Podoba mi się. Lubię taką "czystą formę" :)
Wersja do druku
Podoba mi się. Lubię taką "czystą formę" :)
Nie no zdjęcie ma coś w sobie. Pomimo, że na nim prawie nic nie ma. I tu leży sedno sprawy. W tej prostocie mi się podoba :)
A na takie koloryty na niebie miałem z balkonu widok wielokrotnie przez te wakacje i wierzę, że takie właśnie było to niebo.
Pozdrawiam
Podobuje mnie sie :) Fajne kolory i klimacik prezentowany na fotce. POZDRAWIAM
Oj... dawno mnie nie bylo. Szkola itd. Trszke malo czasu. Ale dzisiejszy temat musialem wrzucic.
Pojechalem do kumpla na kawe.
Kawka, partyjka szachow. Jest milo...
Zza okna slychac syrene. Pierwsza mysl, ze policja - polecial komentarz "oho... psy z lancucha sie zerwaly".
Nie minelo 5 sekund i slyszymy: "BUUUM". Pobieglismy na balkon i w pierwszej chwili zobaczylem eRke trzasnieta na srodku skrzyzowania ul. Kasprzaka i ul. Stablewskiego (Poznan), BMW walniete na poboczu i Nissana Primere stuknietego przez bume. Pobieglem po aparat... W polowie drogi powrotnej na balkon, kumpel ze wspolczuciem chwycil mnie za ramie i powiedzial: "Ciebie tez walneli"... Oj.. zaczalem rzucac miesem okrutnie. Wzialem dokumenty i zbieglem na dol.
Pierwszy obraz (moj to ten maly po lewej):
W spektaklu wystepuja:
eRka, z ktorej byli jedyni poszkodowani (kierowca, sanitariusz i lekarka)
BMW serii 5:
Primera i moj KAczuś:
Przebieg wydarzen:
Karetka z chorym jechala na sygnale ul Kasprzaka (z pierwszenstwem przejazdu). Przed karetka, w tym samym kierunku poruszalo sie czarne BMW, chcialo ustapic miejsca karetce i zjechalo na prawa strone. Karetka celem ominiecia beemki jechala srodkiem i troche lewym pasem. Z ulicy Stablewskiego wyjezdzal samochod, skrecajacy w prawo - zaslonil on widok kierowcy Mercedesa, ktory z ul. Stablewskiego chcial jechac prosto. Wysunal sie on na srodek pasa, ktorym poruszala sie eRka, zeby sprawdzic czy cos nadjezdza (karetki nie widzial). Kierowca karetki, zeby uniknac zderzenia z wychylajacym sie Mietkiem, skrecil gwaltownie w prawo i uderzyl w BMW, ktore nastepnie walnelo w Primere. Primera zachaczyla o KAczora.
Reszta fotek:
Zdjecia nie sa profi, ale nie zastanawialem sie wiele nad tym jak ustawic aparat tylko focilem cale zdarzenie. Ponadto daly sie we znaki nerwy zwiazane z tym, ze i mnie dziabneli.
Chcialem zrobic full reporterke z tego wypadku i calej akcji (w sumie 3 h), ale padla mi bateria w cyfrze. Natrzaskalem kilkadziesiat fotek i te powyzej to IMO najciekawsze z nich.
Kregon, a KAczorka juz Ci naprawili?? A zdjecia calkiem calkiem, ladnie sie komponuja z Twoim opisem...POZDRAWIAM
o ja, miales szczescie ze tylko Cie dotknal ale i tak....
Zdjecia fajnie :) Policja sie nie strzepila ze robisz zdjecia?
nie ładują sie fotki... zarekwirowane? ;)
Mi się ładują, naprawde ciekawy reportaż.
hmmm... to by znaczyło ze w pracy mam jakąs blokade... zerknę w domu...