Także uważam że uszczelnienia w E-M5 (i dawniej w E-3) przydały mi się o wiele częściej niż pionowy grip bez którego mogę żyć.
Wersja do druku
Także uważam że uszczelnienia w E-M5 (i dawniej w E-3) przydały mi się o wiele częściej niż pionowy grip bez którego mogę żyć.
Ja bym wybrał em5, uszczelnienia uważam ważne, poza tym jak dla mnie lepiej trzymało się em5 nawet bez gripa jak em10. Przy obecnej cenie 1990zł za samo body to brał bym bez zastanowienia em5 :)
No skoro az tak staniało, to brac 5 i spokoj na lata.
Ja na wypady tez mam takiego (innego ciut) dziadka. Tez uszczelniony.
Na długo jeszcze zostanie ze mna.
Brac 5 :) i szkło fajne jakies...ale to juz nawet pozniej. Bo wycofają body ze sprzedazy i nie bedzie.
Ja zmieniłem em5 na em10.
Za em10:
- lepszy ekranik o wyższej rozdzielczości
- wbudowana lampa
- wbudowane hdry
- nowszy procesor
- wifi
- po dokupieniu gripa ecg-10, wielkości em5, ale z bardzo dobrym uchwytem
Za em5:
- lepsza stabilizacja
- uszczelnienia
Z tym, że jak jak kupowałem, to em10 był tańszy.
Ja wybrałbym Panasonic GX7 :)
Miałem E-M5 i E-M10. W tym pierwszym nie chciałbym ponownie mieć pęknietej ramki LCD i odpadających kółek nastaw, odpadającego okularu wizjera, włączanego mimo woli filmowania (przycisk nie tam gdzie winien być ) oraz "mikroskopijnych" przycisków. W tym drugim AF nie radził sobie na Tamronie 14-150 od ogniskowej 70mm w zwyż przy jednostajnym tle. Po prostu aparat nie ostrzył i nie pozwalał na wyzwolenie migawki.
Ten sam Tamron z GX7 nie miał tego problemu.
Ale cena Wujkowa zarówno na jeden jak i drugi kusi.
PS Mimo tych uwag to zdjecia jednak z nich nie do pobicia. Coraz bardziej tesknię z Olkiem (mam namiastkę w XZ-2) i tez mam dylemat który bo Mark II to jednak za wysoka cena na dzisiaj.
Zastanawiałbym się nad E-M10 jeśli uszczelnienia nie są priorytetem a ważne jest WiFi lub wieksza funkcjonalnośc ( możliwośc pozmieniania funkcji pod guzikami funkcyjnymi), przynajmniej dopóki nowa piątka nie potanieje...
Grip dodatkowy dotąd przez ponad 3 lata nie był mi potrzebny...
Ja bym już nie kupił aparatu bez Wi-Fi. A bez uszczelnień owszem.
Nie wiem jak jest teraz, ale em10 miał jeszcze tę miłą przewagę możliwości oglądania zdjęć w wizjerze. Ten brak mocno mnie irytował w em5.