Czemu? Postawiła pytanie i dostała odpowiedzi i to bardzo różne.
Reszta to kwestia wyboru i czym przy nim będzie się kierować.
Wersja do druku
Bo jesteśmy na piątej stronie wątku, a ona nie napisała ani słowa oprócz pierwszego postu.
Sugerujesz, że fotografowi bardziej przyda się biologia od fizyki? :roll:
---------- Post dodany o 15:56 ---------- Poprzedni post był o 15:45 ----------
Przepraszam, że zapytam- kto z kim?
Ty z Thomasso? Wydaję mi się, że dojść do konsensusu z kimś, kto ma takie same poglądy, nie jest wielkim osiągnięciem.
Spróbujesz ze mną? :-P
Proszę bez wycieczek i dogryzania
A co tam w takim technikumie uczą teraz ? I jak ?
Wie ktos moze ? Bo to ważne moze byc...
:)
Link Wleź, poczytaj, popytaj...
Niby nadzieję można mieć ;)
Po pierwsze: biologia nie jest ani trochę przedmiotem humanistycznym, więc nie wiem, o co chodzi w tym zdaniu. Po drugie: pisząc "my", miałam na myśli ogół wypowiadających się w tym wątku, którzy zdali się ustalić wspólne, w miarę spójne stanowisko - przynajmniej takie odniosłam wrażenie. W podobnym tonie wypowiadali się np. wulf i Bodzip. Tylko Ty wydajesz się być niezadowolony i forsujesz swoje, nie do końca dla mnie jasne stanowisko.
Biologia może i nie jest przedmiotem humanistycznym jak mówisz, ale na pewno nie jest technicznym.. To jakim?
I na pewno się przyda fotografowi choćby takiemu jak Nyny.. Pozdrawiam kolegę :grin:
Ale czy fizyka mniej...
Przedmioty to określenie na dziedziny nauczane w szkole i dzielą się na ogólne (np. matematyka i fizyka) i techniczne (mechanika, elektronika, robotyka).
A może chodzi Wam o podział nauk? Klasycznie dzielimy nauki ja formalne, do których należą nauki ścisłe (matematyka, logika) i realne, dzielące się na przyrodnicze (chemia, biologia, fizyka), humanistyczne (historia, filozofia) oraz społeczno-ekonomiczne (socjologia, ekonomia). Także ta wykpiwana przez helmutha biologia i hołubiona fizyka należą do tej samej kategorii.