszelakich, tam gdzie człowiek bywa codziennie, a nie pomyślał, by to sfotografować bo przecież ''z biodra'' nie sposób (za ciemno), a inaczej się nie da. O kotleciarzach nie wspomnę, bo to temat rzeka, a wciąż popyt na światło jest. Czyste iso 800 wreszcie to zdjęcia z lasu bez ryzyka poruszenia z ręki. Mam wymieniać teraz korzyści podczas fotografowania długim tele?
Nie każdy chce 5EV kontrastu przy bw.
Dla odmiany DLA MNIE aparat bez zooma jest biżuterią, sztucznym ograniczeniem bez korzyści. Światło większe niż 2,8 nie ma sensu ze względu na ograniczenia GO. Ale, jak powiedziałem DLA MNIE.
No jeden lubi zoomy, drugi ultrazoomy, trzeciemu wystarczy jedna ulubiona stałka - np mi rzadko zdarza się używać innych ogniskowych niż 35 i 50, więc pasi.
A z iso się zgodzę, że fajnie mieć zapas : )
Iii tam ;d 35 starczy. Wydaje mi się, że używanie jednej ogniskowej uczy myślenia, rozwija.