Askey nie ma opinii obiektywnego. Albo nie miał, może jeszcze rok temu. Bycie nieobiektywnym i ukrywanie tego, a bycie nieobiektywnym i nieukrywanie tego to dwie różne rzeczy, moim zdaniem.
Co oznacza żółte światełko?
Wersja do druku
Widzisz, problem w tym, że mimo Twojej subiektywnej opinii, że jest nieobiektywny, nie ma dowodów na jego ukierunkowanie na konkretnego producenta. Nie ma dowodów, że płacą mu za dobre wyniki testów. Czasem testy wywołują burze, ale w świecie wyznawców różnych świąt, jest to nieuniknione.
Oczywiście, dobry pracownik marketingu, nie ukrywający tego, że jest sprzedawcą to uczciwość. Problem w tym, że tekst pracownika marketingu to najprawdopodobniej ulotka reklamowa, a nie wartościowy test.
Co do żółtego światełka, to nie wiem, ja też w życiu nie obsługiwałem tej przystawki.
Pozdrawiam
Kolego Michu. Bądź mniej protekcjonalny proszę. Czytam uważnie i ze zrozumieniem. Czego oczekuję? Kompetencji, solidności, rzetelności, profesjonalizmu. Panu Leonardowi jak widać zdjęcia z Mamiya odpowiadały, a mi już nie do końca. Książki nie napisałem, zdjęć robić nie umiem, ale widać sceptykiem jestem równie dużym, a napewno bardziej krytycznym osobnikiem. Szkoda, że nie podano jakie ten Pan ma doświadczenie z cyfrowym MF. Złe zapięcie ścianki i zwalony WB świadczy o nich wszystkich nienajlepiej. Pisząc o ludziach, którzy potrafią wycisnąć ze sprzętu, to co najlepsze miałem na myśli takich, którzy potrafią ustawić WB czy też zapiąć prawidłowo ściankę. Mam nadzieję, że wyłapałeś ironię.
Wystarczy minimum wysiłku, by zobaczyć, że ten sprzęt potrafi robić lepsze zdjęcia, a ci "mędrcy" od reklamy SONY nie pracują w białych rękawiczkach. Mam nadzieję, że załapałeś aluzję.
Na oficjalnej stronie http://www.mamiya.co.jp/products/mam...le/sample.html leży trochę sampli poglądowych.
Ruszając wirtualną pupę i wykazując minimum zainteresowania można bez problemu znaleść dalsze przykłady dowodzące, że Mamiya daje kapitalne efekty tylko trzeba nią jak każdym narzędziem umieć się posłużyć.
Pomijam czy rozdzielczość z tej ścianki jest równie dobra, gorsza czy lepsza od A900. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby SONY okazało się lepsze. Chodzi mi o fakt, że zarówno zarozumiałego autora testu jak i właściciela Mamiya AFDIII/ZD nie zastanowiło, że coś jest nie tak.
Skończyłem zajmować się tematem tego pseudo testu. Ludzie na klubkm.pl mają przyśpieszone tętno i tym należy się cieszyć. Uczucie szczęścia jest bezcenne. Przeczytałem kilka artykułów Boneckiego i niestety muszę stwierdzić, że sprzedał się maksymalnie. Już nie jest w stanie napisać artykułu, by nie wpleść w niego reklamy SONY i marketingowego bełkotu.
Miałem już nie zabierać głosu, ale...
EuroLiberty - sorry, jeśli poczułeś się urażony. W tego typu dyskusjach (forum) nie powinny pojawiać się sformułowania, które zapewne w knajpce przy piwku byłyby normą.
