-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Fajna fotorelacja, bardzo interesująco również piszesz.
Jako ciekawostkę dodam, że w latach 70-tych w ramach współpracy albo pomocy ludowej grupy wietnamczyków sadziły nasze lasy. Jeden z zespołów trafił do mojego ojca (leśniczego). Ten wyjazd do Polski był dla tych ludzi ogromnym wyróżnieniem, byli to najczęściej członkowie rodzin oficerów - jednak bardzo skromni i biedni ludzie. Może gdzieś u rodziców są czarno białe zdjęcia z tego okresu, kiedyś poszukam.
pozdrawiam
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Opisy do zdjec fantastyczne czyta sie swietnie :-)
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Nie spodziewałem się takiej reakcji na wątek..... Szczerze, nawet nie wiedziałem że będę w stanie coś napisać.....
No to zes nam prezent na Swieta sprawil :) Lepszego na forum nie moglem sobie wyobrazic :)
Plus od mnie za zajefajny watek:) i zdjecia :) i opis :) i za skromnosc :) i za caloksztalt :) i za za za zanagazowanie ;)
Super sie czyta i jescze lepiej oglada.
Dzieki !!!!
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
egzotyka na fotkach lepsza jak w national geographic ,i ujęcia tez :)
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Bardzo mnie zaciekawiła budowa mostu niedaleko miasta, zwłaszcza bambusowe rusztowanie, dlatego zostało to uwiecznione.
42.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/421.JPG
Chciałem jeszcze pokazać jak bawią się dzieci.
43. Ten widelec którym bawi się dziecko to zapewne pozostałość po jakimś turyście. Tutaj używa się wyłącznie pałeczek. Te dzieci naprawdę nie mają zabawek.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/431.JPG
Dzieciaki bawią się rzucając kolorowe szklane kulki.
44.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/441.JPG
Popularne jest również toczenie obręczy.
45.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/451.JPG
Spacerują leśnymi ścieżkami.
46.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/461.JPG
Nie wszyscy jednak się bawią, to dziecko zobaczyło nas i długo się przyglądało. Zresztą widok białego w całym Wietnamie to dla nich atrakcja. Dziwi ich przede wszystkim nasz wzrost, długie nosy, wyłupiaste oczy, zarost na rękach i nogach, nawet małpa podchodziła do nóg i potrafiła ciągnąć za włosy ze zdziwieniem. Duże brzuchy to jedna z największych atrakcji, podchodzą i głaszczą je na szczęście.
47.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/471.JPG
A tak wygląda główna ulica na wsi. Chodzą i jeżdżą tędy non stop, pewnie od wielu lat, omijając wystające kamienie. Zastanawiało mnie to dlaczego tego nie wyrównują. Widać tutaj dużą ilość śmieci, zalegają one wszędzie, mieszkańcy nie są świdomi że plastik sam nie zniknie.
48.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/481.JPG
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Foto super !!!
Gratulacje.
Pozdrawiam.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Podzielam zdanie Heyaheyo
Przyłączam się do chóru chwalącego ten wątek, zarówno za zdjęcia (o zgrozo dla niektórych, zrobione olkiem) i do opisu. Wątki Chimola, Dobasa, Bozipa czy ten Muminka są sensem forum fotograficznego, a nie utarczki słowne paru zacietrzewionych panów.
Muminek, bardzo mi się podoba twoja foto-słowna relacja. Taka podróż pewnie jest marzeniem wielu z nas oglądających.
Dziękuję i proszę o więcej.
Pozdrawiam. romeq
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
leszekkl
Bardzo dobre zdjęcia a opisy jeszcze lepsze. Dzięki - A jak ze zdrowiem po tej eskapadzie ?
Ze zdrowiem to nic się nie zmieniło. Byliśmy zaszczepieni na wszystko co zalecili nam w sanepidzie na dany sezon, bo zagrożenia zmieniają się w każdym roku.
