Zamieszczone przez
Jan_S
może porównanie karta i TIRa to przesada ale logistyka zna takie zagadnienie - czy lepiej przewieźć dany towar jednym dużym transportem który będzie przemieszczał się bardzo wolno czy lepiej podzielić go na liczne małe ale za to szybkie przesyłki...
Jak się to ma do fotografii? w moim przypadku - często muszę zdjęcia robić gdy światła jest mało. Obecny sprzęt niestety nie wyrabia i planując zakupy mam dwie alternatywy: albo kupić OMD pozostając w m4/3 i korzystać z dużej GO jaką mi daje mała matryca już przy przysłonach 1,8 czy 2,0 albo przesiąść się na FF gdzie wprawdzie będę musiał korzystać z przesłon 2,8 - 3,6 ale będę to mógł skompensować użyciem wyższej czułości bo wiadomo że FF (już nie mówiąc o d-czysta-s) ma w stosunku do OMD 1-2 eV zapasu w zakresie dynamicznym etc...
W efekcie wszystko sprowadza się do wygody użytkowania i kosztów. Z jednej strony mam jeden korpus z jednym obiektywem 24-70/2,8 a z drugiej torbę stałek (12/2,0+17/1,8+25/1,4+45/1,8 - bo ekw. 70tki w m4/3 jeszcze nie ma) i najlepiej ze dwa korpusy bo trudno sobie inaczej żonglerkę obiektywami wyobrazić...
I co doradzicie?