Odp: exif - co nam po nim
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
Zdjęcia obrabiam w starym Corelu 9. On NIE ZAPISUJE EXIFA. Strasznie więc irytują mnie obostrzenia nakazujące zachowanie danych exif (np. w DITL-u).
Wymóg exifa w konkursach itp. jest kretyństwem, ale to inny temat. Natomiast jako źródło informacji jest przede wszystkim niesłychanie mylący i to wam stary praktyk mówi. Nie chodzi nawet o treść, którą początkujący (i nie tylko) próbują naśladować myśląc, że zrobią takie samo zdjęcie, ale przede wszystkim nakręca mnóstwo ludzi na myślenie, że czegoś tam się nie da nie mając sprzętu tego czy owego. Zwłaszcza, gdy ogląda się zdjęcie w 800x600, gdzie nie raz nie da się odróżnić obiektywu za 20 tysięcy od komórki za złotówkę.
Zamiast studiowania exifów polecam dobrą książkę albo dobrego nauczyciela.
Odp: exif - co nam po nim
Hadan, z całym szacunkiem, dla kogoś może być bardziej potrzebne dla kogoś mniej. Pozostanę przy swoim zdaniu.
Odp: exif - co nam po nim
A co to jest ten cały EFIX? :-P
Odp: exif - co nam po nim
EXIF na forum czasami jest przydatny. Np. żeby sprawdzić jaki aparat zdjęcie zrobił, by następnie kliknąć kategorie Galerii Publicznej do jakiej ma trafić zdjęcie. A tak poza tym to dobry wynalazek do celów statystycznych. Reszta zastosowań wedle uznania. Chcą gdzieś zdjęcie z EXIF-em, niech mają.
Odp: exif - co nam po nim
Cytat:
Zamieszczone przez
Thomasso
Wymóg EXIFu tylko w konkretnych przypadkach, np. DITL (wiadomo), czy jakis konkretny konkurs, czy zabawa, która wymusza trzymanie się reguł, ot choćby wybór zdjęć do kalendarza olkowego.
T.
Ale dopóki aparaty nie będą miały w firmware jakiś elementów kryptograficznych (klucz prywatny/publiczny, podpis cyfrowy itp)
to taki wymóg dla nawet DITL jest o kant d. potłuc skoro praktycznie każdą wartość z EXIF można dowolnie edytować.
Odp: exif - co nam po nim
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Ale dopóki aparaty nie będą miały w firmware jakiś elementów kryptograficznych (klucz prywatny/publiczny, podpis cyfrowy itp)
to taki wymóg dla nawet DITL jest o kant d. potłuc skoro praktycznie każdą wartość z EXIF można dowolnie edytować.
Dokładnie, EXIF nie jest żadnym elementem zabezpieczenia. Ale też nie popadajmy w skrajności.
EXIF jest przede wszystkim narzędziem. Sprawdza się jako notes. Łatwiej w nim umieścić notatkę opisującą zdjęcie, temacie, geolokalizacje, tagi, autora, kontakt z nim. Informacje o aparacie czy parametrach w trakcie wyzwolenia migawki to dziś niewielka część tego do czego można wykorzystać EXIF. I przy tym pozostańmy.
Konkursy, akcje, itp. w których organizatorzy wymagają EXIF-u właśnie po to by wszystko, łącznie z imieniem i nazwiskiem autora było w jednym miejscu. Kto będzie chciał oszukiwać, to i tak oszuka, ale wprawne oko to wyłapie.
Odp: exif - co nam po nim
Cytat:
Zamieszczone przez
skow
Ale dopóki aparaty nie będą miały w firmware jakiś elementów kryptograficznych (klucz prywatny/publiczny, podpis cyfrowy itp)
to taki wymóg dla nawet DITL jest o kant d. potłuc skoro praktycznie każdą wartość z EXIF można dowolnie edytować.
Fajne :-D Coś jak: po co zamykać drzwi, i tak każdy zamek się otworzy :-D
Odp: exif - co nam po nim
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Wymóg exifa w konkursach itp. jest kretyństwem, ale to inny temat. Natomiast jako źródło informacji jest przede wszystkim niesłychanie mylący i to wam stary praktyk mówi. Nie chodzi nawet o treść, którą początkujący (i nie tylko) próbują naśladować myśląc, że zrobią takie samo zdjęcie, ale przede wszystkim nakręca mnóstwo ludzi na myślenie, że czegoś tam się nie da nie mając sprzętu tego czy owego. Zwłaszcza, gdy ogląda się zdjęcie w 800x600, gdzie nie raz nie da się odróżnić obiektywu za 20 tysięcy od komórki za złotówkę.
Zamiast studiowania exifów polecam dobrą książkę albo dobrego nauczyciela.
I to wszystko na ten temat.Popieram w 150% albo i wiecej.
Odp: exif - co nam po nim
Nikt nie każe nikomu umieszczać zdjęć z EXIFem czy w formacie RAW. Wogóle można nie wrzucać jak się komuś zasady na darmowym forum nie podobają.
Jak gdzieś tu na forum pisał Mirek54, "w sieci są miliony podobnych i pewnie lepszych"....ja dodam, że prawdopodobnie z EXIFami.
Jak ktoś nie lubi niech w nie nie zagląda, wtedy informacja go nie zmyli.
Pozazdrościć że nie macie poważniejszych zmartwień.
Z doświadczenia zawodowego i życiowego wiem (większość z Was pewnie też), że lepiej mieć do dyspozycji więcej informacji niż mniej.
Nigdy nie wiadomo kiedy, komu i do czego taka z pozoru zbędna informacja może się przydać.
Ostatnia wypowiedź Hadesa, (moim zdaniem) wyjaśnia to co chcieliście w tym wątku do bicia piany wyjaśnić.
Janko, po co to pisanie o "kretyństwach"? Więcej życzliwości i mniej "napinki" życzę.
Jak mam z pierdyliarda fotek w sieci znaleźć wykonaną konkretnym sprzętem, którego np. akurat nie chcę kupić?
Kupowanie książki uczącej fotografii czy kursy u mistrzów to też droga do naśladownictwa. Na tym polega nauka, już od nauki mówienia.
Odp: exif - co nam po nim
Podpisuję się ręcyma i nogomi ;)