Zabraliśmy ze sobą repelenty o wysokim stężeniu DEET z myślą o komarach (malaria), ale było ich bardzo mało i nie stosowaliśmy. Ku naszemu zdziwieniu, problemów z przewodem pokarmowym nie mieliśmy, właściwie nie wiadomo czemu to zawdzięczać gdyż jedliśmy w każdych warunkach i praktycznie wszystko, nawet niemyte owoce lub obrane i pokrojone przez sprzedawców, piliśmy soki z lodem i mlekiem. Za ochronę służył nam jedynie medyczny żel do dezynfekcji rąk (rewelacyjnie się to stosuje, jeżeli nie ma czystej wody do mycia).
Ważne, piliśmy wyłącznie butelkowaną wodę.
A najważniejsze, co wieczór dezynfekcja przewodu pokarmowego z zastosowaniem wysokoprocentowych preparatów monopolowych i uznaliśmy że właśnie to pozwoliło nam przetrwać trudne chwile.
Są oczywiście w Wietnamie szpitale ale lepiej tam nie trafić. Jeśli jest potrzeba zakupu leków to w aptekach jest prawie wszystko, lecz apteki znajdziemy tylko w większych miastach. Pozdrawiam
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Ze zdrowiem to nic się nie zmieniło...Pozdrawiam
I Bardzo dobrze... Gratuluję wam pomysłu i realizacji. Dziękuję za zdjęcia i towarzyszące mu słowo. Świetnie czyta się to i ogląda.
Pozdrawiam AP.
-
Bardzo ciekawa fotorelacja.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Foty dzieci podczas zabaw swietne :-)
-
Tak ,,Muminek'' to ta wieczorna dezynfekcja was ratowała :grin:. Znam z opowiadań ludzi którzy pracowali w krajach tropikalnych ,że ci którzy nie pili (czystego spirytusu) to w krótkim czasie jechali do domu ciężko chorzy.Pozdrawiam i czekam na więcej ,życząc zdrowych i spokojnych Świąt.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Oglądam czytam podziwiam.
-
Fantastyczny wątek Muminku!!! Zdjęcia i relacja pierwsza klasa!
Sent from my LG-E900 using Board Express
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Tak wygląda szkoła, bardzo zaniedbany budynek. Widzieliśmy w środku dwie nauczycielki i małe dzieci w różnym wieku. Dowiedzieliśmy się że szkoła jest bezpłatna, uczęszcza do niej mało dzieci ponieważ rodzice nie czują potrzeby edukacji.
49.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/49.JPG
Chodząc po wioskach spotkaliśmy małego kotka, wygrzewał się na niewymłóconych ziarnach ryżu. Był to właściwie jedyny kot na wolności jakiego spotkaliśmy w Wietnamie.
50.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/50.JPG
Tak rosną ziemniaki błotne, sadzą je w całym kraju na poletkach zalanych wodą, podobnie jak ryż. Ziemniaków jak nasze krajowe nie spotkaliśmy na żadnym targowisku.
51.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/511.JPG
W jednym z gospodarstw zobaczyliśmy jak tuczą świnię, leżała na betonie, sznurek jakim jest przywiązana do sufitu został na drugim końcu przewleczony przez skórę. Ten widok miałem jeszcze długo przed oczami.
52.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/521.JPG
Jeszcze krótko o używkach.
Takie nalewki z kobry czy z gekona spotykamy najczęściej, można je kupić wszędzie w sklepach, na targowiskach, prawie na każdym przystanku autobusowym, nawet na lotnisku. Trzeba pamiętać że nie wolno tego kupować i przywozić do naszego kraju.
53.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/531.JPG
I jeszcze taka ciekawostka, przewodniczka zaprowadziła nas na skraj wioski gdzie było poletko ze znaną zapewne wszystkim rośliną. Zerwała część rośliny z pytaniem czy wiemy co to jest, oczywiście wiedzieliśmy. Zadaliśmy jej pytanie, czy jest to u nich legalne, odpowiedziała że nie, ale wszyscy to palą i dobrze się po tym czują.
54.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/541.JPG
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
No i dalej jest interesująco !!! :)
Fotki świetne i opowieść - też.
