Widać jedni robią zdjęcia by były poprawne technicznie, a inni by były ładne.
Ja lubię ładne zdjęcia...:grin:
Wersja do druku
Widać jedni robią zdjęcia by były poprawne technicznie, a inni by były ładne.
Ja lubię ładne zdjęcia...:grin:
Też miałem C-4000. Świetny sprzęt. Kompakty które teraz można kupić mogą mu jedynie buty czyścić. Jedyne co w nim mi nie pasowało to pooowolność. Gdyby wypuścili jego nowszą wersję, szybszą, na karty SD, z gorącą stopką (no i filmiki mogli by dać lepsze) to pierwszy idę do sklepu :)
Mysle, ze taki pomysl... kreci sie po glowie wielu ;)
Majac dane... wejsciowe i soft mozna nad tym poglowkowac
co mozna zdzialac z tym pomiarem dalej.
Co mnie dziwi... ze E-410 przepala i mi to pokazuje... na mrugajacych
elementach nieba a moglby na polprogramie bujnac swoje
parametry tak aby do danej przyslony dokladnie wycentrowac czas.
Nie pogniewalbym sie jak by robil szybko 2 zdjecia i mierzyl na podstawie pierwszego korekte i dociagal to... pieknie... w drugiej ekspozycji ;)
Darek, w ogóle nieźle by było, gdyby aparat sam wychodził z domu i robił świetne zdjęcia sam, a potem jeszcze je sprzedawał, co nie?
Powiem Ci tak...
Po prostu nigdy nie zaprzatalem sobie tym glowy w K10D bo pomiarowo
to DOBRZE mi CHODZI.
Bardziej zastanawialem sie nad tym czy dac teraz... stabilizacje czy jeszcze nie.
K10D ma tendencje do lekkiego niedoswietlania, system pewniej
trzyma sie w ryzach... histogramu.
Jak juz, to on szybciej niedoswietli niz przeswietli - natomiast pomiar w E-410 skacze od SASA do LASA.
Natomiast za dlugo siedze w fotografii aby mnie zlamal E-410.
Tryb manual i spot... nie jest mi obcy i no i... grzebanie... w
parametrach ekspozycji ... ;)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Wole sie skupiac nad tym co mam fotografowac ale nie lubie jak mi
cuda techniki robia pod gorke ;)
Jak masz oba aparaty, wyjdź na słoneczny dzień, postaw je obok siebie i zrób kilka zdjęć w trybie pomiaru matrycowego. Potem je tu pokaż. Chętnie zobaczę ten mistrzowski popis K10d. Dziś nie ma słońca, ale jak chcesz, mogę ci kliknąc ten sam kadr w RAW z Nikosia, Canona i dwóch Olków.
A ty mi potem opowiesz, dlaczego każdy z nich zrobił zdjęcie tak, a nie inaczej.
Jak się coś w zakresie tonalności nie mieści, trzeba to poświęcić. I nie ma znaczenia, czy utonie w smole cienia czy w bieli przepału.
Dawno temu przeżywałem podobny bunt. Nikoniarze do dziś pewnie pamiętają moją jazdę z losowaniem pomyłkami w ekspozycji numerków do lotto.
Nauczka, jaką wyniosłem z tego "młodzieńczego" szaleństwa jest taka, że nie należy używać trybów matrycowych, jak się ceni własne szare komórki.
Albo zgadzasz się na to, że ogon będzie machać psem, albo przyjmujesz do wiadomości, że pomiar matrycowy nie istnieje.
Pozdrawiam
He, he toż to gdy jeszcze części forumowiczów nie było na świecie zespół Klan spiewał co mam w stopce. :-P
A tak nawiasem ja w OM-40 używam matrycowego i nie mam przepałów, choć jak czasmi mnie wkurza to daję korekcję z łapy i gites.
Może to dlatego, że w mojej Oli matryca ma tylko kilka pól i automatyka nie jest przemądrzała.
Pozdr.