Nigdy nie kwestionowałem Mamci. Zdjęcie w teście jest skopane i tyle. Jak zostało powiedziane, na 100% nikt nie wie, co było przyczyną powstania zabarwienia na jednej fotce (teoria o nie domkniętej ściance do mnie nie przemawia - podejrzewam raczej wadę samego urządzenia - może nazbyt nagrzana matryca, może błąd wewnętrzny - testerzy wspominali o licznych zwisach MF). Blans bieli został ustawiony manualnie. Oczywiście można było zostawić auto - choć wówczas pewnie pojawiły by się głosy, że auto to nie profi. Tez sprzęt ma możliwość ustawiania temp w kelvinach i raczej w studio zawodowcy tak robią. To, że jedna z tych puszek niewłaściwie dobrała ową barwę, moim zdaniem jest bardziej winą body, niż testerów.
Nie chcę już kontynuować tego wątku, bowiem wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem. Sprzęt ów nie jest targetem w który celuję, nie pałam sympatią szczególną do żadnego z tych systemów. Ot, pogadaliśmy chwilę, a teraz idziemy spod trzepaka na obiad. Tyle.
Michu nie dokońca cię rozumiem. Idziesz dobrą drogą, ale tuż przed osiągnięciem celu skręcasz. Sam doszedłeś do wniosku, że coś ze sprzętem było nie tak. Trudno ocenić czy problem tkwił w nieprawidłowo działającym sprzęcie, czy ludziach, do czego bardziej się skłaniam. Przyjęcie twojej sugestii jako bardziej wiarygodnej nie zmieni faktu, że by test miał wartość merytoryczną należało użyć prawidłowo działających urządzeń. Przecież, to jakiś absurd. Ludzie nie od wczoraj pracują na Mamiya, technicznie perfekcyjnych zdjęć w sieci mnóstwo, a tu trzech ludzi uważających się za autorytety akcpetuje coś czego zaakceptować się nie da. Tylko ignorant może przyjąć, że w przypadku Mamiya ZD, to co udało się spłodzić tym panom jest normą. Nie miałem ZD w rękach, ale fotografii z tego cyfrowego MF naoglądałem się sporo. Szczególnie fotografii stockowych. Zdjęcia, które bez wysiłku znajdziesz w sieci dyskwalifikują ten test.
Test przeprowadził marketing SONY więc jego wynik mnie nie dziwi. Dziwi mnie brak krytycyzmu względem ewidentnie zwalonego testu.
A pro po porównania średniego analogu do A900 - na Dzikiej nie ma skanera bębnowego:wink:
EuroLiberty, no proszę Cię - miałem się już nie odzywać...
Mi chodzi tylko i wyłącznie o to, że zdjęcia porównywałem TYLKO między Sonym a Hassem - Mamcię z wyż.wym. powodów pomijałem.
Przy okazji.
Na forum KKM pojawił się post:
http://klubkm.pl/forum/showpost.php?...&postcount=134
Łukasz, jeśli nie widzisz niczego zdrożnego w tym, że ten sam gość pracuje dla Sony i pisze entuzjastyczną recenzję aparatu tej marki to mogę wyrazić jedynie moje zdumienie. Uwaga, wyrażam: :roll:
ps. Ja też widziałem sporo o wiele bardziej niestosownych rzeczy. Co nie zmienia faktu, że...
ps2. Zapamiętałem imię i nazwisko tego człowieka. I będę omijał jego teksty szerokim łukiem.
ps3. Mnie też szkoda Leonarda Karpiłowskiego (bardzo sympatyczny człowiek), że dał się wmiksować w tę akcję.
A ja sobie oglądam tego sony A900 i coraz bardziej mi się podoba (zwłaszcza ze nie używam iso pow 100), tylko chyba słabo z szerokim katem (który jest dobry i rzeczywiście użyteczny dla 24mpix).
IMO cześć wyników testu podważa jego rzetelność więc i w kwestii reszty można mieć wątpliwości.