Pozdrawiam i czekam na więcej.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Oglada sie i czyta pod wielkim wrazeniem. Jedyny kot to biedny jest jak nie ma pobratymcow :-)
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Gratuluję wyprawy, opisów i wspaniałych zdjęć. Chylę czoła i czekam na więcej. Jeszcze raz podkreślę, że zdjęcia rewelacyjnej jakości!
-
Fascynująca opowieść, oglądam zdjęcia czytam od A do Zet kolejny raz.Czekam na więcej :)
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
ALe sie rozkrecila opowiesc, autor dozuje nam doznania!:) czekam na wiecej...
pozdrawiam serdecznie
Janek
PS
Zazdroszcze chcialbymk tak moc sobie popodrozowac po swiecie ech....
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Piękna opowieść o wietnamie.
Kiedy wystawa i gdzie ?
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Muminek, wybacz że porównuję ale inaczej nie miały by te słowa sensu. Po tym jak ostatnio widziałem Top Gear w Wietnamie, nie sądziłem, że jeszcze gdzieś mi będzie dane obejrzeć fajne foty z tego, jak że i kolorowego żywego kraju. Zauroczyło mnie wszystko, tak w tym programie jak i na tych zdjęciach. Wyglądają jak żywe i to Olkiem. Widać że słońce tam inne niż u nas ;) Ekipa TG pokazała to pobieżnie, a tutaj mam wszystko na talerzu z ładnym opisem. Czekam na dalsze emocje i wrażenia dla ducha :D ....
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Kolejnym etapem w naszej podróży było zdobycie szczytu Fansipan 3143 m n.p.m.
Zaczeliśmy od rozpoznania cen za taką przyjemność, okazało się, że najlepiej jest wykupić taki trekking w hotelu w którym nocowaliśmy, koszt 70 $ od osoby, były wyprawy jedno, dwu i trzydniowe, wybraliśmy 2 dni. Wyprawa jednodniowa jest bardzo trudna, dwudniowa trudna, trzydniowa łatwiejsza. Nie ma możliwości wejścia na szczyt na własną rękę, w cenie dostaliśmy przewodnika 'anglojęzycznego' i trzech tragarzy którzy w koszach na plecach nieśli ciepłe śpiwory i prowiant. Na szlak trzeba się odpowiednio przygotować (odpowiednie buty, ciepłe i przeciwdeszczowe ubranie, czołówki obowiązkowo, woda do picia ile się zmieści).
Spod hotelu w Sa Pa (1800 m n.p.m.), rankiem zabrał nas busik na przełęcz Tram Ton (1900 m n.p.m.) i tutaj rozpoczął się trekking, dystans do przejścia to jedyne 19 km.
Temperatura na tej wysokości ok. 26 °C.
Hoang Lien to góry otaczające Sa Pa, jest to tzw. Dach Indochin a najwyższym jego szczytem jest właśnie Fansipan.
55. Fansipan 3143 m n.p.m
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/551.JPG
Jest to właściwie jedyne zdjęcie szczytu jakie udało się zrobić. Od momentu wejścia do lasu deszczowego nie widzieliśmy już praktycznie nic poza niesamowitą roślinnością.
56. Szlak jest mocno zacieniony, mimo to jest bardzo ciepło.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/561.JPG
Szlak jest bardzo wąski, nie ma praktycznie możliwości zejścia gdzieś w bok, wkoło od samej ziemi gęsta roślinność. Po kilku kilometrach wiedziałem, że wchodzenie tutaj bez przewodnika nie jest łatwą sprawą.
57.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/57.JPG
Drzewa są porośnięte od samego dołu mchami, paprociami a wysoko storczykami.
58.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/58.JPG
Na targowisku w Sa Pa góralki sprzedają storczyki pozyskiwane tutaj z kawałkami koron drzew, mimo iż wszędzie jest rezerwat.
Trasa początkowo dość łatwa, przy trudniejszych podejściach byliśmy pod wrażeniem jak wspaniiale sobie radzą przewodnik i tragarze.
