Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
Kaz de Wro,
356 - schody. Pierwszorzędne ujęcie, i w dodatku jest to coś z niczego.
Dla mojego oka wszystko się komponuje, składa w całość, na fotce jest dynamika perspektywy (poręcze i klawisze stopni) oraz krajobraz po prawej wyglądający, jak scenografia.
Widzę dużo rytmów - stopnie grające staccato, poręcz - glissando, głębokie brązy i wyświecone szarości, to Penderecki albo gitara Hendrixa, a nadrzeczne drzewa, połyski wody i nieba, to Mozart.
Najwyższe uznanie.
Pzdr, TJ