Trojeczka fajnie patrzy w "oko" obiektywu :-)
Wersja do druku
Trojeczka fajnie patrzy w "oko" obiektywu :-)
Cześć
Dzisiaj pierwsza zasiadka w nowej budzie. Brak światła, niedoświetliłem zdjęcia w celu uzyskania krótszych czasów - ale to złe posunięcie, bo później ciężko wyciągnąć fotkę, następnym razem się poprawię ;)
Pozdrawiam
Zapowiada się bardzo ciekawie. Ile czasu nęciłeś przed pierwszą zasiadką ?
pozdr
Jedną godzinkę ;) Byłem na miejscu o 6.30, wyłożyłem dwie porcje rosołowe. Jak tylko wszedłem do budy usłyszałem kruki, przeleciały i zamilkły - byłem pewien, że już mnie namierzyły (było szarawo) wyciągnąłem rękę przez okienko i usunąłem kilka trawek z drogi obiektywu, i wtedy się zerwały kruki z drzewa jakieś 100m dalej :???: byłem zły, że znowu spaliłem miejsce, ale ku mojemu zaskoczeniu wróciły i nawet raz usiadły koło myszołowa, generalnie się między sobą biły, przekomarzały - fajne sceny mogłem w końcu na żywo pooglądać i posłuchać. Tego myszaka nic nie ruszało, po jakiś 30min zabrał jedną porcję i odleciał. Później nadleciały dwa nowe, ale siedziały dobra godzinę na dwóch różnych końcach pola i nie usiadły, kruki też się już nie pojawiły. Mimo to jestem dobrej myśli, jedyne rozczarowanie to na razie brak drobnicy - ziaren nie jedzą, jakby miejsca jeszcze nie "wywęszyły" - do najbliższych drzew jest jakieś 35m - może na otwarte pole drobnica nie przyjdzie ?? Sójek pełno, tylko musiałbym dobrać odległość patyka dla nich.
Pzdr
Ustrzeliłem bielika:wink:. Para przelatywała blisko, pani bielikowa raczyła była wykonać nad moją głową gwałtowny zwrot przez dziób. Szkoda, że wybrała za tło jasną chmurę. Zdjęcie z ręki, 1/500 s, ISO 400. Jak zwykle niezmordowany E-520 ( sprawdziłem stan licznika 47130 zdjęć )+ Skywatcher 80 ED. Pora myśleć o następcy...
Dzisiaj wzialem mlodego na spacer i w Lesnym Parku Kultury i Wypoczynku Myslecinek ustrzelilem piekna kaczke.
Sprzet to moj spacerowy zestwik D300s+N70-300/f4.5-5.6VR.
Karolinka w pelnej jesiennej krasie:
Załącznik 56911
pozdro
kasprzyk: gratuluje, obiecująco zaczynasz swój sezon na drapole :)
roztoczol: jak zwykle zaskakujesz mnie swoimi ujęciami w locie przy manualnym ostrzeniu:roll:
nyny bardzo ciekawy okaz:roll:
A oto parę moich fotek z dzisiejszej średnio udanej zasiadki na Goczałkowicach
Pierwsza w locie mi sie widzi:)
pozdro
Fajne ujęcia, szkoda na niektórych ostrości, kiedy ja czaple dopadnę .. ;)
Dzięki za opinie:) Jak już wspomniałem moja dzisiejsza zasiadka należała do średnio udanych. Do czatowni przybyłem już jak się zaczęło szarzeć przez co nie usunąłem trawy ,która później wchodziła mi w kadr i wypłoszyłem gęsi tam przebywające :twisted:. Później (jeszcze przed wschodem słońca )przyleciał Zimorodek ,którego chyba wypłoszyłem przez zbyt intensywne i nerwowe machanie obiektywem, niestety nie przyleciał gdy słoneczko już pięknie oświetlało patyk na którym przesiadywał :evil:.Czaple też nie pozowały do końca tak jak chciałem.
No cóż chyba jeszcze długa droga przede mną zanim zdobędę jakieś doświadczenie w tym temacie :???: .
Moim zdaniem naprawdę super, zwłaszcza, że jak sam piszesz nie masz jeszcze doświadczenia. :)
A mnie zastanawia czym będzie się zimorodek raczył zimą .. ? Na FP dowiedziałem się, że nie wszystkie odlatują :???:
Zgadza się. Nie wszystkie zimki odlatują. Zeszłej zimy, na znanej mi miejscówce, był przynajmniej jeden. Niestety, starorzecze powoli zarasta. Brak przepływu wody spowodował zaglonienie. Dodatkowo, pojawił się dzierżawca i dobra miejscówka na zimka przestała istnieć.
Zimą ptaki skupiają się nad niezamarzającymi rzekami i nad morzem. Dlatego najciekawiej nad Narwią fotografuje się w lutym. W tym roku byłem świadkiem jak 6 bielików "odprowadzało" stado gęsi, czy będą zimować w widłach Narwi i Biebrzy - nie wiem, na pewno łatwiej je spotkać u mnie wczesną wiosną.