59. Przewodnik.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/59.JPG
60. Tragarz.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/60.JPG
Szlak biegnie wzdłuż szczytów widocznych na zdjęciu, od prawej strony.
61.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/613.JPG
Koło południa doszliśmy do pierwszej bazy na wysokości 2200 m n.p.m. Tutaj mieliśmy czas na chwilę odpoczynku i zjedzenie lekkiego obiadu. Była również możliwość uzupełnienia wody do picia, butelka 1,5 litra 2$.
62. Baza na 2200 m n.p.m.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/621.JPG
---------- Post dodany o 22:04 ---------- Poprzedni post był o 21:55 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
kristof1979
Piękna opowieść o wietnamie.
Kiedy wystawa i gdzie ?
Fajnie, że się podoba, wystawa jest na pierwszej stronie wątku:oops:. Pozdrawiam
---------- Post dodany o 22:12 ---------- Poprzedni post był o 22:04 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
merti
Muminek, wybacz że porównuję ale inaczej nie miały by te słowa sensu. Po tym jak ostatnio widziałem Top Gear w Wietnamie, nie sądziłem, że jeszcze gdzieś mi będzie dane obejrzeć fajne foty z tego, jak że i kolorowego żywego kraju. Zauroczyło mnie wszystko, tak w tym programie jak i na tych zdjęciach. Wyglądają jak żywe i to Olkiem. Widać że słońce tam inne niż u nas ;) Ekipa TG pokazała to pobieżnie, a tutaj mam wszystko na talerzu z ładnym opisem. Czekam na dalsze emocje i wrażenia dla ducha :D ....
Nie mam co wybaczać, zdjęcia są jedne lepsze, drugie gorsze ale wszystkie pokazują to, co mnie w tym kraju zauroczyło i bardzo się cieszę, że mam możliwość pokazania tutaj takiej ilości zdjęć, choć jest to tylko ułamek tego co zarejestrowałem. Pozdrawiam
---------- Post dodany o 22:16 ---------- Poprzedni post był o 22:12 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Janeczek
Zazdroszcze chcialbymk tak moc sobie popodrozowac po swiecie ech....
Powiem szczerze, jest to łatwiejsze niż mogłoby się wydawać. Pozdrawiam
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Na 55 i 61 przydała by się ciemna połóweczka co? ;) Baza na 2200 mnpm, a po odpoczynku ruszamy dalej :]
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
romek1967
Na 55 i 61 przydała by się ciemna połóweczka co? ;) Baza na 2200 mnpm, a po odpoczynku ruszamy dalej :]
Co racja to racja. Robiąc te zdjęcia na początku wyprawy miałem nadzieję, że po drodze będzie sporo widoków, bo połóweczki miałem, niestety pogoda mocno pokrzyżowała dalsze fotografowanie.
---------- Post dodany 27-12-11 o 01:00 ---------- Poprzedni post był 26-12-11 o 23:21 ----------
Oczywiście, ruszyliśmy dalej. Był jeszcze jeden moment kiedy nie było chmur i udało się zrobić kilka zdjęć.
63. Widok w kierunku zachodnim.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/631.JPG
Wysoka wilgotność powietrza coraz bardziej utrudniała fotografowanie. Na zdjęciu widać, że aby wyjść na szczyt trzeba wielokrotnie zejść w dół, taki urok tych gór. Na wysokości 2500 m, skończył się las rododendronowy z wysokimi drzewami i zaczęły się wyłącznie bambusy różnej wielkości i to właśnie one pokrywają wszystkie szczyty tych gór.
64.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/641.JPG
65. Widok w kierunku wschodnim z którego nadciągały coraz gęstsze chmury.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/651.JPG
W końcu przed zachodem dotarliśmy do bazy pod szczytem na 2800 m n.p.m. Trasa była naprawdę trudna. W bazie znajdował się jeden duży namiot do spania w którym się rozgościliśmy. Przygotowali dla nas posiłek, dostaliśmy też butelkę happy water od przewodnika, był to lokalny bimber. Od momentu jak zaszło słońce temperatura z 24 stopni spadła do 1,8 stopnia, przy gruncie był przymrozek. Rozpalono kilka ognisk z bambusa który całą noc eksplodował w trakcie palenia. Przewodnik i tragarze zrobili sobie namioty w których spali, z tyczek bambusowych.
