:shock::shock::roll:
Wersja do druku
Wprawdzie już po ptokach ale tytułem komentarza do serii "Powroty" pragnę zakomunikować, że to były dość ważne dla mnie zdjęcia. W sensie "z głowy". Niewiele tu w wątku takich jest. Przykro mi, że zostały przez niektórych odebrane tylko w kontekście walizki "która_już_kiedyś_była". Pisałam to już w Galerii ale tutaj też musiałam wylać ten mały żalik ;)
Coby wątek nie zdechł, wrzucam uliczną migawkę. Na blogu szersze, nieco inne ujęcie.
"Sjesta"
Strasznie ponure to zdjęcie, ale poza tym fajne, choć nie wiem czy w BW nie byłoby mocniejsze.
:) Pozdr.
ciaśniej bym widział ale i tak jest spoko!
Seria "Powroty" świetna. Nie wiem, czy dobrze ją odbieram, ale wydaje mi się smutna.
Pamiętam ten Tczewski most!!!:)
Drugie z serii bardzo dobre.
Na razie jedno zdjęcie z sesji "Zaklęte rewiry". Mam jeszcze jedno przeznaczone na B&W ale... walczę ;)
zdecydowanie drugie :)
w pierwsyzm za duzo sie dzieje kolorowo i cos wlazlo w LG. poza tym dziewczynka "dziala" w drugim :)
pzdr
Jak dla mnie to oba :D Sa inne, ale oba dobre.
Zastanawiam się, czemu nie podchodzisz bliżej i nie robisz szeroką ogniskową.
Zdjęcia zyskałyby na dynamice i były bardziej uporządkowane kadrowo budując wieloplanowość.
Mi podobają sie oba, ale jakby to B&W mocniej przemawiało... Tak - drugie jest zdecydowanie lepsze.
Oba bardzo Twoje w wyrazie.
Pierwsze czaruje pastelową kolorystyką (swoją drogą, jak Ty to robisz, że nawet stare cegły wyglądają jak z Konica Baby Film? ) ) a drugie jest bardziej dynamiczne. Tym bardziej, że dziewczynka ma "z górki" ;)
PS
Diaboligue ma znów rację, jeśli dobrze sie przyjrzeć to pespektywa jest lekko spłaszczona, szerszy kąt dałby bardziej przestrzenny obraz.
Mnie się podoba bo ja lubię obrazki ze spłaszczonymi planami ale np. Rafał miałby tu obiekcje ;)
Oba zdjęcia zrobione są na 14 mm :( Więcej nie mam. Cóż jeszcze mogą zrobić? Podejść bliżej, ok, ale tu akurat chciałam pokazać ten bajzel w tle (dachy i oficyny). Pierwsze zdjęcie trochę cropowałam, może stąd wrażenie płaskości... nie wiem. Nie potrafię obiektywnie tej płaskości ocenić. Na pewno nie wynika z użycia długiej ogniskowej, to by było wręcz niemożliwe na tej ciasne uliczce.
Już prędzej spodziewałam się, że zarzucicie mi walące się ściany (które w realu też się walą :))
Dzięki za przemiłe, poranne wizyty :D
Mi bardziej wersja B&W ale sam nie wiem czemu :)
fajnie że można wyobrazić sobie realną sytuacje, związaną z tym co dzieje się na zdjęciu.
Napisałem przecie, że mała ma z górki ;)
14mm, powiadasz? :roll:
Pewnie się zasugerowałem postem Diabolika bo dopóki go nie przeczytałem to nie widziałem niczego, co by sugerowało płaskość sceny :|
Wygląda na to, że jestem podatny na sugestię :roll: Serio, akapit o spłaszczonej perspektywie dopisałem po lekturze postu :oops:
Daje do myślenia...
Ale coś w tym musi być, bo już nie po raz pierwszy ktoś mi pisze, że nie podeszłam za blisko, podczas gdy był to w większości przypadków szeroki kąt, i to na szerszym końcu. I Rafał mi to pisał, i diabolik w innym zdjęciu. Nie wiem, skąd to wrażenie... :( Może robię zbyt szerokie kadry, bo przeważnie zależy mi na zmieszczeniu otoczenia? Któż to wie...
Kup 9-18, pofoć nim to zobaczymy ;)
na tym B&W tez moglas wystemplowac te nalepki na skrzynce pradowej.
troche mi do tej stylizacji nie pasujo
:)
Faktycznie,skrzynka energetyczna psuje odbiór fotki.
Fajne te rewiry, szczególnie drugie, b/w. Aż się prosi o patyk w ręce i toczące się koło.
1. To nie wygląda na 14mm
2. Focenie takich scenek ogniskową 14mm na IMHO sens z odległości 1,5-2 metrów.
Tutaj drugi plan zdominował temat. Właśnie z powodu odległości. Pierwszą fotę przycięłaś do kwadratu wiec sama zobacz ile zbędnego materiału miałaś po bokach. Przynajmniej jakieś dwa duże kroki :D
EDIT:
Jeszcze jedna uwaga - dzieci (małe zwierzęta) fotografuje się z ich perspektywy, ty chyba fotografowałaś ze swojej. Zdjęcie z góry wygląda nieefektownie. Trochę jak fotki zrobione przez rodziców z pierwszej komunii :wink:
Ja już mam taki nawyk, że praktycznie do każdego zdjęcia mocno się pochylam - czy to dziecko czy dorosły. Czasami zdarza mi się nawet przyklęknąć lub położyć na ulicy :DTaka perspektywa daje więcej dynamiki. Zwłaszcza do "biegnących" kadrów.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Jest, jest płasko, z tego powodu, że nie ma wieloplanowości w opowieści. Temat nie dominuje nad tłem, wszystko jest równie ważne i równie wielkie w tych zdjęciach. Wzrok błądzi, zamiast wędrować od mocnego, zaznaczonego tematu do tła i okoliczności. Tu jest wszystko i nic.
