Hej mosse, dzięki za miłe spotkanie. Zacny człowiek jesteś. Pozdrawiam serdecznie!
Wersja do druku
Hej mosse, dzięki za miłe spotkanie. Zacny człowiek jesteś. Pozdrawiam serdecznie!
hej hej ułani :-)
Szkoda tej pogody było.
Teraz codziennie pływam i polecam spływ z Osowca chociaż na Biały Grąd. Świetne rzeczy dzieją się nad wodą. Od ptaków po łosie + widoki.
Wrzucę kilka fotek z wypadu.
Jeszcze ok 12 miesięcy i znowu nad Biebrzę :). Moose przyłóż się do stolarki to w następnym roku u ciebie się zadekujemy :) . Mam nadzieje że uda się kiedyś spotkać szalonego kardiochirurga. Maksymalnie pozytywny koleś z jakimś turbo doładowaniem ;)
hejkum,,, jakie tam nowiny u Ciebie ?
bożliwe że za 4-5 dni bedę w okolicy :) to moze by było warto podjechać nad Biebrzę ?
Kaczeńce jeszcze żółte, czy już poprzekwitywały ? woda jeszcze wylana, czy się sucho robi ?
jak sytuacja na froncie ?
Po sąsiedzku nad Narwią (pomiędzy Wizną a Łomżą) batalionów zatrzęsienie. Brakuje mi tylko pogody i długiego tele (ZD50-200 nie starcza, kurcze że też nikt nie chce w dobrej cenie sprzedać EC20 :wink:). Te ptaki są strasznie płochliwe i ostrożne a czatowni nie budowałem ze względu na bardzo zmienny poziom wody. Zdjęcia tylko przykładowe, takie jak się udało cropnąć.
Witam kolegów! Jak widać zainteresowanie awia fauną Biebrzy i Narwi ma spore kręgi. Co do focenia batalionów to ja mam np całkiem miłe wspomnienia z małego wypadu nad Narew w okolicy Wizny. A w odpowiedzi dla przedmówcy powiem tak: wystarczyło położyć sie w upatrzonym wczesniej miejscu tokowania na macie rzuconej na trawie i w moro wdzianku, deczko zamaskowac lufke sigmy 135-400 i poczekac kilka minut cierpliwie i ptaki nawet jesli wczesniej odleciały to szybko wracały na dawne miejsce. W efekcie miło było mieć je przed szkłem na ok 4 metry. Pozdrawiam plus powodzenia w foceniu!
Wide post 114, str 12 tego wątku.
Tak tez i ja sobie poczynam jak tylko znajdę chwile na wypad w te piękne strony. Jak wiadomo jednak co fotka to fotka... Zostaje na zawsze. Niedługo już mam w planach pontonik gdzieś zwodować, lekko zamaskować i z niego tez spróbować pofocic to i owo.
[QUOTE=Zeberek .... miło było mieć je przed szkłem na ok 4 metry. Pozdrawiam plus powodzenia w foceniu![/QUOTE] T
To napisz gdzie fociłeś (dokładniej). Ja niedaleko Drozdowa przeleżałem w sobotę z 3 godziny i niestety gody miały miejsce z 20m-30m dalej, mnie skrzętnie omijały. W sumie zauważyłem, że mniej się boją samochodu, chyba przyzwyczojone do wędkarzy ... . Jakiś brodziec trafił się kilka metrów bliżej.
Oj ckni mi się za biebrzańskimi klimatami. Tymczasem kilka fotek.
Piękne kadry kolego! Fakt, że ten rejon jest niebywale ciekawy pod wzgledem krajobrazowym. Po prostu niezgłębiona kopalnia motywów niemalże na każdym kroku. Ja jak narazie to marze o E-3 i podpieciu go z moja Sigmą na ptaszorki:)
No to dwa ptaszorki na dobranoc, te prawie nigdy nie zawodzą nad Biebrzą i nie tylko.
Bo się nie boją. Najłatwiej z samochodu np na Grądach Woniecko. Jeśli wysoka perspektywa nie przeszkadza to prawie pełnoklatkowe można robić. Doprowadzają tym do szału tych od żabiej persp. Maskują się chłopaki, kładą przy trawkach a one uciekają poza zasięg szkieł. Jeszcze można się położyć tuż obok lub pod autem, skuteczność jest też wysoka ale nie gwarantowana .
Trochę łosi z fotografii ,,nad wodnej". Woda się trzyma więc może jeszcze coś dorzeźbię. Krajobrazy wspomnieniowo-kaczeńcowe w przygotowaniu :-)
2-ka - mistrzostwo, bardzo mi się podoba
Zdjęcia bardzo ciekawe, to w biegu wspaniałe. Pozdrawiam
Bardzo ładne foty, gratulacje.
Bardzo fajne
2 i 3 mniam
Na zbiegu Biebrzy i Narwi...
Czołem. Na Biebrzy nuda....
Łosie przy szosie ( kładka i wieża widokowa Bagno Ławki)
Wodniczka przyleciała. dobre miejsce to kładka na Bagnie Ławki, bardzo dobre ale dalekie to wieża widokowa przy szlaku Grobla Honczarowska. Poza tym tak naprawdę to wodniczka jest wszędzie na turzycowiskach tylko w różnym zagęszczeniu. Najlepiej odzywa się wieczorem.
Dubelty grają na całego ale jedyne dostępne turystycznie miejsce jakie znam ( pomost na Barwiku) może znowu być puste.
