Nie rozumiem, jesli masz wszystko dobrze na monitorze i przygotowujesz do labu -> bez korekcji i pelny kadr -> to co moze byc zle????? Jesli jest to juz tylko ...Twoj problem ;)
Mariush - takiego kiczyka jak ostatnie to dawno nie widziałem ;))
Wersja do druku
Kicz ale świetny :)
Do ślubnych idealnie pasuje.
Pomysł,kolory i ta sceneria...SUPER!!!!!!!!
Wcześniejsze 2 fotki też mi się widzą...Gratuluję...
Jeszcze jeden kicz z poprzedniego ślubu... i kilka nowych z ostatniego - zgodnie z tradycją - bez twarzy :-)
Pan młody ma protezę ?? :(
IMO ten odcinek nogi wygląda bardzo ale to bardzo nienaturalnie.
ma opuchnięte kochy i tyle jakbyś cały dzień w trzewikach chodził też byś tak miał
ps foty ładniutkie
może po prostu goli nogi a Wy się czepiacie....
Fajne ujęcie w tych gałęziach, nie wiem czemu akurat zwykło się nazywać takie fotki kiczem. Dla 99% Par Młodych taka fota to będzie Mistrzostwo Świata. Ja już byw wracał w to miejsce z każdą parą.
Ostatnio wyszły mi fajne foty kiedy na imprezie strzelałem na drugą kurtynę. Zwykłem pokazywać fotki "szaremu człowiekowi" w swoim otoczeniu żeby mieć jakiś feedback w odbiorze. No i 4/6 osób powiedziało: no, fajne...Ale czemu nieostre i jakieś zamazane?
Na szczęście z parą wcześniej ustaliłem co będę robił i pokazałem na czym to polega i jaki będzie efekt. Osobiście mam awersję do fotek w ruchu bez pokazania ruchu.
Dlatego weselne/ślubne fotki muszą być "kiczowate". Jednej na dziesięć par podobałyby się szalone wizje artystyczne jakie niektórzy płodzą...
Mariusz...zadziwia mnie Twoja obróbka. Jedne foty są nieskazitelnie czyste, innym przydarzają się wpadki...Jakby robiły to zupełnie różne osoby...Ale masz fajne pomysły na kadry a tym wygrywa się z konkurencją.
Nie wszystkie w tym wątku mi sie podobają, np nie podoba mi sie ta spuchnięta noga na pierwszym z serii.
Bardzo za to podobają mi sie dwa ostatnie, pięknie pokazałeś pannę młodę a jeszcze lepiej jej suknię. ółprofil, włosy podświetlone, winieta, podoba mi się.
Nogi na przedostatnim też niezłe :cool:
lessie - ze mną to jest tak, że im mniej PSuję tym lepiej... to zdjęcie z poprzedniej strony wystarczająco jasno mi to uświadomiło :-) Miło mi słyszeć dobre słowo o zdjęciach od zawodowca :-) Oczywiście, w wątku tym pokazuje tylko wybrane kadry, normalne też się u mnie zdarzają czasem :-)
Noga nie była ruszana (chyba)!!!
Ten ostatni ślub (z którego pochodza m.in. 4 ostatnie zdjęcia) fotografowałem trochę inaczej niż "klasycznie". Para młoda nie chciała pleneru, ustawek, pozowania, itp. - powiedzieli mi, że mam się kręcić dookoła nich i fotografować po prostu. Było to fajne (to metoda mojego guru fotografii ślubnej, Joe Bussinicka), ale wymagające wiecznej uwagi. To ostatnie zdjęcie to też full spontan, łaziłem za panną młodą tak długo, aż ustawiła mi się tak jak chciałem.
Kolejna porcja bardzo dobrych zdjęć. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Podoba mi się kadorwanie. Co do "kiczu" podzielam zdanie lessiego.
PS. Joe Bussinick to również jeden z moich ulubieńców. Facet Ninja :)
To zdjęcie z plaży w różowej tonacji na maksa przegięte. Kolory nie podobają mi się wybitnie. Mariusz, obróbka na kompie to nie jest Twoja mocna strona.
do zawodowca to mi tak blisko jak do służby zasadniczej w wojsku...
mówię szczerze co mi się podoba a co nie...co Ci będę ściemniał...i tak nowego D3 mi nie kupisz :)
Co do mistrzów, to ja akurat za Joe Ninja/Terminatorem nie przepadam, choć uwielbiam fotografię ślubną jako możliwie najmniej ingerowany/reżyserowany reportaż. Wiele w takich przypadkach zależy od pary. Są takie że nie masz możliwości na dobre foty jeśli ich nie indoktrynujesz...i na odwrót - pozowani wyglądają na maksa sztucznie. Dlatego takie znaczenie ma dla mnie kadr a nie techniczna strona fotki - jak są uczucia i gra między ludźmi - jest OK. Jak jest sztuczność i tandeta - jest bardzo nie OK. Jak więcej w całości jest OK, niż bardzo nie OK to jest to udany ślub.
Najgorzej jak trafiasz na extra parkę (medialną) a na fotkach wychodzą jak dwoje obcych ludzi wyciągniętych przypadkowo z autobusu i przebranych do sesji. Trochę to może być wina Młodych ale w dużej mierze to wina fotografa.