Spaliśmy w namiocie w wilgotnych śpiworach, dodatkowo we własnych cieniutkich śpiworkach na podłodze z tyczek bambusowych, zrobiło się tak zimno, że niektórzy pozakładali sobie zapasowe skarpety na ręce. Dodatkowo zerwał się mocny wiatr, przywiało gęste chmury, namiot w jakim się położyliśmy był ledwo przymocowany do ziemi. Wczesnym rankiem, jeszcze przed wschodem mieliśmy wyruszyć dalej, bo zostało zaledwie 340m do szczytu.
Obudziliśmy się jak jeszcze było ciemno, przewodnik po imprezowej nocy (pili chyba do rana) coś do nas mówił bełkocząc, jemu wydawało się że mówi po angielsku ale nikt nic nie rozumiał. Wyszliśmy z namiotu jak się rozwidniło, wszyscy w jakimś stopniu byli zmęczeni.
Pogoda jak to w górach bywa, zmieniła się całkowicie, lekko padał deszcz a gęste chmury ograniczyły widoczność do kilku metrów, postanowiliśmy nie iść dalej, tylko jeden nasz kolega (lekarz stomatolog) wyłamał się i poszedł na szlak, jak mówił nie było łatwo, ale szczyt zaliczył (po tym wyczynie przez kilka dni "lekko" chorował).
Przewodnik i tragarze to ludzie niezniszczalni, w tej temperaturze chodzili w krótkich spodenkach i w plastikowych klapkach przez cały czas wędrówki z koszami o wadze 20-25 kg na plecach, nigdy nie pomagali sobie rękami przy wspinaczce.
66. Część bazy na 2800 m n.p.m.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/661.JPG
67. Tradycyjny posiłek w górach.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/671.JPG
Zaczeliśmy schodzić. Dopiero koło południa zaczęło pojawiać się słońce, ale nie było już czasowo możliwości wejścia.
68. Chmury wciąż nadciągały.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/681.JPG
69. Tak wygląda las rododendronowy.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/69.JPG
70. A to ten sam las patrząc przez filtr polaryzacyjny.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/70.JPG
Wracaliśmy tą samą trasą.
71. Góralka pilnująca bazy na 2200 m, przy okazji wyszywa torbę.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/712.JPG
To jeszcze tragarze.
72.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/721.JPG
73.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/731.JPG
Między innymi takie ptaki śpiewają w lesie.
74.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/741.JPG
Ptaki te tubylcy odławiają w lesie i sprzedają w klatkach na targu.
75. Las deszczowy.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/751.JPG
76.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/76.JPG
Tak się zakończyło zdobywanie szczytu.
Jeszcze będąc w Sa Pa, trzeba pamiętać aby wcześniej zarezerwować sobie bilet powrotny na pociąg do Hanoi, można to zrobić albo w hotelu albo w jakiejś agencji turystycznej. Tutaj również zrobiliśmy rezerwację na przelot z Hanoi do Ho Chi Minh dawnego Sajgonu, koszt biletu koło 100$.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Swietnie sie oglada i czyta :-)
-
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Chałupy, dzieci, drogi, wiejska codzienność - wspaniale się ogląda. Twój wątek wykracza daleko poza typowo turystyczną relację. Świetne zdjęcia i opisy. Dzięki.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Świetna fotorelacja, zdjęcia i opisy przeżytej przygody
Super
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Eddie
Zrób konspekt artykułu i przyślij mi wraz z miniaturami zdjęć. Serio.
Słyszał że Ogoniasty? Do roboty!!!!
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Super. Czyta się i się ogląda ... A portreciki dalej NAJ !!
