Może wydzielić z tego wątku, inny "jak oceniać zdjęcia" czy co? Bo się bajzel zrobił.
Wersja do druku
Chyba jooo... idę zaraportować.
Wątek o ocenianiu po znajomości i krytycyźmie wydzielony do własnego bytu https://forum.olympusclub.pl/threads/...ch-jeszcze-raz...
No i znowu moja wina bo widzę, że od mojego postu zaczęte :D
bufetowa podpierdzielila do kierownika.grozila sama we poscie.
Boś Ty cheba prowokator jakiś...
Faktem jest że mało nowych forumowiczów pojawia się a z tych co się pojawiają zostają jednostki. Te jednostki, które jakby na to nie patrzeć mają co zaoferować. Czyli ich zdjęcia są na poziomie. Ci którzy wstawili w zasadzie nic nie warte obrazy, dostali komentarze że to i tamto jest nie tak znikają po kilku postach.
Co prawda za fotografa się nie mam, daleko mi do tego, lubię po prostu czasem wyskoczyć ze sprzętem porobić fotki, odpocząć od roboty, domu itd jest to dla mnie wyłącznie hobby dzięki temu nie mam wewnętrznego ciśnienia że foty muszą być idealne. Jeśli się komuś podobają to super, jeśli nie to tragedii nie ma. Tyle że dobrze jest czasem wiedzieć co jest dobrze a co źle. Wszystkiego co umiem nauczyłem się właśnie na forum fotograficznym. Dzięki uwagom i wytykniętym błędom.
Dziś, ludzie kupują lustra, czy bezlustra, robią foty. Świetne foty, bo przecież mają naj sprzęt. W końcu zapisują się na forum... wstawiają zdjęcia a tu lecą same negatywy. I co... po kilku postach, a nawet czasem mniej niż kilku milkną... Co do oceniania to ciężko dobry system wymyśleć by wszystkich zadowolić.
No nareszcie coś o fotoobyczajach co łagodzi obyczaje:grin:.
Tak w ogóle to Saboor tam zaczął o wydzieleniu, a teraz na mnie gada, wredny typ... :twisted:
Znikają i ci, co ich zdjęcia są na poziomie. Przeważnie jednostki nieodporne na krytykę lub pewien typ krytyki. Czasem z dużą stratą dla Forum.
Trudno jednak uniknąć nieraz ostrej wymiany zdań. Nie każdy umie lekko podejść do tematu ;)