Cytat: "zrobilismy kilka zdjec na tej czulosci i wszystkie sa z wada. niedopiecie scianki odpada. przegrzanie matrycy raczej tez. to byloby dziwne ,zeby profesjonalny aparat studyjny przegrzewal sie na sesji. tym bardziej,ze na czas fotografowania sonym czy hasselem mamiya byla wylaczona w walizce.a i samo fotografowanie nie zajmowolo nie wiadomo ile czasu. ustawienie planu owszem,ale juz samo cykanie to byl moment.
uszkodzenie aparatu raczej tez wykluczone, bo nic na to nie wskazywalo. aparat jest nowy ,ale wczesniej sparwdzony na kilku sesjach. na 100 asa takich historii tez nie bylo. halacja swiatel odpada ,bo nie mialo co halowac. zreszta gdyby tak bylo to zapewne widzielibysmy to na sonym czy haselu.
nie ma tez zadnej informacji dzis od leonarda ,ze aparat ten jednak byl uszkodzony."
Cytat: "widocznie akurat takie specyficzne warunki zdjeciowe mu nie sluza. specjalnie ustawilem tak swiatlo by bylo maksymalnie duzo szarosci tak w motywie jak i w ekspozycji i podekspozycji. wtedy szumy same pchaja sie na afisz. ale mimo wszystko jest to bardzo dziwne."
Wniosek jest prosty. Za dziwne zjawiska odpowiedzialne jest UFO. Bezczelne UFOki.
Cytat: "...mamija zapisywala pliki na karcie pamieci.natomiast jej wyswietlacz wiekosci znaczka pocztowego o miernej jakosci i prawie bez koloru nie pozwalal ocenic na bierzaco jakosci pliku.dopiero w camera RAW okazalo sie jakie kwiatki wyszly. ale bylo juz za pozno na szukanie przyczyn takiego stanu rzeczy."
Mimo, że byli świadomi takiej sytuacji opublikowali gniota. Skoro wyniki nie obalały z góry postawionej tezy, to dlaczego nie? Miał być artykuł ku chwale A900, a nie Mamiya AFDIII i ZD i jest. Tych, którzy będą go próbowali podważyć lub zasugerować, że nie był przeprowadzony w sposób rzetelny nazwiemy "Misiami'.
Dotąd nie czytałem Boneckiego, a wyłącznie oglądałem jego fotki. Miałem więc o nim jak najlepsze zdanie. Na oglądaniu powinno się jednak zakończyć. Jak będe potrzebował przeczytać folder reklamowy SONY, to pójdę do Centrum SONY i zaopatrzę się w stosowną makulaturę.
Podałem tylko porównawczo proste sposoby manipulacji. Wybrałem łatwą dziedzinę, bo podobno na motoryzacji każdy się zna.
Kubicą w tym przykładzie może być człowiek obsługujący sprzęt.
Zobaczmy:
Ja nigdy, przenigdy nie fociłem lustrzanką Canona, nigdy też nie fociłem w studio. Gdybym dostał 5DmkII do ręki w ramach "zaproszenia do testów jako niezależny ekspert", a obok stanąłby dla przykładu Willow z E-3, to kto wykonałby ciekawsze akty? Myślę, że to pytanie retoryczne, bo zanim ja bym w ogóle wstrzelał się nowym sprzętem w nowym dla mnie miejscu, to byłoby po testach.
Stąd porównanie do kierowców, którzy siedzą w samochodach. Jako widzowie na trybunach tak naprawdę nie wiemy, czy za kierownicą siedzi Kubica, czy koleś z sąsiedztwa.
To tak z grubsza o to mi chodziło.
To co w końcu jest lepsze? Pedalskie Sony za $3k czy profi MF za $30K? Ktoś wyciągnął wnioski?
Witam
Rozwoj technologiczny idzie do przodu
i nawet jak ten test byl tendencyjny to nie mozna powiedziec
ze Sony zle wypadl.
Chodzi mi o to takze, ze mozna robic cuda ze sprzetem
ale bez extra dobrego szkla daleko sie nie zajedzie.
