To pewnie sigma.
Wersja do druku
Kończy się licencja na produkcję pod nazwą Olympus, trzeba przestawić maszyny na OM System. To świetna okazja, żeby dodać jakąś "pierdółkę" np. w postaci lepszego procesora i naliczyć za to odpowiednio wyższą cenę.
Promocje na OM-1 wskazywały że nadchodzi następca. Mimo że to ledwie dwuletnia puszka - ale ten upgrade jakiś taki symboliczny, raczej chodzi o pozbycie się nazwy Olympus z body.
Matryca będzie ta sama, ciekawe czy procesor też - jeśli tak, może te 14 bit RAW w Hires trafią i do OM-1.
ta Sigma to będzie niestety BIGma.
Też jestem jej wielce ciekaw. 600mm na m43 to już niezła ogniskowa - ludzie mają taką na Fuji a tu jeszcze więcej. A że będzie ciężka? Przecież na FF "biegają" z takimi cały czas.
Czyli postepu w obrazowaniu nie będzie... nadal zostanę wiec przy em1 :-) ale 150-600 kusi
Kusi, tylko jak nam cenę za to "cudo" dowalą jakieś 8999zl, to będzie boleć
2.5 tys dolców podobno
Tak, widziałem, cena to plota jeszcze ciągle
https://explore.omsystem.com/pl/pl/o...link-om1m2_pdp
Prawie 11 tysi będzie koszfować
Jeśli dobrze zrozumiałem, to ze zmian fizycznych jest tylko większy bufor i gumowe kółka. Reszta to software.
Oficjalnie
2400$
2400 € [3000 z 12-40/2.8]
10990 zł
Większy bufor, to nie tylko zmiana softu.
Cena na start 11 koła :) no to OM-1 mark I za połowę tej kwoty był dobrym strzałem
https://www.fotopolis.pl/testy/apara...ia-przykladoweCytat:
OM-1 Mark II wejdzie na rynek 15 lutego z podobną ceną 10990 zł jak jego pierwsza generacja. W zestawie z najnowszym zoomem 150-600 mm lub popularną stałką 300 mm f/4 będzie więc na pewno atrakcyjną cenowo propozycję dla każdego miłośnika przyrody.
Ten filtr LiveGND i LiveND 128 wyglądają jak coś, czym mógłbym się pobawić. Dla ptasiarzy ten bufor może też by się przydał, choć osobiście chyba bym się wściekł, gdybym musiał przeglądać setki zdjęć jednego ptaszka :D
To, że musieli zrezygnować z logo Olympusa i korzystając z okazji wprowadzili drobne poprawki, zachowując 99,9% komponentów, to jasna sprawa. To, że chcą to sprzedać drożej, niż kosztuje teraz 2-letni już "dawca organów" OM-1 Mark I, też nie budzi mojego sprzeciwu. Ale ten rozdmuchany marketing do mnie nie przemawia. Przydałoby się w nim odrobinę więcej szczerości - mogłaby ona zadziałać na korzyść, klienci by to zrozumieli.
Dziś na YT o 19:00 Dobas i Jakubczak będą namawiać do kupienia ;-)
G9 II kosztuje 8400,-
Panie, ale to jakiś tam sobie panasonic....
Więc może tyle kosztować.
A "oly" to co innego. Bo to biżuteria.
I może właśnie jeszcze jest za tani. :mrgreen:
Na Leice nikt złego słowa nie powie. Grzecznie i bez szemrania wyciągają dziewczynki i chłopcy kasę i uiszczają podatek.
Żadnego mrum mrum....
Mimo że L jest bliźniaczy niemal do Panasa... :)
Wiecie co... tak czytam, oglądam recenzje, i szlag mnie trafia. Wszędzie piszą jako jedną z zalet "poprawiony AF w stosunku do OM-1".