JAk mawia mój kumpel : gadana to 3/4 sukcesu w tego typu reporterce. I coś w tym jest.
Ja mam jeszcze taki trochę naciągany sposób. Przy ustawianych fotach, przełużam "strzały" migawką na moment po ujęciu, kiedy Para się rozliźnia i najczęściej się całują/przytulają/rozmawiają lub umierają ze śmiechu. W 90% przypadków wychodzą wtedy najlepsze, najbardziej naturalne foty.
Z Mistrzów to lubię Yervanta - za jego angielski. I waśnie za gadanę :-)
A jeszcze będąc przy Mistrzach Wedingowej Fotografii, to oglądając ich prace, przestałem się przejmować uciętymi detalami, przepałami, dziwnym kadrowaniem, pozbawionym reguł itd...na tych fotach po prostu widać chwile, uczucia, radość, miłość...Nawet na durnej "przeplatance" na środku ulicy.
A, połowę fotek to im się sama "ustawia" . JA tam jeszcze niewidziałem ślubu u siebie z 10 druhnami jak od linijki, które przygotowują się do uroczystości w jednym pokoju w domu co ma 300m2 tak na oko. Ja tam bym na same takie przygotowania wypstrykał z 10GB :)
U nas się rzuca ryżem, a tam wypuszcza motyle wielkości ptaka. Tam walisz lampą po całym kościele w trakcie kazdego dowolnego fragmentu mszy, u nas patrzysz czy proboszcz już sięga po coś ciężkiego, czy wytrzyma jeszcze parę sekund.... Takie drobne różnice....
Mały upadte
(na tym ślubie w ogóle łapane było mnóstwo momentów... nie było tam pozowanych ustawek)
Dwa składaki:
I autoportret jako bonus :-)
Co tu dużo mówic ..masz talent i wykorzystaj go maksymalnie:) --> Tak dostojnie wyglądasz z ta E-3jka a chcesz ja sprzedawac :-P A odnośnie zdjęc--> młodzi na pewno będą w 100% zadowoleni i nikt nie zwruci uwagi czy ''noga jest spuchnięta'' czy też nie:) Ponownie chylę czoła...
MicSzu - bardzo miło mi to czytać :-)
Jedno dziś - taki mój mały "frik" fryzjerski :-)
A jeśli ktoś nie lubi frików - wersja bez kombinowania :-)
lusterka troszkę przekombinowane IMO - ale pewnie tak miało być. Tryptyk byłby super gdyby nie lewa fotka - jakoś nie pasuje do reszty ten kadr; szloga z dziećmi przyjemna; natomiast to z fotografem też pewnie zamierzone - dałbym jednak jakąś kobitę coby pomagała Pani młodej i wyciął fotografa... ale z autopsji wiem że ciężko znaleźć taki kadr w lustrze aby nie było fotografa - no chyba że miał być :)
mariush - tylko pogratulować - niektóre fotki - gały na wierzch wychodzą :shock:
ekstra!!
Jak zwykle świetnie. Zdjęcia z pomysłem.
Frik fajny , podoba mi się.
Zwiększamy oglądalność... czyli updatujemy :-)
32.
33.
34.
35.
Mariush, ponumeruj fotki, będzie łatwiej komentować.
Świetne zdjęcia. Czym prędzej usunąłbym ten "kicz" z tytułu wątku.
Ech... dla takich fotek to warto pomyśleć o drugim ślubie ;-)
Fachura jesteś. Z dobrym okiem.
Na zyczenie (ale wcześniejszych się nie da edytować :-()
Zostanie "Mariush prodżekt"... kto się wtedy domyśli że to chałturnicze zdjęcia? ;-)
Dla kolegów z forum - 5% zniżki - no i nowa żona całkiem gratis - pomyśl! ;-) :-) (żonie tego nie pokazuj :-)). Dzięki za dobre słowo. :-)
Ekstra zdjęcia, jedynie na 34 chciałbym ostrość na oko nie na policzku.
Aż żałuję że nie fotografowałeś ślubu mojego kuzyna w Bydgoszczy
jakie szkiełko na fotce 33 daje taka fajną głębie ? :>
ostatnia seria dobra.
i co teraz bedziesz kamuniarz ?
Na 35. podoba mi się BW. pozdrawiam
nadal jest ładnie. sliczna plastyka tej sigmy...ta fota podoba mi się najbardziej...
I babcia
jak masz więcej fotek tą Sigma 30 mm f1,4 z wesela bardzo bym Cie prosił o wrzutkę - ta sigma to mam nadzieje że jeszcze z Olkiem w duecie ?
Mniej więcej połowa zdjęć w tym wątku powstała przy użyciu tej sigmy - no i wszystkie z E3-ką. :-) Te z małą GO i głównie.
Z ostatniej serii - poza 32 wszystkie trzy kolejne (z tym, że przy różnych przesłonach).
Z wcześniejszych - te np.:
http://img392.imageshack.us/img392/8910/sl4qk8.jpg
http://img171.imageshack.us/img171/9306/sl1cm6.jpg