Nie ma to jak kultura wypowiedzi....ale czego więcej oczekiwać...
OM 50/1.4@1.4 bez maskownicy jest za mdły do portretu... fajnie za to w makro daje efekty :)
Wersja do druku
A co to ma wspolnego z kultura wypowiedzi??
:roll:
Rafal w bardzo dobitny sposob opisal to z czym sie zetknie KAZDY kto bedzie focil portrety z uzyciem ZD 50 f/2 MACRO. Ten obiektyw jest za ostry. Nawet na mojej E-30, ktora ma mocne filtry AA zdjecia portretowe po prostu masakruja ludzi odslaniajac nawet najdrobniejsze niedoskonalosci skory/cery. Syfy, wagry, pory, kratery, przebarwienia, wszelakie liszaje, pieprzyki itp. nagle staja sie do bólu widoczne. Jesli model/modelka nie jest profesjonalnie przygotowany/a do sesji portretowej (jesli chodzi o makijaz), to czeka nas ciezka orka w postprodukcji.
Wystarczy przymknac do f/2.0 i mydlo znika. Ale nawet na f/1.4 jest ok jesli w kadrze nie pojawiaja sie zbyt jasne kontrastowe obiekty, w okolicy ktorych tworzyloby sie takie swietliste halo/aureola.
Niezaleznie od tego ja nie jestem zwolennikiem portretow z papierowa GO. Lubie jak mi sie cala twarz - od konca nosa, do, powiedzmy, uszu miesci w ostrosci. No ale to ja :)
Thomasso'
1. Ostre da się łatwo rozmydlić, niestety mydła nie da się wyostrzyć.
2. Nawet w 4/3 GO przy f=2.0 i 50mm jest tak mała, że po wyostrzeniu na źrenicę brwi są nieostre.
3. Nawet po mydlanym 1.4 trzeba w post procesie usuwać niedoskonałości skóry modela.