Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Cytat:
Zamieszczone przez
apz
Statywem i samowyzwalacze, czy na zdjęciach rodzice obok samochodu?
Teściowie. :-P I współwycieczkowicze jako pstrykacze, gdy teściowie chcieli mieć wspólną pamniontkę. ;) Samochodu brak, Norwegia była organizowano-wycieczkowa. Naraziłam się straszliwie... No bo jak to, po co komu fotka bez nich? Kto by wiedział, że TAM byli? ;)
Moje rodzinne fotki są zdecydowanie lepsze, była porządna Praktica, tata miał zacięcie, talent i wiedzę (ktoś mnie w świat fotografii wprowadził :) ), ale mama... Lepiej było nie dawać jej aparatu. Zawsze jakieś Wenusy z Milo albo skądeśinąd jej wychodziły. ;)
Krakman, zdjęcie od razu lepsiajsze.
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Wybaczcie OT, ale autor napisał, że jak wróci, to założy nowy wątek, więc odpiszę Nevrze. Ciotka, to jest nic! Mój teść ma na swoim kompie nasze zdjęcia z wakacji i uwaga - przenosząc je przed formatowaniem, zdziwiłam się, że folder tak niewiele waży. Otóż wykasował wszystkie, na których nie ma nas (w sensie: ja, mąż, dziecko). Zero widoczków itp. ;) i nawet mi powiedział, że ma nadzieję, że kolejnym razem nie będzie tyle ptaków, kwiatków, krajobrazów... bo to nie są prawdziwe foty z wakacji. :mrgreen:
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Aaaaa!!!!... :( :( :(
Łożesz matko, kolejny miłośnik pamniontek... Mam nadzieję Aniu, że Ty te paskudy z kwiatkami, ptaszkami i krajobrazami masz?
Jako, że OT zagłębił się dość mocno, to dorzucę jeszcze coś ze szwagra, dokładniej - szwagra ślubnego, bo nie mój on. Szwagier lekarz, chirurg. Kiedyś wywiązała się dyskusja dotycząca focenia ślubów. I szwagier, zagorzały przeciwnik grillowania własnego żarcia np na campingu z knajpą był niezmiernie oburzony, że na ślubach focić wolno ino jednemu. Jak to, przecież wszyscy mają aparaty, to czemu nie mogą? A jak on chce? Tłumaczenie jak grochem o ścianę, że tu kasa, a tam ciocia Kasia przerabia gości na różniste kaleki... Nic nie skutkowało, tym bardziej, że "co tam kaleki, przecież to tylko pamiątki".
Poskutkował wreszcie tekst: wiesz, nie każdy, kto ma aparat, może być fotografem, tak jak nie każdy, kto ma nóż, może być chirurgiem. :D
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Cytat:
Zamieszczone przez
nevra
Aaaaa!!!!... :( :( :(
Poskutkował wreszcie tekst: wiesz, nie każdy, kto ma aparat, może być fotografem, tak jak nie każdy, kto ma nóż, może być chirurgiem. :D
Idąc tym tropem : nie każdy kto ma brzuch musi być w ciąży.......Ufff ulżyło mi...:grin:
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Krakman - no to zes wycial:))
dobrze ze ja nie mam brzucha - tylko troszke ale to od piwa, chyba
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Crowley
Krakman - no to zes wycial:))
dobrze ze ja nie mam brzucha - tylko troszke ale to od piwa, chyba
A myślisz, że ja od czego mam......:mrgreen:
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
no wlasnie na stole nie widac :)
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Jak ten "założyciel" wątka wróci z wywczasów to się zdziwi nieco....
Myślę, że jak tu trafi to powie: "przepraszam pomyliłem drzwi..."
---------- Post dodany o 22:35 ---------- Poprzedni post był o 22:34 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Mr_Crowley
no wlasnie na stole nie widac :)
Widzisz , że pusty kufel .. Właśnie wypiłem i czekam na następne...... chyba........
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Cytat:
Zamieszczone przez
nevra
Aaaaa!!!!... :( :( :(
Łożesz matko, kolejny miłośnik pamniontek... Mam nadzieję Aniu, że Ty te paskudy z kwiatkami, ptaszkami i krajobrazami masz?
Mam, mam! Mało tego, w naszym rodzinnym albumie (bo ja lubię oglądać zdjęcia na papierze) też mam wywołane widoczki ;)
Odp: początkujący fotograf i problem, co jest nie tak?
Cytat:
Zamieszczone przez
Krakman
Idąc tym tropem : nie każdy kto ma brzuch musi być w ciąży.......Ufff ulżyło mi...:grin:
Zwłaszcza facet. :lol:
Aniu, tak trzymać. Też lubię papierowe, ale na to czas znajdę chyba po emeryturze.