Pozdrawiam.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Odnośnie wyprawy na Fansipan, najlepiej dzień przed wyjściem w góry upewnić się czy przewodnik, który został nam przydzielony potrafi na pewno rozmawiać po angielsku! I jeszcze jedno, w górach jedliśmy kilka posiłków, trzeba się przyzwyczaić, że naczynia w jakich podają lokalne pyszności są myte przy użyciu papieru toaletowego, bardzo nas to rozbawiło.
Kolejny punkt naszej podróży to miasto Ho Chi Minh na cześć znanego polityka, kiedyś Sajgon. Jakoś ta stara nazwa bardziej mi przypadła do gustu.
Z Sa Pa małym busikiem wróciliśmy do Lao Cai, tutaj z dworca pojechaliśmy koleją do Hanoi (tym razem nie było problemów z biletami), mieliśmy zarezerwowany przedział sypialny, idealnie cała nasza szóstaka pomieściła się z plecakami. Jedyne co nas zaskoczyło to kontrola biletów, wszedł konduktor, zabrał nasze bilety, sprawdził, potargał, otworzył okno i wyrzucił, następnie zamknął nas w przedziale od zewnątrz.
I dalej z dworca kolejowego na lotnisko, tutaj również mieliśmy zarezerwowane bilety do Sajgonu, więc nie było problemów.
Dolecieliśmy do celu, pierwsze zdziwienie to temperatura powietrza 37 °C i bardzo wysoka wilgotność, zaraz jeszcze na lotnisku nastąpiła zmiana ubrań na typowo letnie.
W Sajgonie było chyba najtrudniej znaleźć jakiś fajny hotel za małe pieniądze. Trzeba też pamiętać, że jadąc autobusem do jakiegoś miasta, autobus zawsze zatrzymuje się w centrum, ale nie na dworcu, tylko przy jakimś hotelu, w takim miejscu nigdy nie ma dobrych cen, trzeba stamtąd jak najszybciej znikać. Jeżeli chodzi o ceny noclegów to przeliczając na złotówki, doba w bardzo przyzwoitym hotelu to koszt między 40-90 złotych za cały pokój z łazienką i najczęściej ze śniadaniem.
Sajgon to bardzo zatłoczone miasto, niesamowita ilość skuterów na drogach.
77.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/632.JPG
Po zachodzie słońca ruch na ulicach jeszcze się zwiększa, wszyscy bez przerwy trąbią.
Przejście na drugą stronę jezdni graniczy z cudem, po pewnym czasie opanowaliśmy to do perfekcji, po wejściu na drogę trzeba iść przed siebie ruchem jednostajnym, nie wolno się zatrzymać ani biec. Rowerów jest tutaj bardzo mało, tylko skutery, taksówki i autobusy. Przepisy ruchu drogowego praktycznie nie obowiązują, są światła, ale tylko w nielicznych miejscach ktoś zwraca na nie uwagę. Na skrzyżowaniach pierwszeństwo przejazdu ma zawsze największy, czyli autobus, dalej taksówki, skutery, chyba że komuś się akurat bardzo śpieszy to wtedy po klaksonie i pod prąd, na rondach jeżdżą w różnych kierunkach, na skróty, ludzie też przechodzą przez ronda. Rozpisałem się o tym, ale tylko nagrany film oddaje co się tu dzieje.
Chodząc ulicami i tak jesteśmy często zmuszeni chodzić jezdnią, na chodnikach parkują skutery i wszyscy handlują czym się da.
Kolejne co rzuca się w oczy to większa ilość inwalidów na chodnikach, pisali o tym w przewodnikach, w Hanoi tego nie było tak widać.
78.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/642.JPG
Kilka razy spotkaliśmy tego samego człowieka bez rąk i nóg, którego ktoś przestawiał w różne bardziej atrakcyjne miejsca.
Idąc przez miasto, praktycznie co kilka metrów ktoś sprzedaje jakieś jedzenie.
79.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/652.JPG
Ta pani sprzedawała gotowane z dużą ilością przypraw podroby. Do picia wszędzie można kupić orzechy kokosowe, które na miejscu za pomocą maczety obierają, nacinają i podają ze słomką, cena 10-15 000 dongów, czyli około pół dolara.