Tyko że dwa lata temu było dokładnie tak samo, najpierw zapowiedzi OM-1 i wciskanie kitu o niesamowitym AF dużo lepszym niż M1X. Następnie premiera, rozczarowanie tymże AF, i wciskanie kitu przez pana Przemka J i innych influencerów że AF jest zaje... fajny, to tylko błąd w oprogramowaniu, który rozwiąże nowy firmware, kupować, ludzie, kupować... Minęły dwa lata, nowe firmware nic nie pomogło, za to mamy teraz wersję MK II w cenie jeszcze wyższej niż startowała wersja MK I, i wychodzi na to że jak ktoś chce mieć działający AF to musi kupić nowy aparat, bo ten poprzedni. to co - wersja beta? Żaden inny znany mi producent aparatów nie stosuje takich chamskich zagrywek. Żenada do kwadratu.
Bez przesady, każdy producent mówi, że w nowym aparacie jest lepszy AF, nawet jeśli jest taki sam. Bo co ma powiedzieć? Że AF już lepszy nie będzie?
To nie jest nowy model.
OM-1 Mark II to płatna aktualizacja oprogramowania Olympus OM-1.
@epicure, to nie przesada. Jasne że każdy nowszy model jest (lub powinien) być lepszy. Ale żaden inny znany mi producent nie wypuszcza nowszym modeli z gorszymi parametrami za więcej, reklamuje je jako topowe, a jak się ludzie skarżą że AF nie działa to zamiast naprawić problem, inwestuje w kampanię influencerów wciskających kit że jest inaczej. Następnie zwodzi ludzi przez dwa lata, zachęca do zakupów i obiecuje rozwiazać problem nowym firmware. A na koniec zamiast firmware wypuszcza nowy model który trzeba kupić.
Nawet Sony, które generalnie nigdy nie wprowadza nowinek do starszych modeli tylko wypuszcza nowsze, tak nie postępuje. Bo te starsze modele w momencie wejścia na rynek dopieszczone i działają jak trzeba, nikt nie każe kupić i czekać na nowy firmware.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
10/10, lepiej bym tego nie napisał.
Ciekawe jakiego upgradu Olympus OM-1 nigdy nie dostanie
żeby nie zagrozić mark II :?:
Bo to taka dziwna gra, w której jedni kłamią, a drudzy udają że nie wiedzą że to kłamstwa... I ci drudzy w międzyczasie wyobrażają sobie, jak by to było, gdyby to co mówią pierwsi było prawdą.... :)
Wracając do procederu wprowadzania klientów w błąd Marcinie...
Dwa obiektywy. Sigma 150-600 bagnet F i Nikkon Z180-600.
Czytając co jest napisane na stronie N. Słuchając gadających głów itp, to to nowe szkło powinno zjeść sigmę... jeszcze przed śniadaniem.
I gdyby to dotyczyło tylko kultury pracy i AFu to OK. Ale jest niestety "jechane" po całości razem z ostrością i jakością obrazka....
A czy faktycznie ten nikon daje różniący się na plus obrazek?
Naszą rolą jest właściwie wybierać, i nie dać się nabierać. Przynajmniej drugi albo trzeci raz.
I niestety nie jest to w dzisiejszych czasach łatwe, choć nie powiem że nie jest to nieciekawe... :)
Ale która Sigma do Nikon, bo są dwie
a do Sony trzecia -ta którą rebrandował OM.
https://www.bhphotovideo.com/c/compa...EG_1655503-REG
Ale Panowie, szukajmy pozytywów! Może dzięki OM1.2 będzie do kupienia OM1 w jakiejś dobrej cenie... Pamiętacie jak wszedł M1.3? I jakie były super zestawy z M1.2? Ja pamiętam: M1.2 + 45/25/17 1.2 za 6 koła, albo M1.2 + 12-40 2.8 za 5300 - może teraz też czegoś takiego doczekamy? Chętnie w końcu bym przytuł jakiegoś 1.2 w cenie 2500-3000 PLN...