Rybitwy białoskrzydłe szaleją na Zajkach - siadają na słupkach, przy kałużach na grobli. Może się wśród nich trafić rybitwa białoczelna lub białowąsa.
Grądy Woniecko odpoczywają od ludzi co też ptakom wychodzi na dobre. Kuliki wielkie, żurawie, rybitwy nie mają ludziom za złe tej nieobecności. Na drogę prowadzącą do mostu w Bronowie wychodzą wieczorem bobry.
Kto wybiera się w sobotę na Łoszaczki ;-) ??
PS. Moose, jak tam w terenie??
Kurka wodna, czemu ja mam tam prawie 500 km? No tak, zawsze można się przeprowadzić, ale starych drzew już się nie przesadza. I tak w kwietniu 2011 melduję się, jeśli dożyję.
Łoszaczek nie zawsze, ale ogólnie Biebrza nie zawodzi
Zgadza się, Biebrza nie zawodzi. W sobotę o 4.20 zameldowałem się pod wieżą na Bagnie Ławki. Niestety, Łosie schodziły już do lasu, także kilka minut obserwacji i to na tyle. Natomiast ładnie prezentował się Potrzos wraz z samiczką, która regularnie znosiła pożywienie do gniazda. Drugi przystanek to bagna w Osowcu. Tam można było zaobserwować parę Kukułek, Potrzosy, Rokitniczki, Remiza i mój główny cel czyli Podróżniczka. Ten ostatni jest w fazie między pierwszym a drugim lęgiem, więc wabiony głosem podchodził tylko na sporą odległość i wynikiem są tylko fotki dokumentacyjne. Dalej przeniosłem się na Zajki i tam raj, jeśli chodzi o rybitwy. Obecnie można wjechać samochodem na groblę i robić fotki z kilku, kilkunastu metrów. Na koniec zameldowałem się u Moose'a, którego serdecznie pozdrawiam. Podsumowując, fotki raczej dokumentacyjne, wrażenia jak zawsze niezapomniane.
Mówisz dokumentacyjne :) - i tak piękny
W tym roku szał rybitwowy panuje - białoskrzydłe, białowąse, czarne i pewnie coś tam jeszcze kręci się na Zajkach na każdej prawie łące. Myślę, że spowodowane jest to wysokim stanem wody na rzece. Bliżej Biebrzy nie mogą zakładać gniazd i przenoszą się dalej od nurtu. I tu nie mają lekko bo woda wezbrała i 3/4 par gniazda buduje na nowo.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Aha, można te one ( rybitwy znaczy) klepać na bezszczelnego. Czyli znaleźć łąkę z rybitwami, ustawić budę, wbić patol w odpowiednim świetle i z dobrym tłem , wleźć do budy i po chwili trzaskać. W zeszłym roku fotografowałem tak w dystansie max 5m - min 1,5m.
Zdjęcie zacne, Lucas a jak nowy sprzęt się sprawdza?
Witam serdecznie wszystkich. Jestem pierwszy raz na Waszym forum. Jadę w niedzielę na tygodniowy urlop nad Biebrzę do Wizny. Nigdy dotąd nie fotografowałem ptaków, ale pomyślałem, że kiedyś trzeba zacząć. Szukałem w internecie praktycznych informacji, ale tylko u Was są konkrety. Dzięki moose i kilku jeszcze osobom wiem, czego można oczekiwać nad tymi mokradłami. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co piszecie i pokazujecie. Wiem, że pora jest niezbyt fortunna, bo po wiosennych uniesieniach, teraz jest już trochę po herbacie, ale muszę spróbować. Wszystko zmienia się bardzo szybko i to co czytałem z przed miesiąca jest już nieaktualne. Na co i gdzie można fotografować na początku lipca ? Bagno Ławki od Carskiej Drogi, czy od Burzyna ? Czy coś ciekawego zobaczę w Zajkach, Białym Gradzie, czy Czerwonym Bagnie ? Może Bagna Wizny ? Gdzie znajdę najciekawsze krajobrazowo wschody i zachody nad rozlewiskami? Liczę bardzo na Waszą pomoc i mam nadzieję, że moose się odezwie.
Pozdrawiam.
No i się moose odezwał..sorry dopiero przeczytałem Twój post. Na Biebrzy ciężki okres się zaczął. Rybitwy praktycznie po wylęgach i uciekły z Zajek, czajki zbijają się w stada i płochliwe są bardzo, wszelkie ssaki chowają się tuż po wschodzie słońca, a pokazują o zmroku.
Normalnie lipiec i sierpień był dobry na czaple ale teraz tyle wody, że trudno wyczaić jakieś stałe ich żerowisko.
Nic nie pozostaje jak zaopatrzyć się w wabik na sarny i wołać kozły pod obiektyw.
Aby przeczekać do wrześniowego czasu łosi i jeleni.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Poszaleć można na bocianach. jak tylko zobaczą ciągnik z kosiarką to lecą po kilkadziesiąt sztuk na koszoną łąkę.
Przy tej ilości wody najlepiej chyba spłynąć Biebrzą. I coś ciekawego może wyjść na grądziki przy rzece i wykapać się w można, poopalać ...
Dudki siadały na wbitych patolach ( gniazdowały niestety w stertach eternitu - bardzo nie fotogenicznie).
Rybitwy białoskrzydłe i białowąse piknie współpracowały.
Perkozek wysiadywał dzielnie przed budą..
A teraz ....kiszka.
Zapodam trochę wspominek dudkowych.