Kolejne co mnie bardzo zdziwiło, to ogromna ilość kabli różnego rodzaju na słupach, poobno jeśli gdzieś się coś popsuje to najczęściej dokładają nowy.
80.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/662.JPG
Ta pani sprzedawała panierowane bany, smażone na tłuszczu.
81.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/672.JPG
Chodząc po mieście zobaczyliśmy Katedrę Notre Dame
82.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/682.JPG
i przepiękny budynek Poczty głównej.
83.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/691.JPG
Wieczorem zahaczyliśmy o targ, gdzie pierwszy raz kosztowałem duriana, nie było łatwo, wydobywał się z niego smród zepsutej cebuli, pani dała mi rękawiczki foliowe przez które trzymałem kawałki owocu, gdyby nie ten zapach to smak jest nieziemski, później jedliśmy nawet lody durianowe. Kupionych owoców duriana nie wolno wnosić do hoteli i samolotów !!
84.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/701.JPG
85.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/713.JPG
86.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/722.JPG
cdn.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Marcin, o co biega z tymi maseczkami? Moda z Japonii czy ma to jakieś uzasadnienie?
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Jak się nazywają te kolczaste owoce na ostatnim zdjęciu ? Z resztą też mam problemy, oprócz bananów :). Na zdjęciu 84 też czeski film :grin: .Przypomina mi się Bułgaria naście lat temu, kupowało się niektóre warzywa i owoce i nie wiadomo było co z tym zrobić.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
leszekkl
Jak się nazywają te kolczaste owoce na ostatnim zdjęciu ? Z resztą też mam problemy, oprócz bananów :). Na zdjęciu 84 też czeski film :grin: .Przypomina mi się Bułgaria naście lat temu, kupowało się niektóre warzywa i owoce i nie wiadomo było co z tym zrobić.
Te duże, kolczaste to właśnie śmierdzący durian o kremowym, papkowatym miąższu. Podobny, tylko z mniejszymi kolcami i trzy razy większy jest chlebowiec on już nie śmierdzi, ma łuskowaty miąższ a jedliśmy go w trzech fazach dojrzałości, w każdej smakuje inaczej, jest na zdjęciu 85 w lewym, dolnym rogu.
---------- Post dodany o 08:33 ---------- Poprzedni post był o 08:22 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
romek1967
Marcin, o co biega z tymi maseczkami? Moda z Japonii czy ma to jakieś uzasadnienie?
Maseczki jak się dowiedzieliśmy chronią ich przede wszystkim od słońca, na północy w górach nie noszą ich wcale, na południu i w środkowej części kraju noszą je wszystkie kobiety, często zamiast maseczek mają chustki. Cel, jak nam powiedziano to wybielenie skóry, opalona skóra na twarzy to symbol "wieśniactwa", tak mają rolnicy, górale, oni nie noszą maseczek. Pozdrawiam
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Cytat:
Zamieszczone przez
Muminek
Te duże, kolczaste to właśnie śmierdzący durian o kremowym, papkowatym miąższu. Podobny, tylko z mniejszymi kolcami i trzy razy większy jest chlebowiec on już nie śmierdzi, ma łuskowaty miąższ a jedliśmy go w trzech fazach dojrzałości, w każdej smakuje inaczej, jest na zdjęciu 85 w lewym, dolnym rogu.
Teraz jak człowiek coś takiego kupi to nie wywali do kosza bo śmierdzi, i nie będzie się darł że zepsute sprzedali :grin:.A ten chlebowiec to myślałem że to duży ananas :oops: . Pozdrawiam bardzo ciekawy temat , a zdjęcia coraz lepsze. Życzę w przyszłym roku następnej ciekawej wycieczki.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Pani z koszykiem na glowie....ciekawy jestem jak dlugo mozna stac lub isc z takim ladunkiem?