Pozdrawiam
Sample są dostępne w sieci. Obrazki przyjemne. Można, to stwierdzić bez pseudo testów. Sam test jaki jest też każdy widzi. Osobiście przeszkadza mi ton w jakim wypowiada sie Bonecki. Konkluzja jest taka, że wszystko w A900 ma Ci odpowiadać. Inaczej zgodnie z nomenklaturą autora podpadasz pod sieciowego ignoranta, pseudo speca i fanatyka sprzętowego.
Hipokryta. W dodatku sprzedajny.
Przejrzałem pobieżnie ten kontrowersyjny test i nie zauważyłem w nim choćby śladu tłumaczenia, do jakiego odnośnik zamieścił Michu. Dziwne wydaje się, że rozsądny człowiek, jakim zakładam jest autor, zdecydował się na publikację artykułu po tym, jak zobaczył felerne zdjęcia. Jedynym wytłumaczeniem mogą być goniące terminy i brak możliwości powtórzenia tego testu. Jednakże, nawet jeżeli tak było, to wydaje się, że autor powinien umieścić na samym początku swojego tekstu pare zdań wytłumaczenia, choćby takich jak te na forum KKM. Raczej nie rozwiałoby to wątpliwości dotyczących obiektywizmu samego testu, ale przynajmniej nie możnaby się było doczepić do rażących niedociągnięć ze strony testujących..
Swoją drogą nie sądzicie, że taki test sponsorowany mógł autor przygotować tak, żeby większość czytelników nie była w stanie zorientować się, że może być on nierzetelny? Wystarczyłoby tylko, żeby sam autor wystąpił w tym artykule jako "niezależny ekspert" od małego obrazka, a tekst został napisany przez kogoś z pozostałej dwójki biorącej udział w przedstawieniu (w wersji mało eleganckiej, pan Bonecki pisze tekst, ale swoim nazwiskiem firmuje go jakaś inna osoba, chociażby koleżanka lub kolega z redakcji). Tym sposobem i wilk byłby syty i owca cała, a my nie debatowalibyśmy bezowocnie na 10 stronach wątku o sprzedajności, nierzetelności i rychłym upadku średniego formatu:wink:
Żeby była jasność:
* nie czytam testów; z prostego powodu - nie jestem ich, testów, targetem, nie kupuję bowiem nowych aparatów;
* nie wierzę w obiektywizm jakichkolwiek testów;
* nie widzę sensu weryfikowania na wydrukach 300x200cm czy widać pojedyncze włoski brwi - nikt o zdrowych zmysłach nie będzie oglądał w ten sposób tej wielkości zdjęć;
Podkreślę również: w przypadku testu Sony vs średni format cyfrowy nie mówię nic o obiektywizmie testujących; chodzi mi jedynie o to, że sam autor otwarcie wyraził swoje stanowisko - nikt nie powinien mieć mu nic w tym momencie do zarzucenia.
Gwoli kompletności - Jacek Bonecki umie robić zdjęcia. Nie umie ich prezentować, ale umie je robić => bonecki.com
Nie rozumiem nadal!
Porownanie z Willowem jest chybione. Goscie nie rywalizowali w konkursie na najlepszy portret.
Postawili aparaty, dali jednakowe nastawy i pstryk. Nawet Willow nic by tu nie naprawil i nawet Ty bys nic nie uwalil.
Jedyne co moglbys im zarzucic to oszustwo, celowe. Ja jednak bym niczego nie zarzucal. Wyniki "testu" uwarzam za w miare wiarygodne. Drobne bledy metodologiczne dostrzegam, ale nie moga one wplywac znaczaco na wynik.
Czesc.Ch.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ale argument, pasuje do milosnika fotografii!! Robisz sie wybitnym intelektualista! ;-)
Czesc.Ch.
