pocztówka z Soczi...
Wersja do druku
pocztówka z Soczi...
już takiego "późnego" - 1988r
pojazd weselny 1957 rok...
Przypuszczam, a jest to przekonanie graniczące z pewnością że Prinz nigdy nie miał Wankla, Taki silnik NSU stosowało w Ro80. Prinz miał rzędówkę - najpierw 2 potem 4 cylindrową...
Oczywiście, mogę się mylić, jeśli tak jest to proszę o podesłanie stosownego linka, chętnie sobie doczytam :)
Królowa polskich szos to była Syrenka, chyba że o tej dziewczynie mówiłeś :)
dziękuję pięknie za komentarz - przekażę żonie :)
No coż, nie będę próbował udowodnić. Ja miałem tylko 3 lata wtedy, tata oczywiście nie wiedział czym jeździ i do czego sprowadza części z RFN...:-P
Sam pewnie miałeś okazję się przekonać jakie wynalazki jeździły w tamtych czasach...lata sześćdziesiąte obfite były w wszelkiego rodzaju pomysły.:)
A ja sobie pogoglowalem i wyczytalem,ze prinz mial wankla.Mial rowniez i inne silniki,ale Wankla mial tez w jakiejs wersji
"""""
NSU Sport Prinz
1964 Sport Prinz.
The Sport Prinz was designed by Franco Scaglione at Bertone studios in Turin. Approximately 20,831 were manufactured between 1959 and 1967. The first 250 bodies were built by Bertone in Turin. The rest were built in Neckarsulm at a company called Drautz which was later bought by NSU. It was not much seen outside Germany.[citation needed] However, a spider (convertible) variant was the first production car in the world powered by a Wankel rotary.[citation needed]
First models had the 583 cc (35.6 cu in) Prinz 30 straight-2 engine but a maximum speed of 120 km/h (75 mph) was nevertheless claimed.
Later, the Sport Prinz acquired the 598 cc (36.5 cu in) engine of the Prinz 4."""""""
W tamtych czasach takie silniki to sie samemu w garazu przekladalo.Wazne,aby sie pod klapa zmiescil,reszte sie dorobilo i dopasowalo.