PS. Wspomnienie batalionówZałącznik 56953
kris70> to masz szczęście, że to nie buda padlinowa, bo tą takim machaniem szkła byś załatwił na amen. Ustaw sobie szkło po ciemku na patyk i czekaj, a potem tylko leciutko koryguj. I lepiej wcale nie wejść do czatowni niż płoszyć spod niej ptaki wchodząc jak już Cię widzą.
moose lub może inni foto łowcy wiedzą jak skuteczne jest "odprowadzanie" do budy. W ubiegłym roku w sposób jaki opisuje moose zepsułem sobie czatownie. Ponieważ z czasem u mnie średnio i będzie mi ciężko przesiedzieć cały dzień w czatowni od ciemnego ranka do zmroku, zaplanowałem z kolegą, że będziemy się "odprowadzać". Czytałem, że ptaki nie mają poczucia ilości i jeśli dwie osoby dojdą, a jedna wróci itd. to miejsce zasiadki pozostanie ok. Macie z tym jakieś doświadczenie ?
Dzięki wszystkim za dobre słowo zarówno pochwały jak i rady:grin: .Moose faktycznie z moich kilku dotychczasowych zasiadek zauważyłem jak ostrożne i płochliwe mogą być nasze skrzydlate piękności. Podczas ostatniej stado białych czapli po dłuższym czasie mojego pobytu w czatowni zaczynało podchodzić coraz bliżej ,sprawiały jednak wrażenie że są ciągle czymś zaniepokojone,podejrzliwie patrzyły w moją stronę i gdy delikatnie palcami rozsuwałem siatkę w celu rozejrzenia się odchodziły albo się zrywały :cry:.
Nie wiem jakie jest wasze doświadczenie w tym temacie zwłaszcza z poszczególnymi gatunkami ? Zastanawiam się również czy polowania na kaczki i gęsi które zaczęły się jesienią mogły zwiększyć czujność ptaków i czy na przykład wiosną gdy niema odstrzałów i zaczyna się okres lęgowy są one mniej płochliwe ?(oczywiście nie mam tu na myśli żadnych zasiadek przy gniazdach).
Skoro z czasem u Ciebie kiepsko, to "odprowadzanie" jest jedynym wyjściem. Pytanie jeszcze, na jakie gatunki się nastawiasz?? Jeśli chodzi o myszaki, to nie ma sensu bawić się w tego typu rzeczy. Natomiast, w przypadku Białasów, a tym bardziej Jastrzębi, powinno się wchodzić o świcie i wychodzić o zmroku.
Ważne jest też zachowanie kruków. Jak wejdziesz do budy niezauważony, to masz większe prawdopodobieństwo na ich swobodne zachowanie. U mnie pierwszy przylatywał zwiadowca, jak tylko robiła się szarówka. Jak zwiadowca dał znak pozostałym, że jest bezpiecznie, zlatywała się czarna brać, co ewidentnie przyciągało drapole.
W moim odczuciu, jeśli chcesz poważniej pofocić z budy, to lepiej wchodzić i wychodzić po ciemku, żeby ptaki nie kojarzyły czatowni z człowiekiem.
lucas_g; dzięki za podpowiedzi. Tak jak radzisz to z pewnością najlepsze rozwiązanie. Napisz jeszcze czy wykładasz zanętę również tylko po zmroku? Mnie kruki w ubiegłym roku rozpracowały całkowicie. Do czatowni maszerowałem ok 1 km (sam tak wybrałem bo miejsce urokliwe i był to planowany spacer 2 x w tygodniu przy podkarmianiu). Jednak kruki zaobserwowały prawidłowość mojego marszu i jak siedziałem w budzie, pokrakiwały i cierpliwe czekały nawet cały dzień aż się wyniosę (gdzieś na wysokich drzewach w promieniu kilometra od budy).
Co do planów, teraz jesienią oczywiście myszak, choć mam już kilka fotek tych ptaków, później może bielik, ale nie ma ich do wiosny wiele w moich stronach. Jak zaczynają się przyloty gęsi, pojawia się więcej białasów, więc będzie to loteria. Jastrząb - marzenie, ale tego ptaka spotkać i przechytrzyć to prawdziwa sztuka.
pozdrawiam
Przynętę wykładałem po zmroku, ale bardziej z powodu braku czasu w ciągu dnia (praca) niż z zamairu uniknięcia kontaktu z ptakami. Raz byłem ok. siódmej rano. Na drzewach wokół siedziały dwa myszaki, ale nie robiły sobie nic z mojej obecnośći.
Ja trzymam się zasady, którą opisałem w poprzednim poście czyli wchodzę i wychodzę z budy po ciemku. Zapewnia to swobodne zachowanie kruków, które ściągają swoim zachowaniem różne drapole. W tym roku mam nową budę w innym miejscu, oddaloną bardziej od zabudowań, więc powinno być łatwiej niż w zeszłym sezonie.
Niedługo pierwsza zasiadka, więc dam znać jak mi poszło.
I jak Łukasz, zasiadka była ?
