Zamiast się zastanawiać może po prostu lepiej przesunąć odpowiedni suwak w LR?
Wersja do druku
No nie wiem... z OV wychodzi obraz bardziej "w ciapki" (czyt. odszumiony, gladszy), ale pozbawiony moim zadaniem delikatnych szczegółów. Podczas gdzy z LR może i ma delikatne kropki, ale jest bardziej detaliczny, kropi szumu sa całkiem miłe i delikatne.
Więc osobiście odwróciłbym kwestię - masówka w OV, a okazy w LR (bo tam masz większą kontrole nad jakościa odszumiania i wyostrzania obrazu).
T.
Wywołania w kolejności:
1. dcraw - Zonerem, wszystkie ustawienia nieaktywne,
2. DNG Converter - Zonerem, wszystkie ustawienia nieaktywne; po nastawieniu na 0, parametrów Color i Detail w zakładce Detail>Noise Reduction w LR - efekt powinien być porównywalny,
3. Olympus Viewer3, ustawienia: WYŁ. lub 0,
4. Olympus Viewer3, ustawienia: Tak jak w oryginale (Identyczny efekt daje Brak). Na ten sposób wywołania wpływa ustawienie aparatu.
Z moich doświadczeń wynika, że oprogramowanie producenta (OV) zawsze uszlachetnia wynik, co i widać na załączonym obrazku. Dlatego OV używam w zasadzie tylko do tworzenia "jpg'ów z puszki".
Wnioski są oczywiste. To trzeba, abstrahując od całej pozostałej obróbki, odszumić i wyostrzyć. Najwięcej pola do popisu będziesz miał obrabiając RAWa jakimś programem z silnikiem dcraw.
Nie chciałbym tylko abyś odebrał to w ten sposób, że to wyostrzanie w LR należy ustawić na 0. Nawet można zwiększyć powyżej domyślnego, odpowiednio ustawiając suwak maski (post#3) w wyostrzeniu, aby nie wzmacniać szumu na jednolitych powierzchniach.
Załącznik 142006
W przypadku tego zdjęcia wiadomo, że już dobrej jakości i tak się nie uzyska (zbyt duży crop). Mi też chodzi o zasadę:)
Edit.
Pełny kadr dla zobrazowania, nie każdy pewnie ściągał .orf
Załącznik 142008