A nie prawda :), bo robiłem w czasach dawnych, dużo pozytywów, praktycznie tylko, ze względu zresztą na brak kasy. Ale kto pamięta "slajdy" Orwo.
Wersja do druku
Ja pamietam.O wlasnie,skoro sam robiles to napisz mi z jakiej odleglosci i czym doswietlales juz w ciemnii jak odwracalnie wywolywales??Co powodowalo,ze juz przerywales doswietlanie???
Czy moze jednak kupiles orwo chroma za 50 zl popstrykales i zaniosles zeby zrobili,bo wtedy bedzie tak jak z WB-pan zrobi po jednej z kazdego co wyszlo,i pan zrobil
Nigdy nie robiłem tego sam. Kiedyś chciałem ale to było niewykonalne na moim poziomie mentalnym finansowym i innym. Jak pamiętam za moich czasów (lat temu powiedzmy 30) w Austrii były już jakieś maszyny, ale nie w Polsce. Dawałem więc te rolki do wywołania Pan to robił pewnie w koreksie , a ja miałem rolkę. JA ją tylko ciąłem. Nie zmienia to faktu, że traktowałem ją jako coś co muszę zrobić dobrze bo poprawek nie będzie. Kolory były wiadomo kwestią filmu. Kodak miał inne Orwo inne i Fuji inne. Ale pamiętam , że zawsze chciałem mieć te pozytywy ostre. Nie mam ich niestety bo zaginęły w czasie przeprowadzki więc zweryfikować swoich wspomnień nie mogę. Zdjęcia robię krótko, więc naprawdę jestem dyletantem, ale od paru lat stać mnie na to hobby. Stać mnie też żeby trochę pojeździć. Ja jestem amatorem takim mało doświadczonym.
Aaa,to tak jak my tu wszyscy.Jedni mniej drudzy wiecej.Tylko nie kazdy umie sie przyznac.
PS.Osobiscie sam prywatnie robilem slajdy z cala obrobka w domku juz w roku 1969,w Polsce (w grudniu to byl pierwszy moj film)Mam je do dzis.A pozniej to juz mozna powiedziec,ze na kila to szlo.Dawne pikne czasy.
No i na slajdach kolorki jakby ładniejsze (choć to pewnie rzecz gustu). Właśnie wygrzebałem slajdy z 2003r. z Kazimierza, robione na średnioformatowej Provii. Równolegle robiłem podobne kadry Olkiem 3020. Porównuję teraz dwa takie same ujęcia i ciekawa rzecz: o ile nasycenie kolorów nieba i drzew mniej więcej jednakowe, to Wisła z cyfry szarobura, z lekkim niebieskawym odcieniem, a na slajdzie niebieska :)
Widzisz,bo analog to inne Ev,inna czern.Zapewniam Ciebie,ze stosujac odpowiednia obrobke,dopasowujac kolor,i neutralizujac osiagniesz napewno takie same kolory.
Ty napiszesz,ze byc moze nie potrafisz,nie umiesz,brak Ci zaciecia.To tez jest dobrze,nie kazdy musi umiec,chciec.Gorzej jak ten co nie umie,nie wie,zaczyna te suwaki suwac w prawo,w lewo,sam nie wie po co i dlaczego.Efekty wyjda mu dziwne,kolory z innej planety.Cuz artysta pewnie .Gorzej jak napiszesz takiemu co sadzisz,wytkniesz delikatnie,to Ci odpisze o efekcie zamierzonym.Wtedy dyskusja przestaje miec sens,bo i tak sie konczy,ze tak wlasnie byc mialo.
Pamietaj tez,ze sklad wywolywacza i stosunek wzajemny jego skladnikow,nawet te ilosci po przecinku w analogu maja wplyw na kolory i ich odcienie.To naprawde czary mary sa.
To to ja wiem i bez problemu jestem w stanie odpowiednie kolory uzyskać. Podaję tylko przykład pokazujący różnice. Może to być też swego rodzaju sugestia dla wątkotwórcy, że jak chce z cyfry mieć mniej więcej to co pamięta z dawnego analoga, to może jednak powinien opanować choć podstawy obróbki w jakimś programie i trochę tymi suwakami pomachać, żeby uzyskać pożądany wynik. Gorzej, jak efekt wyjdzie nieco dziwny, jak zresztą piszesz. No ale czemu nie spróbować?
http://www.picshot.pl/public/view/95005 to było
to zrobiłem
więc coś tam umiem, ale nie mam czasu aż tyle,poza tym to było łatwe, a sa takie sztuki , których nie umiem.
Ps
Zaszedł pomyłek, podpięły się te samezdjęcia, a powinno być to
http://www.picshot.pl/public/view/95452
Nie widzę różnic pomiędzy obrazkami.
Zamiast nowego aparatu proponuję zakup Lightroom'a 4.0, bardzo fajnie działa, prosty w obsłudze a takie rzeczy można z obrazem zrobić...
A jeżeli już to zamiast lustrzanki na wycieczki polecam Pena z serii 3 i do tego M.ZD 14-150.