Ja goldphoto ze swojej strony odradzam. Dwa razy musiałem go odsyłać z powodu kiepskich części.
Wersja do druku
Ostatnio kupiłem taki:
http://www.euro.com.pl/akcesoria-do-...ica-bh-0.bhtml
Bardzo stabilny,stosunkowo lekki i dobrze wykonany !! Używam 50-200SWD ale 500 mm tez da radę:twisted:
:shock:, a właśnie sprzedawca na Goldphoto mnie namawiał, uf. Dobrze, że marudny jestem i się nie dałem skusić.
A Sherpe w Fotoniecie w Sopot dopiero za 3 tygodnie będę mógł pomacać, mają najniższą cenę. Statyw z głowicą i torbą za 314 zł. Ten z EURO też ciekawie wygląda, może będę przejeżdżał to zajadę. Dzięki, za podpowiedzi i proszę o jeszcze, warto wiedzieć.
Od kiedy podłożyłem mój zestaw Manfrottem 728B DIGI, nie martwię się o jego stabilność. Zarżnąłem już 3 statywy no name z allegro, każdy ciut lepszy od poprzedniego, ale jeśli ostatni był w miarę stabilny, to znów sterowanie miał przeokropnie nieprecyzyjne.
Teraz dopiero wiem co to znaczy płynność ruchu, ergonomiczność, pewność (choć pewnie może być jeszcze lepiej).
PS > Ważna sprawa - jeśli używacie statywu w terenie, radzę porządnie sprawdzić czy dacie rady go taszczyć ze sobą. Ja zanim kupiłem Frotkę z głowicą 3d, napakowałem plecak 6 kilogramami piachu i pochodziłem sobie trochę z takim obciążeniem. Potem wrzuciłem jedynie 2 kilo, spróbowałem jeszcze raz. I dzięki temu doświadczeniu zamiast sprzętu wagi ciężkiej wybrałem piórkowy 728B :) Notabene - statyw ten w/g Manfrotto przeznaczony jest do "małpek", a trzyma E510 z lampą i ciężkim obiektywem manualnym dziesięciokrotnie pewniej niż mój ostatni "super profesjonalny" no name z allegro.
Statyw to wbrew pozorom nie tylko egzotyczny dodatek do sprzętu, który zwykle znajduje się na końcu peletony wydatków. Na statyw trzeba wyłożyć kasę. Inaczej - zawsze jest coś nie tak jak być powinno, a zamiast pewności i komfortu pojawia się uczucie frustracji. A wtedy trudno podejść do kadru z sercem.
Pozdrawiam !
Ja kilka dni temu dostałem przesyłkę z Goldphoto YH324C + YH430 (głowica kulowa). Niestety nie miałem okazji wypróbować sprzętu gdyż...jeden z zatrzasków przy nogach statywu był już ułamany :grin: Takim go wyciągnąłem z paczki. Właśnie czekam na wymianę. A głowica też do końca nie halo - kopia Manfrotto 486RC2 ale za chińskie bogi nie potrafię jej zmusić do zablokowania obrotu względem pionowej osi. Kula blokuje się pięknie ale całość dalej się obraca. A śrubę dociskałem już tak mocno, że potem miałem problem z jej odkręceniem :roll: A sądząc po tym, co można zobaczyć na Youtube to w przypadku 486RC2 wystarczy lekko śrubę dokręcić i wszystko się blokuje...
Niestety potwierdza się reguła, że nie stać mnie na kupowanie taniochy ;) Za całość zapłaciłem 250 zł, więc stosunkowo niedużo - mniej więcej tyle kosztuje sama głowica 486RC2. Tylko co z tego, skoro pieniądze wydane a sprzęt raczej bezużyteczny :roll:
Chociaż muszę powiedzieć, że poza ułamanym 'fabrycznie' zatrzaskiem nogi zrobiły na mnie dobre wrażenie. Zatem jest szansa, że wymieniony egzemplarz będzie się dobrze sprawował a potrzebna będzie tylko głowica jakiegoś bardziej uznanego producenta - choćby wspomniana 486RC2. Pożyjemy - zobaczymy ;)
O od kilku tygodni używam Velbon 250R.
Koszt 277zł.
Zalety:
Lekki, szybka obsługa, świetne szybkie mocowanie aparatu do statywu, stabilny, gumowe nóżki
Wady:
Amatorska głowica,
Tamrac zrobił takie dziwadło. Udźwig niewiele większy niż moich chuderlawych barków - 1,35 kg ale za to waga i rozmiary bardzo OK (312g). Ciekawe czy ktoś odważyłby się to przetestować
http://www.tamrac.co.uk/pages/zipshot.htm
Załącznik 26070
Wygląda to dość licho...
fajny ten statyw typu "maszt namiotowy", ale po pierwsze do używania tylko na równym terenie, bo nie ma regulacji długości nóżek, a po drugie nie ma nawet głupiego haczyka, co by go na lekkim wietrze dociążyć..
Mam zwykły statyw i zdarzyło mi się go łapać (z zamocowanym aparatem!), jak się przechylił przy mocniejszym podmuchu, a co dopiero takie coś.