Magazyny już pewnie dawno zostały przewietrzone ze starych modeli, więc nie liczyłby na super okazje. Pozytyw jest taki, że z cenami OM System jest jak z cenami Thermomiksów. Są kosmiczne i ludzie pukają w czoło na ich widok, ale idziesz na obwoźną prezentację produktu, jakiś influencer odprawia tam swoje marketingowe czary, już ma Cię w garści, a na koniec dostajesz niepowtarzalny rabat 20-30%. Myślisz, że złapałeś boga za nogi i sięgasz po portfel :D Nikt o zdrowych zmysłach nie kupuje nic od Olka bez rabatów, kodów promocyjnych, cashbacków, dodatkowych obiektywów za 1 zł itp. Wszystko jest wliczone w cenę katalogową.
Prawda :-) olympus ma jeszcze jedną cechę. Te sprzęty są nie do zajechania, a ponieważ postęp z puszki na puszkę ma znikomy, to jednym egzemplarzem można cieszyć się dłuuuuuugie lata
Dopóki coś się nie zepsuje, to są na lata :D
Mój korpus został wprowadzony do sprzedaży 8 lat temu. I ciągle wierzę, że nie on jest nasłabszym ogniwem w mojej fotografii :).Cytat:
ponieważ postęp z puszki na puszkę ma znikomy, to jednym egzemplarzem można cieszyć się dłuuuuuugie lata
OM-1 mark I w promocji blekfrajdejowej miał naprawde dobrą cenę.
jak już wiele razy pisaliśmy, szpeju m4/3 nie kupuje się w cenach nominalnych bo sa one koszmarnie wysokie a przy ewentualnej odsprzedaży traci się krocie.
EDIT- nie zauważyłem że Epicure napisał to samo niemal słowo w słowo
Panowie, ale to nie o wysokie ceny OM tu chodzi, bo to inna sprawa. Ktoś chce zapłacić, jego wola, w końcu sam kupiłem.
Dzisiaj na spokojnie przejrzałem specyfikacje obu wersji OM-1, starej i nowej, i mamy tak:
- ta sama matryca;
- ten sam procesor,
- ten sam EVF,
- ten sam LCD,
- to samo samo body (posikałem się ze śmiechu czytając że wprowadzono usprawnienie do ergonomii body poprzez dodanie możliwości konfiguracji działania przycisku kasowania zdjęć).
Nie jestem historykiem Olympusa, ale chyba nigdy tak nie było w nowych wersjach aparatów. Czasami była ta sama matryca a nowy procesor, albo dwa procesory, albo taki sam procesor a nowa matryca.
Jakaś różnica w sprzęcie była w każdym razie, która choćby teoretycznie mogła się przekładać na lepsze działanie aparatu.
A tutaj? Jak ten aparat może by w czymkolwiek lepszy od poprzednika kiedy to dokładnie taki sam aparat?
Wszystkie te "nowe usprawnienia" można by bez problemu zaimplementować w pierwszej wersji, to jest tylko kwestia oprogramowania w aparacie.
No to jak @dcs trafnie napisał, to nie jest nowy aparat, to jest nowe firmware w cenie 10,000 zł. W gratisie brak logo Olympus na aparacie, bo do tego się to wszystko sprowadza - zgaduję że skończyła się licencja od Olympusa na korzystanie z logo....
Jeszcze gumowe kółko... Nie zapominajmy, gumowe kółko!
Olek ma akurat spore doświadczenie w ogrzewaniu kotletów. I nie piszę tego ironicznie, bo być może jest to zdrowe podejście do produkcji, mniejsze obciążenie dla środowiska itp. E-M5 III -> OM-5: zmiana jedynie procesora i softu. E-M1 II -> E-M1 III: to samo. OM-1 -> OM-1 II: też w zasadzie to samo, nawet mniej. Musieli zrezygnować z logo Olympusa i zastąpić je OM System, mogli nie zmieniać nic i nawet tego nie komunikować. Coś tam jednak poprawili najniższym możliwym kosztem, zrobili wokół tego niewspółmiernie duży szum, podnieśli cenę, akurat na sfinansowanie całej tej kampanii.
Mnie martwi tylko to, że OM System jeszcze nic nie wymyślił samodzielnie. Produkty, które wdrażał w ostatnich latach, to albo efekty R&D Olympusa, albo odgrzane kotlety, albo rebranding. Ile da się jeszcze tak ciągnąć?
Fakt, na razie nic nie wymyślił