Panowie,
pleciecie i pleciecie o marketingu itd, a czy zdajecie sobie sprawe jakie wy slogany powtarzacie na temat sredniego formatu. Slogany wyrosle z czasow analoga. Powtarzacie o powiazaniu Boneckiego z Sony i ze to oczywiscie w kazdej sytuacji bedzie stronnicze. Identycznie sytuacja wyglada z panem Wantuchem. Mnostwo osbob nie slucha jego wypowiedzi dlaczego czesto uzywa Olympusow lecz wyrazaja wlasne opinie, ze Olympus mu dobrze placi.
Moze Sony placi Boneckiemu a Olympus Wantuchowi, niemniej jednak nie zawsze musi miec to scisly zwiazek z dzialaniem marketingowym. Jesli mojej firmie Dekoral placilby za reklame i uzywanie ich materialow to w zadnym wypadku bym z tego nie skorzystal bo niebylibysmy w stanie na nich dobrze pracowac, natomiast Dulux nie musi dawac mi bonusow a i tak bedziemy uzywac ich materialow, a dodatkowe gratisy jesli sie zdarzaja, zawsze ciesza. Pan Bonecki nie jest pajacem, ktory dalby sie osmieszyc w swoim srodowisku przez napisanie sponsorowanego tesu.
Hasselblad to excluzywny kllub, srodowisko, podobnie jak Harley. Sony to zwyklak. Ale jakosc obrazowania to juz inna bajka i nie wynika z ekskluzywnosci ale inzynierii.
Darujcie chlopaki, ale czasy sie zmieniaja.
pozdrawiam
No trudno.Wydawało mi się, że dość jasno wskazałem, jak można manipulować wynikami zachowując względny obiektywizm dla zewnętrznego obserwatora. Chociażby taką duperelą jak jakość paliwa.
Widocznie nie mam daru objaśniania.
Przebrnięcie przez menu choćby semiprofi E-3 i ustawienie go "na swoją miarę" to kilka-kilkanaście minut. Wyczucie sprzętu to już kwestia godzin. Nie wiem, być może nie ma tam nic do ustawiania, być może przynieśli swoje sprzęty, a być może przyszli, nastawili migawkę i przysłonę w sprzęcie, który widzieli pierwszy raz na oczy nie wdając się w menu sprzętu.
Być może...
Pozwól, że jednak będę miał swoje zdanie. W zasadzie skopiuję, co już wcześniej napisałem. Osobiście przeszkadza mi ton w jakim wypowiada się Bonecki. Konkluzja jest taka, że wszystko w A900 ma Ci odpowiadać. Inaczej zgodnie z nomenklaturą autora podpadasz pod sieciowego ignoranta, pseudo speca i fanatyka sprzętowego.
Nie wiem jak ty, ale ja nie lubię jak ludzie zabierają się za szufladkowanie innych. Robi się z tego totalny syf. Bonecki robi zdjęcia jakie chciałbym, by dane mi było kiedyś zrobić, ale pisze rzeczy jakich osobiście bym się wstydził. Ma prawo handlować swoim wizerunkiem, użyczać go wszelakim organizacjom, grupom wsparcia czy też dużym koncernom. Mam, to w powarzaniu. Dobrze, by jednak było, by przy tej okazji nie robił z innych kretynów. Zrobił się strasznie bufoniasty i mało powściągliwy.
Populistyczne posty zamieszczone na www.klubkm.pl przysporzyły mu jak można zauważyć sporo zwolenników. Przynajmniej wśród tamtejszej społeczności. Skoro, to działa podczas kampanii wyborczych, to zadziała i podczas kampanii reklamowej. Mądrość polega jednak na tym, by nikogo przy tej okazji nie zrazić. Dla zleceniodawcy reklamy każdy potencjalny klient jest ważny ;-)
O samym teście chyba już wszystko napisano.
och, a ja taka nieoczytana i głupia wybrałam Olympusa, a fe ;P
(śmieszą mnie takie badania, myślę, że są zamawiane przez firmy, które chcą dotrzeć do jakiejś grupy, czy to do kobiet, czy do homo, czy do hydraulikow, czy niemowlaków. zamawiają i dostają wynik taki jaki chcą dostać. Wiele osób się nim pokieruje)
ale było KM, a to też kobieta i to o dwóch twarzach ;P
zespoliły się w jedność i zwą się SONY ;)
Ale nie ma co, kupując dany produkt identyfikujesz się z daną grupą ludzi itd
Więc moi kochani talibowie... :lol:
Tak sobie przeczytałem wasze komentarze i w większości to wstyd co wypisujecie. A już napewno te zupełnie ostatnie.