No wiem o tym. Tu (jak już wspomniałam wcześniej) zależało mi na tym całym bajzlu z tyłu. Przykucnąwszy traciłam z tego sporo. Nie chciałam samej dziewczynki na tle bramy, miał być ów bajzel w tle.
Takie było moje zamierzenie w momencie fotografowania.
A że nie wyszło - widocznie jeszcze nie dojrzałam do bardziej plastycznego oddania rzeczywistości. Mam nadzieję, że jestem reformowalna... ;)
Dzięki diabol za cenne uwagi.
Moim zdaniem błędem było zrobienie fotkiw w BW. Przy podobnej tonacji dziewczę ginie w chropowatym murze. Kolor (inny od ściany) mógłby ja wyciągnąć na pierwszy plan.
Pozdrawiam :)
Dziękuję wszystkim za cenne uwagi.
Przyznaję się do niedopatrzenia ze skrzynką (znak). Morlok - zależało mi aby jedno ze zdjęć był w B&W, fakt, ten róż (mimo że i tak trochę go wyciągałam z tła) mocno się zlewa. Nic straconego, wersję kolorową też mam, gdybyś o niej marzył, mogę podesłać ;)
Powyższe rzeczy są niedopatrzeniem.
W kwestii "płaskości planów" - tu chyba nic nie poradzę. Może z czasem zmieni się moje spojrzenie, może kiedyś dorobię się bardziej plastycznych szkieł. Nie będę świrować, że potrafię to zrobić lepiej ale cośtamcośtam. Gdybym dziś poszła robić te zdjęcia jeszcze raz, kadry pewnie byłyby podobne. To tak jak z muzyką, mogę zagrać to bardziej klasycznie, z wirtuozerią. Ale jestem na razie w garażu, ot... prosty punkrockowiec, który chce coś powiedzieć za pomocą takich środków wyrazu, na jakie go stać ;)
Nie każdy lubi punkrocka, niektórzy z niego wyrośli, niektórzy dopiero go rozkminiają.
Bufetowa,
Pierwsza fotka bardziej do mnie mówi niż druga, ponieważ na drugiej postać dziewczynki zlewa się z tłem.
Na pierwszą fotkę po raz pierwszy popatrzyłem wczoraj i o dziwo naszkicowałem sobie w łepetynie dokładnie taki odbiór, jakie było Twoje zamierzenie wyłuszczone w jednym z postów powyżej. A mianowicie - dziewczynka w eleganckim stroju, złapana przez obiektyw w eleganckiej pozie, idąca do i mimo, gdzie się nie obrócisz, to ciasne podwórka, obdrapane, walące się ściany, drewniane bramy z szyldami, malowniczość, egzotyka wczorajszości, dziedzictwo ubóstwa. Postać pozującej dziewczynki promieniuje beztroską, radością, dziecięctwem, barwnością. Barwność ta jest dobrze zaakcentowana na tle murów.
Jeżli chodzi o głębię, to ją widzę - mnóstwo zbieżnych krawędzi na drugim planie tworzy perspektywę, pomaga także światło - mnóstwo światła. Zamknięta brama odgradza częściowo ten świat od dzisiaj. Zbieżne linie po bokach bruku budują także perspektywę i wskazują drogę do wczorajszego - po kocich łbach.
Dla moich oczu pierwszorzędna fotka, wartości dokumentalne oprawiłaś w estetykę i wzbogaciłaś fabułą.
Pzdr, TJ
O dziwo pierwsza fotka i to w kolorze (jaga) bardziej mi pasuje do tematu np. Tczew 1934, Zakład szewski, ul. Rybacka :lol: Jak by była w BW też raczej nie straciła by tego przekazu. Skrzynkę gazową możnaby usunąć.
Natomiast "zaklęte rewiry" w BW zlało mi się wszystko i mniej czytelny przekaz.
Ul. Rybacka, to jedna z najstarszych ulic Tczewa, ongiś tuż za nią przebiegał mur otaczający miasto, a mieszkali na niej faktycznie rybacy :D
Za rok miasto obchodzi 750-lecie nadania praw miejskich.
Dzięki Kaz za wizytę :)
Tobie Tadeuszu dziękuję za zrozumienie.
EDIT: Kaz... a właściwie skąd wiesz, że to Rybacka? :shock:
Dziś portrecik uliczny pani Ireny, której na emeryturze by się nudziło:
"Pani Irena"
Super.
Jestem pod wrażeniem:!:
naturalnie fajna ta pani irena
Ostatnie zdjęcie bardzo mi się podoba. Pozdrowienia dla Pani Ireny:)
Bomba portret. Trochę po bokach za mocno to wszystko ciśnie, ale i tak super. Pozdrów Panią Irenę :)
Ładnie zagrało światło i wyszły kolorki.
ps. chociaż to coś po prawej uznać można za...przyklejone lizaki lub coś innego;-)
Pani Irena rewelacja:)
Dziękuję wszystkim za miłe przyjęcie pani Ireny, pozdrowienia przekażę, na pewno się ucieszy.
Poniżej człowiek, na którego od jakiegoś czasu polowałam, bo niezwykle sympatycznie wpisuje się w ulicę Kościuszki ;) Dałam jedno zdjęcie w kolorze, może nie pasuje do całości ale w sumie... to nie miała być seria. Jakby co - mam wersję bw.
"Pan z yorkiem"