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
W Sajgonie największe wrażenie na mnie zrobiły skutery i klaksony, totalny chaos komunikacyjny, szczury biegające pod nogami w barach czy restauracjach nawet o wyższym standardzie, ludzie przy stolikach plujący na podłogę.
W centrum miasta, czy to dzień czy noc, skutery zatrzymują się na jezdni a kierowcy załatwiają się na lub przy chodnikach.
Z Sajgonu wybraliśmy się autobusem do ujścia Mekongu, w miarę oddalania się od centrum widać coraz większą biedę.
Tak wyglądają domy, są wąskie i rozbudowywane tylko w górę, wszyscy chcą mieć dostęp do chodnika gdzie można prowadzić jakiś interes. Domy kryte są blachą i najczęściej eternitem, którego ogromne ilości widać na składach budowlanych.
87.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/871.jpg
Pojechaliśmy do portu, tutaj przesiadka na łódkę i dalsza podróż.
To nasz sympatyczny sternik, był pod wrażeniem naszego owłosienia na rękach i nogach. Wietnamscy mężczyźni często zapuszczają sobie jednego długiego włosa na twarzy i ciągle go głaszczą.
88.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/881.JPG
Od strony kanału ludzie mieszkają w bardzo prymitywnych domach.
89.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/89.JPG
---------- Post dodany 31-12-11 o 00:02 ---------- Poprzedni post był 30-12-11 o 23:13 ----------
A to są lokalne taksówki, wpływają w wąskie kanały tam gdzie nie mieszczą się większe łodzie. Wiosłują głównie kobiety, widok mężczyzny to rzadkość.
90.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/90.JPG
91.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/911.JPG
92.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/921.JPG
Taksówką udaliśmy się na wyspę kokosową gdzie mieszkańcy żyją z uprawy tej palmy.
Tutaj pochwalili się że mają coś takiego jak miód, nie wiem z jakich roślin go robią ale był bardzo smaczny, mnie oczywiście przy kosztowaniu użądliła pszczoła w palec, ale chyba była bezjadowa bo nic nie puchło.
93.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/931.JPG
Tak dojrzewają owoce pomelo, tutaj mają nieporównywalnie lepszy smak i są słodsze.
94.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/941.JPG
Takich wąskich kanałów, którymi pływają małe łodzie jest tutaj wiele, są bardzo płytkie, woda tutaj i w całej delcie Mekongu ma kolor brązowy.
95.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/951.JPG
Jeżeli nie ma jakiegoś pomostu to brzeg porośnięty gęstą roślinnością jest całkowicie nieosiągalny.
96.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/962.JPG
Na wyspie ludzie mieszkają w prostych domach, jednopokojowych, śpią na hamakach. Domy budowane są na małych podwyższeniach, dzięki temu woda która często wylewa się z Mekongu płynie sobie pod spodem.
97.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/971.JPG
Ci którzy nie mają domów na lądzie, mieszkają całymi rodzinami na wodzie.
Oprócz łodzi po Mekongu pływa duża ilość hiacyntów wodnych.
98.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/981.JPG
Po wyspie towary i ludzie przewożeni są takimi taksówkami, konie są bardzo wychudzone.
99.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/991.JPG
A to godziny szczytu na kanale.
100.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/100.JPG
I jeszcze dwie przewoźniczki.
101. Nie wszystkie noszą maseczki na twarzy.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1011.JPG
102.
https://forum.olympusclub.pl/konkursy/data/691/1021.JPG
Z powrotem do Sajgonu wróciliśmy łodzią. Koszt takiego wypadu do delty Mekongu to ok. 8 $, spotkaliśmy Polkę z Kanady która zapłaciła za to samo 70$, czasami trzeba powiedzieć że jest się Polakiem i mieszka się w Polsce, po prostu się to opłaca.
Z męczącego Sajgonu udaliśmy się dalej, aby sobie jeden dzień odpocząć gdzieś na wybrzeżu Wietnamu, dokładnie do Mui Ne.
cdn.
-
Odp: Wietnam - Fotorelacja Muminka
Transport rzeczny i to co plywa ekstra.