Menu -> Setup Menu (taki klucz) -> WiFi settings -> WiFi Connect Settings
Pewnie masz na off.
Wersja do druku
Menu -> Setup Menu (taki klucz) -> WiFi settings -> WiFi Connect Settings
Pewnie masz na off.
a co się dzieje jak włączysz wi-fi przez menu?
Temat Wi-Fi do zamknięcia. Oddałem aparat do salonu. Oprócz problemów z Wi-Fi ekran dotykowy nie działał prawidłowo.
Czy znaleźliście może jakiś zamiennik trzymadełka ECG-1 w bardziej humanitarnej cenie jak oryginał?
E-bay ok. 30% taniej z wysyłką. Chińskich klonów nie ma ale pewnie się pojawią, w końcu to tylko kawałek plastiku.
Mam pytanie w sprawie AF. Mianowicie czy można go przypisać do przycisku na tylnej ściance?
Chodzi mi o rozwiązanie, które obecnie wykorzystuję w swoim aparacie, mianowicie AF mam przypisany zarówno do przycisku na tylnej ściance (pod kciukiem) i do spustu migawki.
Dzięki temu gdy na szybko potrzebuje zrobić zdjęcie naciskam spust migawki ustawiam ostrość i pstryk. Natomiast gdy chcę zrobić kilka zdjęć, bez ustawiania AF pomiędzy ujęciami to ustawiam ostrość przyciskiem na tylnej ściance i trzymam ten przycisk wciśnięty, a spust migawki tedy jedynie odpowiada za migawkę i nie włącza mechanizmu AF pomiędzy kolejnymi zdjęcia. Jest to bardzo wygodne np przy portretowaniu dziecka, gdzie chcę złapać kilka różnych kadrów.
Zdaje się, że można zmienić domyślną funkcję przycisku Fn1 z AEL (blokada ekspozycji) na AFL (blokada ostrości). Coś mi świta, że gdzieś to widziałem, ale nie ma 100-procentowej pewności.
Tak, można - w menu AF -> AEL/AFL, dla AF-S ustawienie mode3, czyli half-way: AEL, fully: Exposure, AEL/AFL: S-AF. W ten sposób ostrzysz dowolnym guzikiem, a spust do połowy blokuje ekspozycję, do końca wyzwala migawkę. Przed chwilą sprawdziłem i działa. Raz wcisnąłem Fn1 ustawiając ostrość i później już spustem tej ostrości nie zmieniałem.
Można też przypisać AF/MF pod jeden z przycisków wtedy po ustawieniu ostrości AF-em pod spustem migawki masz tylko AEL + migawka.
Jeśli pytanie brzmi, czy można mieć jednocześnie AF pod dwoma klawiszami odpowiedz brzmi nie.
Można przenieść AF na klawisz funkcyjny. Można też przełączać się między profilami i raz mieć w jednym miejscu, a raz w drugim.
Po przełączeniu się w C-AF AF sam wraca pod spust.
Wielkie dzięki. Wszystko wiem.
Przymierzam się do zakupu OM-D EM10. Jaką największą pojemność karty można zastosować? Nie widzę tej informacji w instrukcji.
Jestem troche rozczarowany jakością mocowania muszli ocznej w aparacie. Myslałem , że poprawili to w stosunku do E-M5 a tutaj to samo. Bardzo łatwo sie wysuwa i spada przy zahaczeniu np przy wkładaniu do spasowanego futerału. Ja od ostatniego wyjazdu jestem bez muszli. Nie wiem w którym momencie sie wyczepiła i spadła. Panasonic w GX7 to już jednak inna liga w tym temacie.
Jest podane, że obsługuje standard SDXC to pewnie spokojnie łyknie 64GB ale i tak lepiej, bezpieczniej, (na wypadek uszkodzenia karty) kupić 2szt. 32GB.
Małe zakupy u Chinoli zrobione...Będą testy:)
Filtr podczerwieni:
http://www.aliexpress.com/snapshot/6146775470.html
Filtr ND2-ND400:
http://www.aliexpress.com/snapshot/6146638936.html
Adapter PK pod obiektyw Pentax 50 1.7:
http://www.aliexpress.com/snapshot/6146775471.html
Jeszcze na allegro polaryzacyjny Hoya Pro.
Wszystkie filtry podpięte w zamierzeniu przez redukcję filtrową 37mm>58mm.
Czekam z niecierpliwością, zwłaszcza na test filtra ND2-ND400, zwłaszcza, że cena jest niezwykła.
W temacie chinoli - przejściówka OM-m4/3 Fotga + E-M10. Jakość wykonania całkiem ok, domyka przysłonę, zapina się do szkła i aparatu bez żadnych zaciachów z przyjemnym klikiem.. Duży minus to nieskończoność kilkanaście stopni obrotu pierścienia ostrości wcześniej niż na obiektywie, tj. można ostrzyć poza nieskończoność. Lepiej niż brak nieskończoności ale mogłoby być lepiej.
Pewnie rzeczy dojdą dopieor za 20-30dni...Cytat:
Czekam z niecierpliwością, zwłaszcza na test filtra ND2-ND400, zwłaszcza, że cena jest niezwykła.
Też jestem ciekawy tego filtra chociaż czytałem opinie na zagranicznych forach i wygląda na to, że działa ten twór lepiej niż wskazuje na to cena...dla mnie ma służyć jako "nauka/poszerzanie horyzontów" do długich czasów naswietlania. Nie musi być hiper jakości.