Jako uzytkownik akurat tego systemu kilka rzeczy wyprostuję, o których pisaliście:
1. Sprawa AF i RE - juz kiedyś o tym rozmawialiśmy razem i to co opisywał RE wskazuje na uszkodzenie czegoś. AF w sonych jakiś bardzo wybitny nie jest, ale jego poziom jest bardzo dobry naprzeciw wielu innych aparatów. Nikon w od groma punktów, canon też coraz bardziej je dokłada, w E-3 też jest zupełnie fajnie i z tego co widzę to jedynie delikatnie traci Pentax. W sonym punkty poza centralnym nie są krzyżowe, ale na każdy przypada po dodatkowe "ukryte" które to wspomagają. W środku za to jest podwójnie krzyżowy punkt z dodatkowym czujnikiem dla jasnych szkieł. Śledzenie w sumie jest zupełnie w porządku.
Radek opisywał sytuację, gdzie AF zupełnie odmówił posłuszeństwa i nikt nie wiedział dlaczego, ale nie jest to sytuacja normalna i tak źle to nie jest. Podawałem conajmniej kilka powodów dlaczego tak by się mogło stać, najprostszy to chociażby brudne czujniki AF pod lustrem czy włączony limiter (podobno nie był). Sytuacji tej nie odtworzymy, ale powtarzanie tego jako pewnik jest moim zdaniem pozbawione sensu. AF jest na bardzo wysokim poziomie i czasem daje radę lepiej niż inne marki, czasem może nie. Mam zdjęcia w bardzo trudnych warunkach nocą, gdzie ostrość mam w punkt.
2. Jeśli chodzi o przeostrzanie w obiektywach Sonego i Minolty:
Ktoś kto napisał, że trzeba specjalnie używać przycisków lub odpowiedniego trybu (DMF) ten w połowie mijał się z prawdą. Owszem gdy sony przejmowało minoltę, ta jeśli chodzi o napęd AF była mocno w polu - zaledwie dwa obiektywy z silnikiem AF, wcześniej za to zupełnie nieudany eksperyment z zoomami xi. Dlatego większość obiektywów normalnie nie daje możliwości przeostrzenia - głównie wszystkie te, które należały do minolty i zostały bez większych zmian przebrandowane (sony głównie dodawało koder odległości i zmieniało design gumek, a także porządkowało oznaczenia).
Wraz z A100 było pokazane jeszcze trzy obiektywy zeissa na śrubokręt - 85/1.4, 135/1.8 i 16-80/3.5-4.5. Wszystkie one widocznie były robione na szybko. Potem poza ekonomicznym 16-105/3.5-5.6 już wszystkie szkiełka wypuszczane to SSM i tutaj przede wszystkim do dyspozycji są: 16-35/2.8 (nowość), 24-70/2.8, 70-200/2.8, 70-300/4.5-5.6 i 70-400/4.5-5.6 (chyba tak). Wszystkie te szkiełka dają możliwość przeostrzania bez problemów i bez jakiegokolwiek trybu DMF. Można w każdej chwili złapać za pierścień i kręcić sobie nim i zostanie to uwzględnione. Jeśli ktoś więc próbował np zeissa 85/1.4 to owszem przeostrzyć w prosty sposób nie mógł, ale nowe konstrukcje już będą dawały te możliwości, grunt że większość najważniejszych szkiełek jest już SSM właśnie.
