Odrywając się trochę od ptaków poszedłem podpatrzeć zajęczą Pardubicką czyli parkoty :-) Ganiały się koty jak głupie nie zwracając na mnie szczególnej uwagi. Ot, co widok spódniczki robi z chłopami :-)
Wersja do druku
Odrywając się trochę od ptaków poszedłem podpatrzeć zajęczą Pardubicką czyli parkoty :-) Ganiały się koty jak głupie nie zwracając na mnie szczególnej uwagi. Ot, co widok spódniczki robi z chłopami :-)
Kiedyś już zapodawałem jak to ustrojstwo wygląda ale przypomnę dla chętnych.
W zimę zbieram trzcinę w tzw. kulach ( snopki) - tak około 0.5m średnicy. Z jednej kuli wychodzi mi 4-6 mat o szerokości 1.5m - 1.8m. Po dwie maty na budę czyli 2-3 budy można uklecić. Ustawiam je sobie na kijach w wybranych miejscach, a po przylocie ptaków idę jeszcze po ciemku, ustawiam sprytny :-) namiocik, zarzucam nań maty i zalegam w środku. Po sezonie zwijam maty, suszę i odkładam na następny sezon. Przydają się też do zrobienia szybkiej budy zimowo/padlinowej. Używam też tych mat do fotografowania ptaków w trzcinowiskach, olsach i skrajach lasów. Przy budowaniu bud siedzących wnętrze mam zrobione z pałatek wojskowych - 6 zł sztuka, a materiał bardzo dobry i łatwy w użyciu.
W zeszłym roku obiektyw mocowałem na głowicy przykręconej do ustrojstwa na desce, ale teraz po prostu kładę przed sobą plecak i na nim opieram szkła. O poziom się specjalnie nie martwię bo w E-30 jest poziomica hehehehehe, a stabilizacja też się bardzo dobrze sprawdza.
No to Ci powiem, że takiej ilości szaraków to lata całe nie widziałem. Ostatniego, to w zeszłym roku - pojedyncza sztuka, i to nie wiadomo czy nasz, czy słowacki.
Bo introdukowano u nas w Beskidach właśnie słowackie zające. Nasze zostały wytłuczone chyba przez lisy, których się tyle namnożyło, że z wścieklizną do dziś nie można sobie poradzić.
Bodzip, ja też nie. Trochę mnie przytkało jak sześć sztuk zobaczyłem na polu. Owszem, czasem 2-3 się zdarzały na raz ale 6? to szaleństwo :-)
Moose, wielkie dzięki za info. o budach trzcinowych. Swoją drogą świetna sprawa i tanio wychodzi.
Ależ świetne to środkowe foto za maszerującymi szarakami! :D
Pracy z takimi budowlami i taszczenia tego wszystkiego pewnie dość,ale za tą cierpliwość robotę ,jakże fajne kadry
Gratuluje
ps:wczoraj o dziwo (rok cały nie widziałem )też spotkałem zająca
ehh ,a kiedyś pomyśleć to był zwyczajny szarak a dziś okaz coraz rzadszy chyba
tym bardziej Chwała za uwiecznianie takich chwil
pozdrawiam
Przy okazji wspomnę, że zaraz ruszą się żaby moczarowe i żmije. O moczarowych przypomniała mi się anegdota jak Artur Tabor oddał materiał do albumu. Między innymi były tam fotografie moczarowych, których samce w okresie godowym są niebieskie. Grafik spojrzał na fot. i sobie powiedział w duszy: Aha, niebieskie żaby, akurat!!! No i przeflancował Arturowi moczarówki na ... zielono. Tak też poszło w albumie...