Czytałem, że jakość OK ale rozrzut jakościowy niestety jest...stąd może problem z nieksończonością. U kumpla w takim adapterze do Nikona chińscy "inzynierowie" zamontowali bolec do przestawiania przysłony w nie tym miejscu co trzeba:D Trzeba było przerabiać.Cytat:
W temacie chinoli - przejściówka OM-m4/3 Fotga + E-M10. Jakość wykonania całkiem ok, domyka przysłonę, zapina się do szkła i aparatu bez żadnych zaciachów z przyjemnym klikiem.. Duży minus to nieskończoność kilkanaście stopni obrotu pierścienia ostrości wcześniej niż na obiektywie, tj. można ostrzyć poza nieskończoność. Lepiej niż brak nieskończoności ale mogłoby być lepiej.
Z jakości samego filtra czy możliwości IR OM-D M10 bez modów? W sumie widziałem jakie efekty można osiągnąć bez przeróbek ale na Hoya 720...były całkiem zadowalające. No ale z tym zakupem wahałem się najbardziej...chociaż feedback z Rosji odnośnie tych wynalazków raczej pozytywny.Cytat:
Z tego raczej nie będziesz zadowolony.
np.
http://www.ayton.id.au/wp02/?p=5433
http://www.flickriver.com/photos/gin.../tags/om-d+ir/
Hmmm to co wychodzi z EM10 raczej mnie nie zadowala z tym co mam na E-PL2 ale to raczej wina filtra użytego przed matrycą.
A tak się zapytam posiadaczy srebrnego wariantu: Wam też tak pięknie obłazi farba po krawędziach? Dbam o niego jak nie wiem, trzymam w miękkim pokrowcu, ale najwyraźniej to nie wystarcza...
U mnie nie widać śladów obłażenia farby a również mam srebrną wersję. Jedyne co to od statywu na dole wytarło się kształt kółka zaczepu...używałem może z 3x statywu:D
Z wad, które irytowały ale przeszły- lewo kółko ustawień oraz środkowe przez jakiś czas trzeszczały/dziwnie ocierały podczas kręcenia. Na szczęście chyba się wyrobiły bo obecnie chodzą płynnie.
Ten mój egzemplarz to w ogóle jakiś trefny jest - farba obłazi, obiektyw niesprawny, jakiś pypeć w wizjerze siedzi... Jak się tego nabiera, to trzeba będzie do wujka Olka odesłać. Ale na samą myśl o rozstaniu mam dreszcze...
Mój jeździ luzem w bagażniku obijając się między węglem a pyrkami i wygląda jak po babci co dostała aparat na komunie ale nigdy nie wiedziała jak go obsługiwać więc w naoliwioną szmatę zawinęła, włożyła w metalową skrzynie i zakopała na 40 lat w posagu dla wnusia :D
Nie wiem, czy to dobrze widać, bo zdjęcie robione lodówką, ale tu już zeszły dwie warstwy i widać metal. Podobnie jest po drugiej stronie. Zauważyłam też delikatne ubytki na krawędzi przy diodzie.
Załącznik 124258
Uuu...
To u mnie nie ma(na szczęście) nawet zaczątków takiego stanu.
Od razu bym to słał do serwisu i oczekiwał wymiany aparatu. Ewidentnie jest to wada fabryczna.
ja tam na aparat raczej uważam, bo to delikatny i dość drogi sprzęt, ale też na ołtarzyku nie stawiam. Czasami noszę w torbie foto,czasami luźno wrzucony do torby z innymi gratami, zazwyczaj dynda na szyi i zdarza mu się otrzeć o to lub tamto. Żadnych śladów podobnych do Twoich u mnie nie ma. Zgadzam się, że tak nie powinno być i chyba odesłałbym do serwisu.
Z obiektywem się rozstałaś, z aparatem będzie ciężej. Pecha masz z tym zestawem, imho Olek powinien Ci na pocieszenie dorzucić jakiegoś gripa czy futerał.
Dzięki za kolejną opinię. Obiektyw to pikuś, i tak nim nie robię zbyt wielu zdjęć, bo korzystam z dwudziestki głównie. Ale pozbyć się aparatu to już zupełnie inna historia... Ale jeśli mówicie, że trzeba, to chyba nie ma wyjścia. Może lepiej na podstawie niezgodności towaru z umową? I jak zagrać o jakieś zadośćuczynienie? Jak pisałam wcześniej, oprócz odłażącej farby mój korpus może się też pochwalić pypciem w wizjerze.
moim zdaniem każda firma ma prawo zaliczyć wtopę z jakimś egzemplarzem. Tłuką ich miliony więc zawsze jest prawdopodobieństwo, że z którymś będzie coś nie tak. Ilość problematycznych egzemplarzy w stosunku do ilości sprzedanych oraz sposób rozwiązania problemu świadczy o firmie i jej podejściu do klienta.
Samemu ani nie grałbym o żadne zadośćuczynienia tylko pozostawił osąd firmie Olympus. Kupiłaś dwie rzeczy, z dwiema masz problem. Zadzwoń do serwisu czy na infolinię, przedstaw problem i zapytaj o możliwe rozwiązanie. Ja bym bardziej spróbował zapytać o aparat zastępczy na czas naprawy.
Twoja lodówka może być wariantem zastępczym?Cytat:
Ale pozbyć się aparatu to już zupełnie inna historia...
Na twoim miejscu zgłosiłbym się do Olympusa. Był problem również z obiektywem więc można prosić w związku z podwójna wtopą o sprzęt zastępczy na czas naprawy.
Jesli sie nie uda to trudno- tak czy inaczej nie chciałbym mieć takiego egzemplarza więc czym prędzej na gwarancję.
Kumpel zwlekał z odstawieniem D7000 na gwarę(problem z AF...norma w tym modelu). Okres gwarancji minął a on został z aparatem z błednie działajacym AF.
Sekcja historyczna przypomni czy w czasach DSRL Olek też miał takie problemy z jakością ? Bo co rusz albo korpus albo obiektyw albo inne cuś.