3. Co do szerokiego kąta - niestety tu do niedawna nie było prawie nic bardzo ciekawego. Teraz został ogłoszony i powinien być w miarę szybko dostępny na półkach zeiss 16-35/2.8. Oglądałem zdjęcia i MTF z niego - rewelacji jakiejś kosmicznej nie ma. Zdecydowanie najlepszym szerokim jest ciągle nikkor 14-24/2.8 i zakres ma IMHO lepszy. Nowy zeiss lepiej wypada od nowej elki canona, ale gorzej od tego nikkora (choć są punkty że jest lepszy, to jednak są takie gdzie więcej przegrywa). Jak wspominałem marzyłby mi się taki obiektyw jak ten nikkor, choć 16-35mm mimo wszystko wydaje się być o wiele bardziej uniwersalne.
Co do innych szkiełek to wypolować można rzecz jasna starszą minoltę 17-35/3.5G - IMHO drogo i tak średnio się opłaca. Bardzo za to wart swojej ceny jest 17-35/2.8-4 tak tamrona jak i KM (był jako kit do 7D). Do kupienia spokojnie za 800zł, a w tym pieniażkach IMHO świetna jakość, choć nie bez wad (głównie winieta, ale to nie problem na cyfrze).
4. Co do porównania analogowego średniego i A900. Było to dokładniej A700 + A900 + średni analogowy + miał być jeszcze analogowa mała klatka, ale jakościowo po prostu się nie nadawalo do druku w tym formacie. Możecie sobie przeglądnąć świat obrazu i tam na zdjęciach widać dokładnie te wydruki i ich rozmiar. Zdjęcia są autorstwa sony team jeśli chodzi o cyfrę i kogoś kto zawsze zajmował się średnim jeśli chodzi o średni analogowy, widzieliśmy z tego klisze zresztą. Wnioski są takie, że podstawowa różnica to GO pomiędzy A700 (aps-c), A900 (pełna klatka) i średnim. to było widać zwłaszcza na scenkach. Po drugie jeśli chodzi o detale to bardzo podobnie A900 i średni analogowy, A700 odstawała tu trochę i np faktura jeansow się już rozmywała. Jeśli chodzi o szum to zdecydowanie przegrał średni analogowy - w światłach było ok i sporo detali, ale w cieniach i to wyjątkowo głębokich bo film inaczej to pokazuje - ziarno po prostu kłuło w oczy. Dla mnie więc wygrał akurat A900, chociaż przyznam że wiele osob miało wiele trudności z zobaczeniem jakichkolwiek różnic na zdjęciach. Żeby nie było to były wydruki B0 (więc ogromne), z analoga było nie drukowane, a naświetlane i proces był optymalizowany pod liczbę szczegółów na zdjęciu. Poza tym przymknięte obiektywy, optymalna czułość i warunki studyjne. Więcej o porównaniu na świecie obrazu.
Analog niestety ogólnie jest w tyle i to jest faktem. O ile obraz z najlepszych klisz b&w dochodzi do kilkunastu megapikseli, o tyle kolorowe klisze mają "ekwiwalent" może kilku Mpix. Osobiście ciągle robie na kliszy (b&w, slajdy, no i zwykłe) i przy iso 400 i odbitkach A4 często w cieniach widać sporo ziarna.
5. Co do ogólnie porównania od JB - ja bym to traktował dokładnie tak samo jak wszystkie "first impressions" które tutaj padają w róznych wątkach. JB nie jest wyznacznikiem ani zdania firmy, ani też ogólnej prawdy. Trochę zdziwił mnie wynik, bo o ile analog wiem, że jest w tyle, o tyle cyfrowe matryce spodziewałem się, że są lepsze trochę. Fakt jest jednak taki, że porównywano najnowszy aparat 35mm do już trochę mających ścianek. To tak jakbyście porównali jakiegoś dwuletniego stacjonarnego peceta i najnowszego i najbardziej wypaśnego laptopa - mnie wcale nie zdziwi jak ten drugi test zwycięży, ale to nie znaczy, że wszystkie stacjonarki już pozdychały i nie mają zupełnie sensu. Średni jest, ma się dobrze i zawsze zostanie z swoim specyficznym zakresem cech. Ważne tylko, że jeśli to chodziło przede wszystkim o rozdzielczość, to może powoli pełna klatka to doścignęła i zepchnęła. Ciągle jednak będą zastosowania, że tyle to za mało, będą wychodzić nowe średnie formaty, z jeszcze lepszą jakością itd.