Byłem dzisiaj o 6-tej, z postanowieniem, że wyjdę po zmroku - nie wytrzymałem... ale głownie z powodu nudy, bo za dużo się nie działo. Być może jest jeszcze za ciepło, (jakieś 3,5 stopni na plusie z rana, później jeszcze więcej,) Ubrany byłem w podkoszulkę, koszulkę, bluzę, kurtkę zimową, oczywiście kalesony, spodnie skarpety*2, kominiarka + zapakowany w myśliwski śpiwór i kurdeee, było tak w miarę, jak będzie 10 albo 15 stopni mniej - blado to widzę :|
Eksperymentuje z tłem, mam kilka punktów do zdjęć, możecie napisać, czy te drzewo mocno przeszkadza, osobiście mi się podoba, bo jest inaczej, nie gładko, coś się dzieje, ale być może wrócę do jednolitego tła.
Taka mała seryjka, upuścił pierwsze mięsko, przeskoczył na drugie.
Pzdr
Te tło to konkretnie miałem na myśli fotkę z galerii - bo na tej serii na pewno jest nieciekawie, już kilka opinii wystawiliście, dzięki.
Myszołów zwykły, odmiana jaśniejsza.
Jej, jaka seria, gratulacje :)
To rozmyte drzewo z galerii jest niepokojące. Widzę , że po darmochę zawsze warto przyjść - da się nawet strach pokonać.
Pozdrawiam AP.
Witam.
Bardzo piękny myszak gratuluje,jeśli chodzi o tło według mnie jest o.k. a gdy gałęzie trochę się przyprószą śniegiem to powinno jeszcze złagodzić i rozjaśnić bokeh:wink:.
Jedynie co ociupinkę mi przeszkadza w tym zdjęciu to ten kawałek kurczaka w pazurach "modela":)
Pozdrawiam.
Dzięki Panowie za odzew. kris70 - celowo zamieściłem z mięskiem, jakby nie było coś muszą w końcu jeść ;) kiedyś byłem wielkim przeciwnikiem, że widać jadło, teraz bardziej jako urozmaicenie to pokazałem. Ale następne ujęcia będą już czyste, bynajmniej takie mam plany. Nie wiem jak tu dopaść jakieś duże zwierzę, na pewno przykuło by uwagę ptactwa na dłużej.
Pzdr
Ja dzisiaj 4 godziny w przenosnej czatowni na moim upatrzonym i dokarmianym miejscy bez sukcesow;)
Ale sobie za to popstrykalem testowo patyczki, bokeh dopracowalekm, zobaczylem jak slonce i kiedy sie pojawia. I jak sie zwijalem to zawitalo do mnie stado sikorek i sojka.Jak siedzialem to katem oka w gorze dwa drapole (chyba myszaki ale glowy nie dam) sobie patrolowaly teren i kruki latajace nad glowa troche pokrzyczaly.
Fakt faktem, ze zimno jak nie wiem, juz wiem ze musze inne buty wziasc;)
pozdro
Takie zdjęcia znalazłem podczas dzisiejszego sprzątania, wiem że nie jest to ideał ale postanowiłem wstawić. Bażancik mojej hodowli (prawie) mam ich w ogrodzie półdzikich chyba z 8 sztuk i sikorka pozorantka.
Sikora jest fajna, pozdro
Sikora wygląda jak dobrze przestraszona :)
Sikorka jest świetna. Gratuluję ujęcia. :grin:
Muminek, fajnych masz lokatorów w tym ogrodzie.:razz: Nic tylko przygotować jakieś fajne miejsce z odpowiednim tłem, ustawić aparat z wyzwalaczem radiowym na statywie i najlepiej jeszcze żeby na to wszystko mieć wgląd przez okno ,po czym zasiąść w fotelu z filiżanką kawy i pilotem od wyzwalacza w ręku i rozkoszować się zasiadką z domowej czatowni.:grin:
Cześć,
Coś nasz piękny kraj nie ma szczęścia do ministrów ochrony środowiska. Ostatni geniusz w tej dziedzinie na odchodne wydał rozporządzenie w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt z dnia 12 października 2011 Dz. Ust. 237 poz 1419, które zawiera w sobie takie punkty:....zabrania się:
- ...
15) fotografowania, filmowania i obserwacji, mogących powodować płoszenie lub niepokojenie zwierząt, przy których nazwach w załączniku nr 1 do rozporządzenia zamieszczono znak (1).
Załącznik 1 zawiera długą listę zwierząt i między innymi nie wolno patrzeć na:
jastrzębiowate, rybitwy, kraski, żołny i zimorodki.
Warto się z tym dokumentem zapoznać.
Łatwo go ściągnąć stąd: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServl...WDU20112371419
Pozdrawiam.
@Paawwko: teraz sie uprawomocnilo, wiadomo bylo wczesniej, i dla "normalnych" ludzi raczej bez zmian.
pozdro
Cześć
Tylko możemy czekać, kiedy ktoś nie z tych "nienormalnych" doczepi się do naszych zdjęć np. myszołowa z nakazem zapłaty kary... ???