Ciekawa relacja z Meksyku. Z ostatniej wrzutki pierwsza ma swoj urok.
Wersja do druku
Ciekawa relacja z Meksyku. Z ostatniej wrzutki pierwsza ma swoj urok.
bardzo ciekawa relacja :)
Bardzo interesujące zdjęcia. Nie tylko tematem, ale i jego ukazaniem.
A ja ponarzekam, bo całość mi się nie klei. Każde zdjęcie inaczej obrobione, nie pasuje mi fisheye itp itd. Ale to zastrzeżenia ogólne. Oglądając każde zdjęcie osobno, bardzo podoba mi się 305 i 302. Fajne kadry, zazdroszczę wyjazdu.
Muchos gracias Amigos :)
Ogólnie mam problem z przesiewem bo fot ogrom...
Spędziłem dzięki uprzejmości swojego już byłego :) pracodawcy czyli FIAT-a niezapomniane 2 miesiące w Meksyku na które normalnie w życiu nie było by mnie stać...
Każdy kto będzie sie zastanawiał jak spędzić wakacje polecam ten kraj...dużo ludzi się boi bo terroryzm, dragi i takie tam...a to w 90% przypadków na północy. Reszta kraju mega malownicza, różnorodna a jedzienie ździera papę z dachu jednym słowem, a ja to lubię.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Pewnie i potrzebuą... ale ja już ich nie :)
Na właśnie a jak tam z tym bezpieczeństwem?
Miałam duże opory z wybraniem się do Meksyku po ostatnich doniesieniach.
Wygląda to tak że strach jest się zapuszczać na północ Meksyku przy granicy z USA szczególnie z wiadomych powodów, patrz miasta Ciudad Jaruaez, Tijuana. My baze mieliśmy 70km od stolicy Meksyku, w sporym przemysłowym miaście Toluca...
Na początku na mieście trochę był strach, gdyż jeździły podwójne policyjne konwoje pickupów składające się z 3-4ludzi z spluwami gotowymi do szczału i jeden z większym działkiem również troszkę napięty...
Nasz miejscowy mentor i przewodnik powiedzial nam że jest to straszak nowego prezydenta na gangi i dilerów i w rzeczywistości jest całkiem bezpiecznie... okazało się to prawdą, takie konwoje mijały nas po kilkanaście razy dziennie ale służą wyłącznie prewencji... jak się do tego przywyknie można zwiedzać spokojnie i bezpiecznie.
Polecam zwiedzać NIE tylko Acapulco i Cancun lecz wszystko inne... :) a jest na prawdę co. Z tego co mówią rdzenni meksykanie Acapulco jest dla Amerykanów (w miesiącach marzec-maj zjeżdzają "wszyscy" studenci z USA) a Cancun dla Europejczyków miejscem wypadowym na wakacje, dlatego są straszne zatłoczone... każdy meksyk ponadto stwierdził że Cancun jest 10x lepsze od Acapulco :)
Fajne zdjęcia, dobrze się ogląda.
BTW ja się już wyleczyłem z Fisheye-a ;-)