Co do tego jak to tekst marketingowy - coś w tym pewnie jest, ile to nie wiem naprawdę. Świat obrazu ma ścisły związek z KAF-em, a ten z Sony, nawet jeden członek SFT wykłada tam, a cała akademia ma sprzęt tej firmy. Kto i ile $ ma z tego nie wiem. Bonecki pisał, że to tytuł honorowy. Mnie to nie interesuje - pewne jest tylko to, że mają www, na której piszą o różnych sprawach (świat obrazu), no i Bonecki ma tam już kilka artykułów no i wszystkie związane z Sony i ich produktami, ale może pisze to po prostu jako użytkownik. Wszystko to jednak tak jak pisałem - first impressions, a nie jakieś fakty podawane na tacy jako pewniki i prawdy uniwersalne. Sony potrzebuje pewnych autorytetów i Bonecki jest tu odpowiednią osobą. Może nie jest to ktoś klasy Wantucha, ale tak samo Olek przecież ma z nim niekłamany związek i pewnie też nie za darmo. Canon z okazji marka trójki tak samo sobie zamawia jakichś profesjonalistów i nikogo to nie dziwi. Mi się tam zdjęcia JB podobają, a jego zdanie pozostanie jego zdaniem.
Trochę się rozpisalem, ale to tylko dyskusja.
Chomsky daj spokój. Będziesz dyskutować z tym argumentem?
chyba za ostro się zrobiło co???
co ma piernik do wiatraka?
Widzę, że zdechła ta sensowna inaczej dyskusja.
Mamy kolejne dowody boskości FF - czyli test Sony 35mm F1.4G na A900
Szkło na widok którego ślini się 3/4 posiadaczy bagnetu A, ale z racji ceny ~5k PLN jest obiektem westchnień jak u nas 35-100 :wink:
http://www.optyczne.pl/1357-nowo%C5%...mm_f_1.4G.html
Jak komuś szkoda czasu to cytuję podsumowanie - bardzo krótkie:
i komentarz posiadacza pod testem:Cytat:
W świetle wyników tego testu, dziwi mnie fakt kontynuacji produkcji tego obiektywu przez Sony. Chyba lepszą decyzją byłoby pogrzebanie go wraz ze świętej pamięci Minoltą i zaprojektowanie od nowa mniejszego, prostszego i znacznie tańszego obiektywu o parametrach 2/35, który cieszyłby całe rzesze posiadaczy zarówno małych jak i dużych matryc. Miejmy nadzieję, że to nastąpi już wkrótce i na tej nadziei jak na razie poprzestańmy. Dalszy opis osiągów Sony 1.4/35, w świetle ceny tego obiektywu, byłby już tylko kopaniem leżącego...
Cytat:
Miałem ten obiektyw w wersji od Minolty. Byłem z niego bardzo zadowolony. Być może nie dawał wybitnie ostrych obrazów, ale nie jest to głównym kryterium przy tego rodzaju obiektywie.
Komentarz, może "komętaż" - the best.
A ja głupi. Po co ja noszę okulary ??:shock:
No .... :grin: teraz lepiej, też widzę........., gdzie jest myszka?? Ups, to ciastko.
Faktem jest, bez binokli świat lepiej wygląda:D, również mniej zaszumiony na wyższych ISO:grin::grin::wink: